Poniedziałkowy poranek przyniósł dalsze umocnienie złotego. Kurs euro po raz pierwszy w tym roku spadł poniżej 4,29 zł i przetestował grudniowe minimum. Dolar amerykański był natomiast najtańszy w 2024 roku.


O 10:15 kurs euro wynosił 4,2896 zł i był o 0,3 grosza niższy niż przed weekendem. Wcześniej notowania euro zeszły do poziomu 4,2862 zł i wyrównały blisko czteroletnie minimum z połowy grudnia.
Ewentualne przełamanie grudniowego dołka na gruncie analizy technicznej stanowiłoby sygnał do kontynuacji trendu spadkowego na parze euro-złoty. Potencjalnym celem jest pułap 4,20 zł, wyznaczany przez lokalne minimum ze stycznia 2020 roku.
- Po piątkowej sesji nie widzimy sygnałów z otoczenia makro oraz ze strony dominujących na rynkach bazowych trendów, które miałyby odwrócić trend złotego, a tym samym w krótkim terminie kolejne próby pokonania 4,2930 przez EUR/PLN i spadek kursu USD/PLN w kierunku 3,89 są dla nas scenariuszem bazowym – napisali analitycy PKO BP.
- Ryzykiem pozostaje osłabienie bazowych rynków equity, które zarówno technicznie jak i patrząc przez pryzmat nastrojów wydają się być mocno wykupione – dodali eksperci PKO BP w porannym komentarzu.
Nowe tegoroczne minimum wyznaczył kurs dolara. W poniedziałek rano amerykańska waluta była wyceniana na 3,9207 zł. W ten sposób kurs USD/PLN wybił się dołem z trwającej przez cały styczeń i luty trendu bocznego, w zakresie 3,94-4,06 zł.
Nowego minimum nie ustanowił za to frank szwajcarski, który o poranku kosztowa 4,4760 zł. W zeszłym tygodniu notowania helweckiej waluty spadły nawet do 4,4558 zł.
KK






























































