REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Złoty stabilny przed majówką. Ale trzeba będzie uważać na „zagranicę”

Krzysztof Kolany2024-04-29 09:25główny analityk Bankier.pl
publikacja
2024-04-29 09:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Przełom kwietnia i maja rozpoczynamy przy kursie euro przekraczającym 4,30 zł. W przeszłości „zagranicy” nie raz zdarzało się wykorzystywać polski okres urlopowy, aby „pohuśtać” rynkiem złotego. Tak też może być i w tym roku.

Złoty stabilny przed majówką. Ale trzeba będzie uważać na „zagranicę”
Złoty stabilny przed majówką. Ale trzeba będzie uważać na „zagranicę”
fot. Sahs / / Shutterstock

W poniedziałek o 9:18 kurs euro wynosił 4,3150 zł i był zbliżony do tego, co widzieliśmy przed weekendem. Za nami okres podwyższonej dziennej zmienności na rynku złotego. Od połowy kwietnia obserwujemy wysokie dzienne zmiany kursu EUR/PLN, które jednak finalnie niewiele zmieniają w szerszym obrazie sytuacji.

W pierwszej połowie kwietnia kurs euro wyznaczył przeszło 4-letnie minimum, po raz pierwszy od czasów covidowych lockdownów schodząc do poziomu 4,25 zł. Była to dotychczasowo kumulacja rozpoczętego w lutym 2023 roku trendu aprecjacji polskiej waluty. Od tego czasu notowania euro obniżyły się o blisko 50 groszy i lokalna kilkugroszowa korekta nie pozwala wyciągnąć wniosku o zmianie obowiązującego średnioterminowego trendu.

Jednakże w najbliższych dniach możemy być świadkami podwyższonej zmienności na rynku złotego. Wszystko za sprawą kalendarza. Środa i piątek są dniami ustawowo wolnymi od pracy, co będzie oznaczało nieobecność polskich uczestników rynku. Ale cały światowe rynki finansowe (czyli londyńskie City i Wall Street) pracują normalnie i (przynajmniej teoretycznie) odbywać się będą zwyczajne kwotowania polskiego złotego.

W poprzednich latach taka kombinacja od czasu do czasu prowadziła do dziwnych, jednodniowych zmian kursu euro. Tak był na przykład rok temu, gdy 1 maja kurs euro bez żadnego konkretnego powodu podskoczył o trzy grosze. Oczywiście, już dzień później sytuacja wróciła do normy. Takie majowe „fajerwerki” możliwe są także w tym roku.

Wakacje na giełdzie

Globalnie euro pozostaje pod presją ze względu na oczekiwaną już w czerwcu redukcję stóp procentowych w Europejskim Banku Centralnym przy utrzymaniu bez zmian kosztów kredytu w Rezerwie Federalnej. W rezultacie w połowie kwietnia kurs EUR/USD znalazł się na najniższym poziomie od listopada. Później notowania euro nieco odbiły, ale wciąż pozostały niskie.

W efekcie kurs dolara na polskim rynku powrócił powyżej poziomu 4 złotych i do tej pory utrzymuje się powyżej tej psychologicznej bariery. W poniedziałek o poranku za dolara płacono 4,0230  zł, czyi o ponad grosz mniej niż w piątek wieczorem.

Frank szwajcarski wyceniany był bez zmian na 4,4139 zł. W przypadku pary frank-złoty lokalnym wsparciem od kilku dni stał się poziom 4,40 zł. Natomiast funt brytyjski kosztował 5,0411 zł – czyli prawie tyle samo co przed weekendem.

KK

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
ambulans21
Średnia płaca 8500 a inflacja 3%, kiedy banki dają 7% do końca roku? Bez szans.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki