WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kurs euro na nowym szczycie, frank z nowym rekordem. NBP znów interweniuje

2022-03-04 09:48, akt.2022-03-04 16:34
publikacja
2022-03-04 09:48
aktualizacja
2022-03-04 16:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Złoty kolejny dzień gwałtownie się osłabia. NBP próbuje go umocnić. Z marnym skutkiem.

Kurs euro na nowym szczycie, frank z nowym rekordem. NBP znów interweniuje
Kurs euro na nowym szczycie, frank z nowym rekordem. NBP znów interweniuje
fot. Sergei Karpukhin / / TASS

[Aktualizacja 16:30] Kursy głównych walut do złotego spadają o kilka groszy w ciągu ostatniej godziny. Euro kosztuje 4,8376 zł, dolar jest notowany na 4,4366 zł, a frank szwajcarski wyceniano na 4,8369 zł. Po kilku minutach przyszło potwierdzenie interwencji banku centralnego. 

"W dniu dzisiejszym NBP dokonał sprzedaży pewnej ilości walut obcych za złote" - napisano w komunikacie NBP. We wtorek i w środę bank centralny wystosował komunikaty o takiej samej treści.

We wtorek NBP interweniował także werbalnie, informując, że jest gotów w każdej chwili reagować na nadmierne wahania kursu złotego, które mogłyby zakłócić sprawne funkcjonowanie rynku walutowego, finansowego lub też negatywnie wpływać na stabilność finansową czy skuteczność realizowanej przez NBP polityki pieniężnej.

Według NBP obserwowana w ostatnich dniach deprecjacja złotego nie jest spójna z fundamentami polskiej gospodarki, ani też z kierunkiem prowadzonej polityki pieniężnej.

[Aktualizacja 15:35] Złoty dramatycznie słaby, pobija dzienne rekordy. Chwilę po 15:30 za euro trzeba było płacić 4,8803 zł, a za dolara 4,4715 zł. Frank szwajcarski jest wyceniany na blisko 4,86 zł.

Bankier.pl

[Aktualizacja 14:00] Sytuacja złotego uległa pogorszeniu. Kurs euro przekroczył 4,86 zł i zwyżkując o ponad 5 groszy niemal wyrównał poranny, 13-letni rekord słabości złotego wobec wspólnotowej waluty. Dolar amerykański kosztował już ponad 4,44 zł i był najdroższy od lipca 2001 roku. Kurs franka szwajcarskiego ustanowił nowy rekord wszech czasów na poziomie 4,8375 zł.

Przyczyny takiego stanu rzeczy pozostają niezmienne. W wyniku rosyjskiej napaści na Ukrainę Polska stała się krajem przyfrontowym, z rosnącą premią za ryzyko trzymania polskich aktywów. Złoty słabnie na fali awersji do całego regionu – dziś rano niemal rekordowo słaby był także węgierski forint. Zachodni kapitał obawia się, że Europa Środkowa mocno ucierpi na ewentualnym embargu nałożonym na dostawy surowców z Rosji.

Z drugiej strony na rynku widać rękę Narodowego Banku Polskiego, który przeprowadza ograniczone interwencje walutowe powstrzymujące deprecjację złotego. Mamy oficjalne potwierdzenie, że zakupy złotego za waluty obce były dokonane we wtorek i w środę. Tamte interwencje odbyły się w godzinach popołudniowych  Być może kolejną interwencje NBP obserwowaliśmy w piątek rano. Nie została ona jednak potwierdzona oficjalnie.

Jeszcze o 9:23 kurs euro wyznaczył nowe 13-letnie maksimum na poziomie 4,8648 zł. Ale w kolejnych minutach kurs EUR/PLN zaczął bardzo szybko spadać, do godziny 9:48 schodząc w pobliże 4,80 zł. To wciąż oznacza, że nasza waluta jest niezmiernie słaba. Jeśli jednak była to interwencja walutowa, byłby to jasny sygnał dla rynku, że NBP nie życzy sobie euro droższego niż 4,80 zł.

[Aktualizacja 11:45] Po porannym umocnieniu złotego nie pozostał nawet ślad. Przed południem euro było wyceniane na ponad 4,84 zł. Dolar kosztował przeszło 4,40 zł. Frank szwajcarski notowany był po niemal 4,80 zł.

Samo euro traci dziś zarówno względem dolar amerykańskiego, jak i franka szwajcarskiego. To znak, że kapitał ucieka do tzw. bezpiecznych przystani. W rezultacie notowania dolara na polskim rynku osiągnęły dziś najwyższy poziom od lipca 2001 roku – o poranku było to nawet 4,4189 zł. Później kurs USD/PLN obniżył się do 4,3637 zł, a więc wciąż utrzymywał się powyżej „covidowego” szczytu z marca ’20.

Bankier.pl

Fatalnie wygląda sytuacja złotego na parze z frankiem szwajcarskim. W piątek rano kurs CHF/PLN osiągnął rekordowo wysoki poziom 4,8046 zł. Następnie – prawdopodobnie na skutek interwencji NBP – kurs franka obniżył się do 4,7485 zł.

Bankier.pl

Podobny rollercoaster obserwowaliśmy na parze z funtem brytyjskim, który najpierw podrożał od niemal 5,88 zł, by później osiągnąć cenę 5,8028 zł. Czyli wciąż o 0,8 grosza wyższą niż dzień wcześniej.

KK

Źródło:
Tematy

Komentarze (133)

dodaj komentarz
talmud
polacy powinni pójść w ślady ekwadoru panamy czy republiki palau & zastąpić złotówkę zielona makulatura.....LMAO
poniżej coś na poprawienie humoru....LOL

https://www.youtube.com/watch?v=FSkdeXupjVc
dziadekjarek
Rubel jest czerwony ….
Może lepiej żappsy
jan888
Niedługo w tym PISowskim raju zostaną tylko ci, których nie będzie stać na wyjazd za granicę. Przy tak szmacącej się złotówce niedługo Polacy będą zarabiali już nie 4 razy mniej od Niemców, ale 5 razy.
jas2
"Złoty kolejny dzień gwałtownie się osłabia. NBP próbuje go umocnić. Z marnym skutkiem."

Aby działać dla dobra państwa i dla zysku NBP, nasz bank musi skupować złote po wysokim kursie, wtedy będzie miał (ma) zysk.
W każdej chwili mógłby skupować EUR po 4 złote, ale z tego Polska nie będzie miała zysku, tylko stratę.
lancealot
Człowieku, jak pijesz to nie pisz.
Zresztą na trzeźwo też nie skoro nie masz nic wartościowego do powiedzenia.
Euro po 4 złote? To było przed rządami PiS i Totalnej Klapy.
frankmaster
Glapa leży i kwiczy. To człowiek, który doprowadził do inflacji niemal 5% i represji finansowej ok. -3,5% już przed pandemią, następnie obniżając rekordowo stopy procentowe i stosując rekordowy dodruk spowodował ostatecznie bańkę na nieruchomościach. Dalej śnieszne rządowe tarcze antyinflacyjne, czyli dodawanie gazu i jednocześne Glapa leży i kwiczy. To człowiek, który doprowadził do inflacji niemal 5% i represji finansowej ok. -3,5% już przed pandemią, następnie obniżając rekordowo stopy procentowe i stosując rekordowy dodruk spowodował ostatecznie bańkę na nieruchomościach. Dalej śnieszne rządowe tarcze antyinflacyjne, czyli dodawanie gazu i jednocześne ciśnięcie hamulca. 13-tki i 14-tki ładowane pod korek emerytom, którzy już sami nie wiedzą co z tą kasą robić, to wydają na lewo i prawo. Zaniedbanie inwestycji, ładowanie socjalu na potęgę. Jednocześnie prześciganie się kto dowali lepsze sankcje, które biją poteżnie rykoszetem w gospodarkę i finanse. I co teraz? Żaden z ruchów - ani wyprzedaż walut, ani podnoszenie stóp nie gwarantuje zapanowania nad kursem złotego. Niestety - mleko się rozlało, ale ani Glapa ani Morawiec ani żaden inny ciul go nie wypije, tylko my wszyscy, zwykli obywatele.
drzaraza
Ha,ha ratowanie złotego gadanie dla maluczkich. Im na pewno nie zależy na ratowaniu im wyłącznie zależy na tropieniu złotego.
lancealot
Wysoka inflacja jest w interesie rządu. A teraz zawsze będzie można zwalić na wojnę.
nonnn
cos czuje ze nasi beda jeszcze kupowac stary zlom militarny z US... geopolityka to nielatwe zadanie, ale jak by Nato dogadalo sie z Ruskimi to byl by swiety spokoj ..inaczej nasza Polonia to raczej pierwszy cel i zderzak EUropy.
1984
Z jednej strony nawołują aby nie wpadać w panikę, a z drugiej sami w nią wpadają. Dokonując interwencji robią to czego oczekuje tzw "rynek" czyli spekulanci. Amatorszczyzna do kwadratu.

Olejcie to i poczekajcie min tydzień z następną. Nap... z kałacha codziennie nikogo nie wystraszy. Raz a dobrze z armaty, nie wcześniej
Z jednej strony nawołują aby nie wpadać w panikę, a z drugiej sami w nią wpadają. Dokonując interwencji robią to czego oczekuje tzw "rynek" czyli spekulanci. Amatorszczyzna do kwadratu.

Olejcie to i poczekajcie min tydzień z następną. Nap... z kałacha codziennie nikogo nie wystraszy. Raz a dobrze z armaty, nie wcześniej niż za tydzień. Dokładnie w piątek pod wieczór gdy Azja już poszła spać, a Ameryka i Europa myśli o weekendzie!

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki