W ostatni tydzień października wkraczamy ze słabym złotym i wciąż mocnym dolarem. Kurs euro ponownie zaatakował poziom 4,35 zł. Natomiast funt brytyjski notowany jest blisko najwyższych poziomów od przeszło roku.


W poniedziałek o 9:29 kurs euro kształtował się na poziomie 4,3491 zł i był o 0,7 grosza wyższy niż przed weekendem. Już w poprzednim tygodniu kurs EUR/PLN usiłował przebić poziom 4,35 zł. To istotny opór, który raczej nie powinien zostać przekroczony „z marszu”.
Trwająca od miesiąca fala osłabienia złotego wyniosła kurs euro z niespełna 4,25 zł do przeszło 4,35 zł odnotowanych w zeszły piątek. Nadal jednak notowania wspólnotowej waluty utrzymują się w rysowanym od początku 2024 roku trendzie bocznym o zakresie 4,24-4,40 zł. W razie realizacji negatywnego dla złotego scenariusza kurs EUR/PLN może dotrzeć do poziomu 4,37-4,38 zł (lokalne szczyty z kwietnia i czerwca) lub nawet 4,40 zł, który to poziom ostatni raz widziany był w styczniu.
- Oceniamy, że wyższe rentowności amerykańskiego długu mogą wywoływać presję na rodzime aktywa, w tym na złotego. Widzimy więc ryzyko migracji euro w stronę poziomu 4,3550-4,3650 zł - napisali ekonomiści Banku Gospodarstwa Krajowego.
- Złoty wciąż pozostaje i w najbliższych dniach pozostawać będzie pod presją sprzedających. Kurs EUR/PLN oscyluje wokół poziomu 4,35 i w kolejnych sesjach może, naszym zdaniem, testować barierę techniczną zlokalizowaną dwa grosze wyżej - ocenił ekonomista Banku Millennium.

Presję na złotego cały czas wywiera dolar amerykański, który na parze z euro notowany jest blisko najmocniejszych poziomów od lipca. Siła „zielonego” wynika z rosnących rynkowych stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, gdzie rentowność obligacji 10-letnich podniosła się z 3,60% jeszcze w połowie września do blisko 4,30% obecnie. W ten sposób rynek wycenia proinflacyjną politykę Donalda Trumpa – czyli obecnego faworyta w wyborach prezydenckich w USA.
W rezultacie za dolara na polskim rynku już od kilku dni trzeba płacić ponad 4 złote. W poniedziałek rano dolar kosztował 4,02226 zł – czyli podobnie jak przed weekendem.
Funt brytyjski notowany był po 5,2159 zł, a więc blisko najwyższych (5,2278 zł) poziomów od przeszło roku. Warto dodać, że pół roku temu szterling był najtańszy od blisko 4 lat, a jeszcze w sierpniu kosztował mniej niż 5 zł.
Po niedawnych zwyżkach nieco obniżyły się notowania franka szwajcarskiego. O poranku helwecką walutą handlowano po kursie 4,6366 zł, a więc ponad o pół grosza poniżej piątkowego kursu odniesienia. W ubiegłym tygodniu frank był najdroższy od sierpnia.
KK
































































