Końcówka roku potwierdza trend, w którym przez ostatnie 12 miesięcy podążała japońska waluta. Od stycznia jen umocnił się względem dolara o 16,9%, po drodze notując poziomy niewidziane od 13 lat. W obliczu kryzysu finansowego inwestorzy w pośpiechu zamykali ryzykowne pozycje typu carry trade, co skutkowało koniecznością odkupienia pożyczonych wcześniej jenów.
Dzisiaj do kupowania jenów skłoniła dość silna przecena na giełdzie w Tokio. Taniejące akcje Toyoty, która zapowiedziała pierwszą stratę operacyjną w swojej historii, pociągnęła indeks Nikkei225 w dół o 2,4%.
Ponadto dolarowi szkodzą oczekiwania na popołudniowe dane z gospodarki Stanów Zjednoczonych. Ekonomiści spodziewają się dalszego spadku wydatków konsumpcyjnych (o 0,8% m/m) oraz redukcji zamówień na dobra trwałego użytku. Na wysokim poziomie ma pozostać liczba noworejestrowanych bezrobotnych.
Tymczasem o godzinie 9:40 za dolara płacono 90,32 jenów, a więc o 0,7% mniej niż na zamknięciu wtorkowych kwotowań. Względem euro japońska waluta zyskała 0,4%, notując kurs 126,08 jenów.
K.K.




























































