REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kryzys demograficzny w Polsce. 1500+ i kredyt 0 proc. - tak PO chce zniwelować problem

2023-07-29 11:05
publikacja
2023-07-29 11:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Liczba urodzeń w Polsce maleje, bo drastycznie maleje liczba kobiet w wieku prokreacyjnym - powiedziała w sobotę PAP szefowa sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny Urszula Rusecka (PiS) w odpowiedzi na zarzuty opozycji dotyczące kryzysu demograficznego w Polsce.

Kryzys demograficzny w Polsce. 1500+ i kredyt 0 proc. - tak PO chce zniwelować problem
Kryzys demograficzny w Polsce. 1500+ i kredyt 0 proc. - tak PO chce zniwelować problem
fot. bady abbas / / Unsplash

W sobotę odbyła się konferencja prasowa Platformy Obywatelskiej z udziałem Marcina Kierwińskiego, Aleksandry Gajewskiej i Arkadiusza Marchewki pt. "Kryzys demograficzny PiS". Kierwiński przytoczył dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące dzietności w Polsce, które jak ocenił, "są wstrząsające". "W ostatnich miesiącach lawinowo spada liczba urodzeń, a rośnie liczba zgonów. Według prognoz GUS, w 2050 r. liczba Polaków zmniejszy się o 4,5 mln - to tak jakbyśmy wymazali z mapy Polski całe Mazowsze" - powiedział.

Dodał, że pierwszy raz odkąd prowadzone są badania liczba urodzeń w skali roku, pomiędzy majem 2022 r. a majem 2023 r., spadła poniżej 300 tys. "W ciągu ostatniego roku ubyło ludności w Polsce o 130 tys. - to tak jakby w ciągu roku zniknął cały Płock. To jest gigantyczna katastrofa demograficzna" - ocenił.

Przyczynę malejącej liczby urodzeń w Polsce Kierwiński upatruje w działaniach rządu PiS. "Polki nie mają żadnej pewności tego, w jakich warunkach będą mogły wychowywać swoje dzieci. Nie ma stabilności prawa, stabilności ekonomicznej, jest opresyjny rząd PiS, który troszczy się tylko o jedną rzecz - jak zmusić kobietę do urodzenia dziecka" - wymienił. "Państwo powinno kobiecie, która zdecyduje się na dziecko pomagać i wtedy uruchamiać wszelkie mechanizmy, aby rodzicom żyło się łatwiej" - dodał.

"Rząd PiS w centrum swojej narracji politycznej stawia rodzinę - wszystko jest albo patriotyczne albo rodzinne. Tymczasem jak popatrzymy na dane, wniosek jest prosty - to jest najbardziej antyrodzinny rząd od 1989 r." - przekonywał. "To jest rząd, który doprowadził do tego, że Polska się wyludnia i że za 30 lat na rynku pracy nie będzie młodych Polaków. Jest to największe zagrożenie dla wolności i suwerenności Polski" - ocenił.

Wakacje na giełdzie

Kryzys demograficzny - tak PO chce zniwelować problem

Na konferencji przedstawiono propozycje PO, które miałyby poprawić sytuację demograficzną. "Proponujemy kompleksowe propozycje, które będą składały się na dwa bardzo ważne elementy. To są kwestie materialne - kredyt 0 proc., dopłaty do najmu, pełnopłatne urlopy rodzicielskie, żłobki w każdej gminie i 1500 zł dla mam wracających do pracy" - wyliczała Gajewska. "Kolejną kwestią jest poszanowanie naszej wolności, to do rodziców i do kobiety musi należeć decyzja o założeniu rodziny, zagwarantujemy bezpłatne in vitro, bezpłatne badania prenatalne i lepszą opiekę okołoporodową, po to aby kobiety nie bały się porodów" - dodała.

Odpowiadając na konferencję opozycji Rusecka podkreśliła, że "demografia to skomplikowany proces, a efekty nie pojawią się z dnia na dzień". "Dzietność to nie to samo co liczba urodzeń" - wskazała. "Liczba urodzeń w Polsce maleje, bo drastycznie maleje liczba kobiet w wieku prokreacyjnym" - dodała.

"Z zapaścią demograficzną zmagamy się od co najmniej 30 lat. Za te sytuacje odpowiada brak prowadzonej kompleksowej polityki przez poprzednie rządy, które nie wykorzystały tzw. echa wyżu lat 80." - powiedziała Rusecka.

"To nasz rząd - rząd Zjednoczonej Prawicy - jako pierwszy przyjął strategię demograficzną do roku 2040. Program Rodzina 500+ był przełomowym programem, który na początku uchwycił jeszcze kobiety z tzw. wyżu i w pierwszych latach funkcjonowania mieliśmy wzrost urodzeń, spowodował również wzrost urodzeń trzecich i kolejnych dzieci w rodzinie" - mówiła i dodała, że za tym poszły kolejne programy : Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, Dobry Start, Maluch+ czy zmiany w Kodeksie pracy.

Rusecka zwróciła też uwagę, że wzrasta liczba zgonów, ponieważ - jak wskazała - "teraz umierają roczniki z wyżu demograficznego lat powojennych". "Na sytuację demograficzną ma również wpływ pandemia i wojna na Ukrainie" - dodała.

Autorzy: Delfina Al Shehabi, Grzegorz Bruszewski

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
wolnoduch
"Na sytuację demograficzną ma również wpływ pandemia i wojna na Ukrainie" ...i pogłowie owiec w Australii - dodałbym dla pełności
rolnikk
Liczba urodzeń to nie wystarczający wskaźnik bo zależy od liczby kobiet w wieku rozrodczym trzeba patrzeć też na współczynnik dzietności (fertility rate).
gogaco8651
Dokładnie, ci co narzekają na wartość ilości urodzeń to manipulatorzy albo zwykłe głąby.

Garść danych: średni wiek w którym kobieta ma pierwsze dziecko to 28 lat, czyli dzisiaj rodzą kobiety z roczników około 1995. Pomiędzy rokiem 1982 a 2004, urodzenia tylko spadały, kobiet wieku 28 lat jest o 1/3 mniej kobiet niż np. w 2015.
Dokładnie, ci co narzekają na wartość ilości urodzeń to manipulatorzy albo zwykłe głąby.

Garść danych: średni wiek w którym kobieta ma pierwsze dziecko to 28 lat, czyli dzisiaj rodzą kobiety z roczników około 1995. Pomiędzy rokiem 1982 a 2004, urodzenia tylko spadały, kobiet wieku 28 lat jest o 1/3 mniej kobiet niż np. w 2015. Żeby utrzymać ilość urodzeń w 2023 roku na poziomie tej z 2015, ilość urodzeń musiała by wzrosnąć do 2,2 - tymczasem żaden kraj z UE nie przekracza 1,85, a średnia to 1,5.
r4k
Kredyt 0%? To może rozdawajcie domy i mieszkania za darmo?

Jak normalni ludzie, patrzą że w Polsce wszystkie liczące się ugrupowania politycznie to socjaliści, to jest to wystarczającym powodem aby nie mieć dzieci.
lightning_network
Platforma Obywatelska: "Kredyt 0%"
Milton Friedman: "Nie ma darmowych obiadów."

:)
po_co
Czy ktoś w ogóle zapytał ludzi w różnym przedziale wiekowym dlaczego nie chcą mieć dzieci?
Ja mam mnóstwo kolegów i koleżanek którym żyje się wygodnie w duecie albo jako singielki/single i nie chcą tego stanu zmieniać, a są to ludzie którzy za kilka lat wejdą w 40 rok życia.

Pieniądze nie są dla nich problemem, większość
Czy ktoś w ogóle zapytał ludzi w różnym przedziale wiekowym dlaczego nie chcą mieć dzieci?
Ja mam mnóstwo kolegów i koleżanek którym żyje się wygodnie w duecie albo jako singielki/single i nie chcą tego stanu zmieniać, a są to ludzie którzy za kilka lat wejdą w 40 rok życia.

Pieniądze nie są dla nich problemem, większość ma też jedno lub dwa mieszkania.
Oni nie chcą mieć dzieci bo żyje im się wygodnie. Mogą wyjść z domu kiedy chcą, mogą wrócić do domu o której chcą, mogą wydawać pieniądze wyłącznie na swoje przyjemności, mogą jeść to co chcą, oglądać telewizję od której chcą, w końcu mogą żyć tak jak chcą.

Mamy XXI wiek i Polskę która przez lata stała się naprawdę bogatym krajem, w takich warunkach ludzie nie mają potrzeby posiadania dzieci.
Owszem wciąż wiele osób decyduje się na posiadanie dziecka, stąd te 300 tys. urodzeń rocznie, ale są to w zdecydowanej większości ludzie którzy planują 1 lub 2 potomków.

Ja mam 5-tkę dzieci, odwiedziliśmy już razem dwa kontynenty, planujemy odwiedzić trzeci.
Wakacje z taką grupką dzieci mało mają wspólnego z odpoczynkiem, w dodatku wyjazd nawet nad Polskie może to uwierzcie mi ciężkie pieniądze.
Wielu znajomych pyta mnie, po co Ci to?
Po co Ci te nerwy, po co Ci te wydatki itd.?

Ludzie nie czują potrzeby posiadania dzieci, bo dzieci przestały być gwarancją ich przyszłości.
W tym widzę największy problem, a nie w pieniądzach.
infinityhost
No stała się bogstym krajem. "Plaga kradzieży rowerów w Belgii. Rząd ma pomysł, jak temu zapobiec".
rolnikk
Badania pokazują że szczęśliwsi ludzie mają więcej dzieci. Aczkolwiek też znam takich ludzi.
rolnikk odpowiada (usunięty)
500+ miało iść na konsumpcję z założenia.
gajdzi
Gratulacje potomstwa i wytrzymałości. Ale zgodzę się z komentarzem, że ludziom się po prostu NIE CHCE! Wcześniej miałem życie „high-life” teraz jak wyjdę na piwo raz / m-ąc to max. Od 2,5 roku nie zostawiłem dzieci ba więcej niż 1 noc. Ale dobrze mi z tym. Jest to ciężka praca, ale i tez fajna „wypłata”.

A jak poprawić dzietność
Gratulacje potomstwa i wytrzymałości. Ale zgodzę się z komentarzem, że ludziom się po prostu NIE CHCE! Wcześniej miałem życie „high-life” teraz jak wyjdę na piwo raz / m-ąc to max. Od 2,5 roku nie zostawiłem dzieci ba więcej niż 1 noc. Ale dobrze mi z tym. Jest to ciężka praca, ale i tez fajna „wypłata”.

A jak poprawić dzietność w kraju, to może samo referendum wśród kobiet by się przydało? Pieniądze nic nie zmienia skoro za wszystko i tak trzeba płacić. U nas „pielęgniarka środowiskowa” każe sobie wysyłać zdjęcia krocza bo jej się nie chce przyjść na wizytę do pacjentki. Lekcja wiązania chusty 100-300zl, lekcja z laktacji, 100-300 zł, wsparcie żywieniu dziecka 100-300 zł. Wizyty u lekarza 100-300 zł, a badania najlepiej na własna rękę w „zaprzyjaźnionym laboratorium”. Wiec Re 1500zl to chyba tylko na pokrycie „prywatnych firm” zamiast widać się na system holistycznie.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki