REKLAMA

Milion w każdym banku – zdolność kredytowa przy 13 tys. zł dochodu

Michał Kisiel2021-09-16 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-09-16 06:00
Milion w każdym banku – zdolność kredytowa przy 13 tys. zł dochodu
Milion w każdym banku – zdolność kredytowa przy 13 tys. zł dochodu
fot. BasPhoto / / Shutterstock

Czteroosobowa rodzina z miesięcznym dochodem na poziomie 13 tys. zł mogłaby otrzymać nawet 1,4 mln zł kredytu hipotecznego. Niezależnie od wysokości wkładu własnego w każdym z banków szacunkowa zdolność przekracza granicę 1 mln zł.

Wrześniową edycję rankingu kredytów hipotecznych poświęciliśmy rodzinie „dwa plus dwa” mieszkającej w Warszawie, która poszukuje 75-metrowego mieszkania z rynku wtórnego. Oprócz symulacji kredytowych, banki przygotowały także szacunki maksymalnej zdolności potencjalnych kredytobiorców.

Przyjęliśmy, że małżonkowie mają łącznie co miesiąc do dyspozycji 13 tys. zł. 30-letnia kobieta zarabia 6,5 tys. zł na umowie o pracę na czas nieokreślony. Taką samą sytuację ma jej 35-letni partner.

Założyliśmy, że para nie ma obecnie żadnych zobowiązań kredytowych. Przyszli kredytobiorcy mają dobrą historię kredytową – bez negatywnych wpisów w Biurze Informacji Kredytowej.

Zdolność kredytowa przy 10-procentowym wkładzie własnym

Niecałe 200 tys. zł dzieli najwyższy i najniższy szacunek maksymalnej zdolności kredytowej profilowych klientów przy 10-procentowej wpłacie własnej. W każdym z banków kwota przekracza 1 mln zł, a najwyżej wydolność kredytobiorców ocenił Bank Pekao (1,26 mln zł). Zestawienie zamyka Bank Ochrony Środowiska z szacunkiem na poziomie 1,07 mln zł.

Maksymalna szacunkowa zdolność kredytowa dla profilowych klientów (kredyt na 30 lat, raty równe, LTV 90 proc., miesięczny dochód netto 13 tys. zł, oprocentowanie zmienne)

Lp.

Bank

Maksymalna szacowana zdolność kredytowa

Rata równa przy maksymalnym wykorzystaniu zdolności kredytowej (1)

DSTI – relacja raty do miesięcznego dochodu gospodarstwa domowego

1.

Bank Pekao

        1 261 000 zł

5 316 zł

40,9%

2.

Bank Millennium

        1 250 000 zł

5 358 zł

41,2%

3.

Santander Bank

        1 179 093 zł

5 054 zł

38,9%

4.

Alior Bank

        1 162 721 zł

4 673 zł

35,9%

5.

PKO BP

        1 096 350 zł

4 563 zł

35,1%

6.

Credit Agricole

        1 088 494 zł

4 166 zł

32,0%

7.

BOŚ

        1 078 711 zł

4 302 zł

33,1%

(1) Miesięczna rata oszacowana na podstawie oprocentowania obecnie stosowanego przez bank dla profilowych klientów.

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 7-14.9.2021 r.

Warto przypomnieć, że nie wszystkie instytucje obecne na rynku hipotek, udzielają kredytów z 10-procentową wpłatą własną. Wyższe wymagania mają BNP Paribas Bank, ING Bank Śląski, Bank Pocztowy oraz Citi Handlowy.

Zdolność kredytowa przy 20-procentowym wkładzie własnym

Przy 20-procentowej wpłacie własnej klienci mogą liczyć nawet na 1,4 mln zł kredytu hipotecznego. Taką kwotę w swoich szacunkach przedstawił ING Bank Śląski oraz Bank Pocztowy. Ponad 100-krotność miesięcznego dochodu gotowe byłyby pożyczyć także BNP Paribas Bank oraz Bank Pekao.

Maksymalna szacunkowa zdolność kredytowa dla profilowych klientów (kredyt na 30 lat, raty równe, LTV 80 proc., miesięczny dochód netto 13 tys. zł, oprocentowanie zmienne)

Lp.

Bank

Maksymalna szacowana zdolność kredytowa

Rata równa przy maksymalnym wykorzystaniu zdolności kredytowej (1)

DSTI – relacja raty do miesięcznego dochodu gospodarstwa domowego

1.

ING Bank Śląski

1 402 484 zł

5 505 zł

42,3%

2.

Bank Pocztowy

1 400 000 zł

5 605 zł

43,1%

3.

BNP Paribas Bank

1 393 912 zł

5 250 zł

40,4%

4.

Bank Pekao

1 365 000 zł

5 316 zł

40,9%

5.

Bank Millennium

1 250 000 zł

4 829 zł

37,1%

6.

PKO BP

1 190 450 zł

4 538 zł

34,9%

7.

Alior Bank

1 184 629 zł

4 638 zł

35,7%

8.

Santander Bank

1 179 093 zł

4 495 zł

34,6%

9.

Credit Agricole

1 110 388 zł

4 138 zł

31,8%

10.

BOŚ

1 100 417 zł

4 274 zł

32,9%

11.

Citi Handlowy

1 048 000 zł

3 995 zł

30,7%

(1) Miesięczna rata oszacowana na podstawie oprocentowania obecnie stosowanego przez bank dla profilowych klientów.

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 7-14.9.2021 r.

Najniższe szacunki zaprezentował Citi Handlowy, w którym maksymalna dostępna kwota wynosi 1,04 mln zł. Przy wykorzystaniu zdolności kredytowej „do pełna” klienci musieliby przeznaczyć co miesiąc na spłatę raty nieco ponad 30 proc. dochodów gospodarstwa domowego.

Symulacje przygotowane przez banki dotyczą kredytów opartych na zmiennym oprocentowaniu. Również nasze szacunki wysokości raty oraz relacji raty do dochodu (DSTI) bazują na dzisiejszym poziomie wskaźników z rynku międzybankowego.

Chociaż podstawowe stopy procentowe nie uległy w ciągu roku zmianie, to w ostatnich tygodniach nieco wzrósł wskaźnik WIBOR, na którym opierają się stawki stosowane w kredytach hipotecznych. Wynikający z tego ruchu wzrost rat hipotek będzie przypomnieniem, że kończą się czasy rekordowo taniego kredytu. Wykorzystywanie dziś zdolności kredytowej do maksimum oznaczać może poważne kłopoty w domowym budżecie w przyszłości.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Komentarze (30)

dodaj komentarz
dareku87
Troszkę bzdurne obliczenia, bo na to składa się b. wiele rzeczy i nawet przy 2x większej kwocie można nie mieć zdolności (np. na niektórych PKD działalności). Natomiast zawsze da się, jeśli ktoś się przygotuje do wzięcia kredytu – osobiście dwa lata dbałem o BIK i odpowiednie wpływy i niedawno podpisałem umowę Troszkę bzdurne obliczenia, bo na to składa się b. wiele rzeczy i nawet przy 2x większej kwocie można nie mieć zdolności (np. na niektórych PKD działalności). Natomiast zawsze da się, jeśli ktoś się przygotuje do wzięcia kredytu – osobiście dwa lata dbałem o BIK i odpowiednie wpływy i niedawno podpisałem umowę dot. mieszkania na Praga Arte w Warszawie
dareku87
Każda, ale diabeł tkwi w szczegółach. Ja musiałem się mocno napocić przy działalności gospodarczej, ale nie odpuściłem, bo mieliśmy świetną ofertę na mieszkanie na Praga Arte w Warszawie – kilka odmownych decyzji, ale działaliśmy dalej i się udało.
prawdziwynierobot
chcesz o tym porozmawiać?
po_co
W zdrowej gospodarce ktoś kto zarabia ponad trzy średnie krajowe powinien z powodzeniem kupić mieszkanie i/lub dom bez żadnego wsparcia kredytowego.
Dochód wynoszący 13.000. zł to 18.300 zł brutto (łączne wypłaty) przy średniej krajowej wynoszącej ok. 5.800 zł to daje dokładnie ponad 3 średnie krajowe.

Jeżeli
W zdrowej gospodarce ktoś kto zarabia ponad trzy średnie krajowe powinien z powodzeniem kupić mieszkanie i/lub dom bez żadnego wsparcia kredytowego.
Dochód wynoszący 13.000. zł to 18.300 zł brutto (łączne wypłaty) przy średniej krajowej wynoszącej ok. 5.800 zł to daje dokładnie ponad 3 średnie krajowe.

Jeżeli takich ludzi nie stać na mieszkania to kogo stać?!

Gospodarka krajów rozwiniętych to jeden wielki bałagan. Wybitnie pokazuje to, że wykorzystywanie kredytów do finansowania zakupu nieruchomości doprowadziło do skrajnej aberracji. Tak źle nie było nawet w czasach PRL. Fakt, że w tym czasie mieszkania były spółdzielcze ale każdy robotnik był w stanie na nie zapracować. Dzisiaj trzeba się niesamowicie zapożyczyć nawet będąc bardzo dobrze sytuowaną osobą.

Jeżeli w tym kraju zakłada się, że osoby pracujące za 4000 zł łącznie są w stanie utrzymać modelową rodzinę 2+1 to oznacza, że aby żyć wystarczy średnio 1300 zł na osobę. Przy założeniu, że bogatsza rodzina wydaje dwa razy więcej na osobę to w przypadku czteroosobowej rodziny jej wydatki nie powinny przekraczać 10.400 zł, a ich życie w tej sytuacji powinno być wygodne i dostatnie.
To by oznaczało, że taka rodzina jest w stanie rocznie zaoszczędzić 31 tys. zł bez żadnego wysiłku.

Tymczasem aby kupić dom lub mieszkanie oferuje im się kredyt wynoszący 45 lat ich oszczędzania?!

To oznacza, że pracując i zarabiając znacznie więcej niż przeciętny Polak można uzbierać na swoje mieszkanie gdzieś w okolicach emerytury?
Naprawdę nikogo to nie bulwersuje?

Człowiek zarabiający średnią krajową i odkładający z tego 20% miesięcznie powinien zapracować na mieszkanie w nie więcej niż 5 lat. Koniec kropka. To oznacza, że cena mieszkania o powierzchni 40 mkw nie powinna przekraczać 50-60 tys. zł tymczasem obecnie wynosi grubo ponad 350 tys. zł to daje delikatnie rzecz ujmując 35 lat oszczędzania w pojedynkę na małe mieszkanie.

Ten ustrój wymaka zakopania pod ziemię.
herrflick
Finansowanie mieszkań kredytem na pewno prowadzi do wzrostu cen, ale nie sądzę by sytuacja była aż tak zła, gdyby IIIRP nie dopuściła do wykupu mieszkań komunalnych za grosze + prowadziła politykę zapobiegającą nadmiernym migracjom ludzi z miast powiatowych do wojewódzkich. Inna sprawa, że na mieszkania w cenie małego Finansowanie mieszkań kredytem na pewno prowadzi do wzrostu cen, ale nie sądzę by sytuacja była aż tak zła, gdyby IIIRP nie dopuściła do wykupu mieszkań komunalnych za grosze + prowadziła politykę zapobiegającą nadmiernym migracjom ludzi z miast powiatowych do wojewódzkich. Inna sprawa, że na mieszkania w cenie małego miejskiego samochodu (w podstawowej wersji) bym nie liczył :).
po_co odpowiada herrflick
Jeżeli w 2006 roku można było kupić 48 metrowe mieszkanie w Katowicach za kwotę równą 110 tysiącom złotych, a dzisiaj to samo mieszkanie kosztuje powyżej 300 tysięcy złotych to za takim stanem rzeczy nie stoi migracja.

Było by tak jak napisałeś w sytuacji gdy pensje tych ludzi były istotne ale zdecydowana większość
Jeżeli w 2006 roku można było kupić 48 metrowe mieszkanie w Katowicach za kwotę równą 110 tysiącom złotych, a dzisiaj to samo mieszkanie kosztuje powyżej 300 tysięcy złotych to za takim stanem rzeczy nie stoi migracja.

Było by tak jak napisałeś w sytuacji gdy pensje tych ludzi były istotne ale zdecydowana większość Polaków nie zarabia nawet średniej krajowej. Kto miałby kupować te nieruchomości kiedy jego wypłata w zasadzie nie wystarcza nawet na zakup wspomnianego samochodu?

Nieruchomość wcale nie musi być zakupem życia na który zrzuca się cała rodzina. Taką świadomość zbudował w nas system bankowy który stoi za windowaniem cen. Jeżeli nawet bardzo dobrze sytuowana osoba nie jest w stanie odłożyć przez całe życie na mieszkanie to jest to sytuacja chora i nie tłumaczy jej w żadnym wypadku migracja.
wojtech-bankier
Narazie ulica biega i krzyczy ze ebnie, więc może jednak nie i za chwilę nie bedzie kredytów ani oszczędności a my będziemy szczesliwi?
trolley
Lol. Toś wydedukował na miare "bedzie padać albo i nie" hehe.
trolley
Szybko, szybko! Zanim się kapniemy że to kompletnie bez sensu bo już leci do nas chiński czarny łabądź z napisem "krach na chińskim rynku nieruchów" hehe.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki