Dodała, że gdy była szefową resortu zdrowia jej współpraca z Andrzejem Włodarczykiem układała się dobrze. "Znam pana Włódarczyka tylko jako człowieka, który współpracował ze mną wtedy, kiedy był wiceministrem i byłoby to nieludzkie i złe z mojej strony, gdybym nie mogła powiedzieć, że ta współpraca między mną, a panem Włodarczykiem układała się dobrze" - powiedziała Ewa Kopacz. Marszałek dodała, że gdyby było inaczej nie byłby jej zastępcą.
Marszałek Kopacz nie widzi nic dziwnego w sporach o pieniądze pomiędzy NFZ-etem a placówkami medycznymi. W jej opinii język dyskusji zaostrza się zawsze pod koniec roku, kiedy trzeba planować wydatki na lata następne. "Zgodzę się z panem premierem, że ten okres jest szczególny, gdzie jednak mimo wszystko ten język staje się troszeczkę bardziej radykalny między świadczeniodawcą a płatnikiem" - powiedziała.
Od wczoraj warszawski Instytut Reumatologii ma nowego szefa. Pełniącą obowiązki dyrektora placówki jest Elżbieta Gryszpanowicz, dotychczasowa wicedyrektor placówki. Poprzedniego dyrektora, Andrzeja Włodarczyka, odwołał minister zdrowia.
Bartosz Arłukowicz tłumaczył, że przyczyną odwołania Andrzeja Włodarczyka były jego zapowiedzi zawieszenia przyjmowania zapisów pacjentów na przyszły rok ze względu na złą sytuacje finansową placówki. Andrzej Włodarczyk uznał zarzuty ministra za bezzasadne. tłumacząc, że pisano jedynie o ewentualności zawieszenia przyjmowania zapisów, a nie o podjętej decyzji. Zapowiedział też, że sprawą jego odwołania zajmie się sąd pracy.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Małgorzata Naukowicz/iar/pbp
Źródło:IAR






























































