
Jeśli chodzi o zgazowywanie węgla, to nikt w tej sprawie do drzwi KHW nie pukał - mówi dla wnp.pl Konrad Miterski, dyrektor Centrum Klientów Strategicznych ING Banku Śląskiego, były szef rady nadzorczej Katowickiego Holdingu Węglowego
- Jeżeli chodzi o inwestycje w górnictwie, to w pierwszej kolejności trzeba się zastanowić nad źródłami pozyskania środków na nie.
Dla trzech spółek węglowych, czyli Katowickiego Holdingu Węglowego, Kompanii Węglowej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej byłoby to minimum ok. 16 mld zł w ciągu najbliższych dziesięciu lat.
Natomiast biorąc pod uwagę możliwość dalszego wzrostu kosztów robocizny oraz wzrostu cen wyrobów stalowych - można tu wymienić kwotę ok. 20 mld zł.
W przypadku Katowickiego Holdingu Węglowego nakłady rzędu 300 mln zł rocznie - to jedynie nakłady odtworzeniowe.
Aby zrealizować inwestycje mające stanowić o przyszłości spółki, należałoby w przeciągu najbliższych trzech lat inwestować około 800 mln zł rocznie.
Kwestia zapewnienia środków na te inwestycje wymaga szybkiego domknięcia. Jeżeli słychać głosy o tym, że Katowicki Holding Węglowy miałby wejść na giełdę na początku 2009 roku, to pojawia się pytanie, skąd wziąć środki na realizację inwestycji w 2008 roku.
Należy sfinalizować kwestie obligacji oraz transakcji leasingowych.
Poza tym należy możliwie jak najszybciej wybrać dla KHW doradcę prywatyzacyjnego i próbować wejść na giełdę w 2008 roku. Nie ma na co czekać!
Ostatnio głośno o zgazowywaniu węgla. Co Pan sądzi o możliwości zainwestowania w zgazowywanie węgla w Polsce?
- Temat gazyfikacji węgla był mocno dyskutowany zarówno w przypadku Katowickiego Holdingu Węglowego, jak i Kompanii Węglowej.
W Katowickim Holdingu Węglowym odbyło się kilka spotkań poświęconych temu zagadnieniu.
Nie ma jednak danych na temat niezbędnych nakładów inwestycyjnych, jakie należałoby ponieść, by postawić instalację do zgazowywania. A co za tym idzie - nie ma obecnie możliwości oceny kosztów wyprodukowania gazu z węgla.
Te analizy, z którymi można się było zapoznać - mocno wstępne i wymagające doszczegółowienia - wskazywały, że byłoby to przedsięwzięcie nieopłacalne.
Tak naprawdę rynek wszystko weryfikuje.
Weźmy projekt energetyczny, jaki miałby realizować Katowicki Holding Węglowy, a który zakłada sięgnięcie po złoża węgla po byłej kopalni Niwka-Modrzejów i wybudowanie przy niej nowej elektrowni.
Ten projekt wzbudził olbrzymie zainteresowanie wśród koncernów energetycznych, które były chętne w nim uczestniczyć.
Jeżeli natomiast chodzi o zgazowywanie węgla, to nikt w tej sprawie do drzwi Katowickiego Holdingu Węglowego nie pukał.
Wspomnianym projektem energetycznym interesuje się wiele koncernów. Natomiast w przypadku zgazowywania węgla chętnych nie widać.
Jeżeli spółki węglowe zdołają zainwestować owe znaczące środki w ciągu najbliższych 10 lat, to środków na zgazowywanie węgla już nie będzie.
Owa gazyfikacja węgla to tylko pobożne życzenia.
A tak w ogóle - to najpierw trzeba dokładnie policzyć, ile należałoby na tę gazyfikację przeznaczyć. Na razie tego nie wiemy.
Rozmawiał: Jerzy Dudała
wnp.pl (Jerzy Dudała)



























































