Reforma wskaźników referencyjnych w 2026 roku weszła w kluczowy etap, KNF oczekuje od banków odchodzenia od wskaźnika WIBOR – poinformował zastępca przewodniczącego KNF Marcin Mikołajczyk. Podał, że liczy, że sektor będzie aktywny na rynku emisji długoterminowych instrumentów dłużnych.


"2026 rok, według mapy drogowej, jest kluczowym rokiem dla tej reformy. (…) KNF oczekuje od sektora finansowego, ale w szczególności od sektora bankowego, odchodzenia od wskaźnika WIBOR w kolejnych okresach i zaprzestania produkcji, w szczególności skierowanej do klienta detalicznego, czyli do konsumenta” – powiedział Mikołajczyk na Forum Bankowym.
Podał, że oczekiwane jest wprowadzenie stopy składanej POLSTR do oferty produktów bankowych, w tym kredytów mieszkaniowych (najpóźniej od II kwartału 2026 r.), zaprzestanie opracowywania terminów TN i 2W oraz wyznaczone są daty końcowe dla terminów ON (październik 2026 r.) i 1Y (grudzień 2026 r.)
Komisja Nadzoru Finansowego w listopadzie zaproponowała zmiany w ustalaniu wskaźnika WFD dla banków. Planowana jest rekalibracja początkowego oczekiwanego poziomu WFD do poziomu 20 proc.
Nie zmieniamy filozofii samej rekomendacji i to, że dochodzi do rekalibracji wysokości wskaźnika wynika głównie z tego, że usuwamy nadwyżkę funduszy własnych. Czyli nadal jest to bardzo silna stymulacja do tego, żeby emitować instrumenty długoterminowe – powiedział Mikołajczyk.
"Nadal uważamy, że to jest optymalny instrument, który powinien lukę niedopasowania terminów uzupełniać i będziemy zachęcać i stymulować rynek bankowy do tego, żeby w tym obszarze był aktywny” – dodał.

Podał, że w 2025 roku wartość wyemitowanych listów zastawnych sięgnęła 7,7 mld zł (8 emisji), w tym doszło do pierwszej od blisko 100 lat emisji kierowanej do inwestorów detalicznych.
„Liczymy, że ta aktywność będzie kontynuowana” – powiedział Mikołajczyk. (PAP Biznes)
seb/ gor/





























































