Minister spraw zagranicznych Cypru Konstantinos Kombos zadeklarował w środę, że po inwazji Rosji na Ukrainę jego kraj zerwał kontakty z Moskwą zarówno na polu biznesowym, jak i turystycznym. Nadal jednak w liczącym ponad 1,3 mln mieszkańców kraju co piąty obcokrajowiec jest Rosjaninem.


Przed wybuchem wojny na pełną skalę w Ukrainie Rosjanie stanowili ponad połowę cudzoziemców mieszkających na Cyprze, a ich liczbę szacowano na 120-150 tys. W listopadzie ub.r., według danych cypryjskiego ministerstwa ds. migracji, liczba legalnie mieszkających na stałe na Cyprze Rosjan spadła do 40 tys. Oznacza to, że nadal spośród 200 tys. obcokrajowców mieszkających na Cyprze 20 proc. stanowią Rosjanie.
Tymczasem cypryjskie władze deklarują, że po inwazji Rosji na Ukrainę odcięły się od relacji z tym krajem. W środę szef cypryjskiego MSZ w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli powiedział, że Nikozji niesłusznie zarzuca się ciepłe relacje z Moskwą. Jak dodał Konstantinos Kombos, Republika Cypru, podobnie jak i inne kraje członkowskie, nałożyła sankcje na Rosję bezzwłocznie po ataku na Ukrainę w 2014 r., a w 2016 r. kraj przyjął przepisy uznające naruszenie sankcji za przestępstwo karne.
Polityk powiedział, że w latach 2018-2023 Nikozja zlikwidowała blisko 42 tys. rosyjskich spółek wydmuszek zarejestrowanych na Cyprze i zamknęła ponad 125 tys. rachunków bankowych należących do Rosjan. - W latach 2015-2024 depozyty rosyjskie przechowywane w cypryjskich bankach zmniejszyły się o 87 proc. i w 2024 r. stanowiły jedynie 1,5 proc. wszystkich depozytów – dodał. Z danych resortu za 2025 r. wynika, że zamrożone aktywa rosyjskie wyniosły prawie 1,3 mld euro, z czego 901 mln euro od firm inwestycyjnych, 307 mln od firm usługowych i 90 mln od innych podmiotów.
Kombos zapewnił też, że turystyka z Rosji spadła do zera. Przed wojną Cypr był drugim, po Wielkiej Brytanii, najchętniej odwiedzanym przez Rosjan kierunkiem, a Rosjanie stanowili drugą co do liczebności grupę przyjezdnych. Z danych cypryjskiego rządu wynika, że przed wojną Cypr odwiedzało co roku ok. 800 tys. rosyjskich turystów. Przerwały to unijne sankcje, zawieszenie bezpośrednich połączeń lotniczych z wyspą i surowsze wymagania wizowe.

Ten sam raport podaje jednak, że utrata rynku rosyjskiego została zrównoważona przez napływ turystów z innych krajów m.in. z Polski, z której liczba przyjezdnych wzrosła aż o 133 proc., a także z Francji, Niemiec i Danii.
Z Nikozji Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ kar/































































