Kredytobiorca, który zaciągnął zobowiązanie indeksowane frankiem szwajcarskim w Polbanku, wygrał w sądzie. Sędziowie orzekli, że ma otrzymać zwrot ponad 60 tys. zł, a umowa pozostaje umową w złotych opartą na oprocentowaniu według stawki LIBOR.
Klient, który pozwał Raiffeisen Polbank, będący następcą dawnego Polbanku EFG, żądał zwrotu nadpłaty i powoływał się na występowanie w kontrakcie klauzul abuzywnych. Osią sporu były postanowienia umowne dotyczące przeliczenia kwoty zobowiązania według kursu kupna waluty oraz spłacanych kwot według kursu sprzedaży.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał, że fragmenty kontraktu miały charakter niedozwolony i nie powinny wiązać klienta. Sprawa oznaczona została sygnaturą VI C 3044/15, a prowadziła ją Barbara Garlacz.
Jak wskazano w informacji prasowej Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”, „Zdaniem Sądu jeśli te postanowienia nie wiążą, to umowa klienta pozostaje umową w złotych polskich ze stawką LIBOR, zaś klientowi za lata przeszłe należą się nadpłaty. Jak podkreślił Sąd, bez znaczenia jest, że inni klienci posiadają kredyty w PLN ze stawką WIBOR. Sąd oceniał tę konkretną sprawę i jeśli usunie postanowienia nieuczciwe, to nie ma możliwości ingerencji w umowę, w tym zmianę stawki procentowej ani zastosowania innego kursu. Sąd nie zgodził się z tym, że umowa jest nieważna”.
Wyrok jest nieprawomocny, a podobne rozstrzygnięcie przeciwko tej samej instytucji zapadło 15 lutego 2017 r. (sygn. akt VI C 2841/15). W sprawie sąd zarządził opinię biegłego, który wyliczył dotychczasowe nadpłaty klienta i Sąd oparł się o jego wyliczenia.

Jak wynika z przeprowadzonej przez Bankier.pl analizy nieprawomocnych wyroków zapadających w sądach, sprawy dotyczące mechanizmu waloryzacji zobowiązania należą do kategorii, w której do tej pory nie ma wyraźnej przewagi jednej ze stron.



























































