REKLAMA

Kobiecy pomysł na biznes: biżuteria personalizowana

Barbara Sielicka2012-03-31 08:55
publikacja
2012-03-31 08:55
fot. MagArt Studio / Bankier.pl
Jest trochę projektantką, a trochę producentką, odpowiada na e-maile, zajmuje się reklamą i marketingiem w sieci, dba o swoich czytelników i klientów, a w międzyczasie gotuje obiad i zajmuje się dwójką małych dzieci. Mimo to uwielbia świadomość, że jest właścicielką firmy.


Magda Czechoska przez ponad 10 lat pracowała w wielkiej korporacji jako specjalista ds. rozliczeń. Poznała funkcjonowanie organizacji od środka i wie, jakie są pozytywne i negatywne strony pracy na etacie. I dlatego właśnie postawiła na własną firmę z dość nietypowym produktem.

Etat – wygoda bez satysfakcji


Wiele osób nie rezygnuje z etatu na rzecz własnej firmy, ponieważ daje on poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, szczególnie tej finansowej. W dodatku niesprzyjające okoliczności rodzinne, brak funduszy i pomysłu oraz strach przed ryzykiem paraliżują przed przejściem na własną działalność.

- Tak też było ze mną do czasu, kiedy zaszłam w ciążę. Dla mnie to był motor do działania. Jeszcze w ciąży ukończyłam 2 kursy instruktorskie Art Clay Silver i poszukiwałam pomysłów, jak wykorzystać umiejętności w życiu i w pracy. W kolejnej ciąży uzyskałam certyfikat instruktora Art Clay, a nurt, jakim chciałam podążać, stawał się coraz bardziej wyraźny – opowiada Magda.

Na początku jest trudno


Pasja związana z projektowaniem biżuterii ze srebra skłoniła Magdę do rzucenia etatu w korporacji i założenia firmy. MagArt Studio zarejestrowane zostało w czerwcu 2011 roku, a 18 stycznia 2012 roku uruchomiono sklep internetowy.

- Mój partner od początku podchodził do firmy z wielkim dystansem – nie sądził, że sama zbuduję wizerunek marki, który na starcie ma choć kilkadziesiąt zupełnie obcych osób, które polecają MagArt Studio i kibicują dalszemu rozwojowi firmy. Zawsze natomiast wspierała mnie mama i siostra – dzięki nim w chwilach krytycznych odnajdywałam na nowo energię do działania – mówi.

Licz tylko na własne oszczędności


Magda mogła zdecydować się na własną firmę, ponieważ przez kilka lat odmawiała sobie wszelkich przyjemności, a każdą dodatkową złotówkę oszczędzała.  Pomogła jej także odprawa, jaką uzyskała po rozstaniu się z etatem. Pieniądze potrzebne były jej już w momencie rozpoczęcia kursów (ok. 2500 zł za jeden poziom) i zakupu najważniejszych narzędzi i akcesoriów (między innymi piec do Art Clay Silver  - 2000 zł).

biżuteria biżuteria biżuteria

Potem był zakup półfabrykatów, kamieni, sprzętu – w dużej ilości sprowadzanych z USA. Pieniądze pochłonął również projekt strony internetowej i sklepu, wszelkie opłaty urzędowe, kasa fiskalna itd. - W sumie za pierwszy kwartał działalności zebrało się ponad kilkanaście tysięcy kosztów, z zerowym przychodem – czyste wydatki na zorganizowanie zaplecza i wykonanie prototypów – wylicza Magda. I dodaje, że zanim firma zaczęła funkcjonować oficjalnie, zebrało się w sumie kolejne kilkanaście tysięcy złotych.

Dodatkowo wiele rzeczy wykonywała sama. Stała się projektantką, producentką, musiała nauczyć się grafiki, fotografii produktowej, obróbki zdjęć, znaleźć sposoby na wprowadzenie pewnych usprawnień w działaniu.

Wielu współpracowników, brak pracowników


biżuteriaMagda nie zatrudnia na razie żadnych pracowników głównie z tego powodu, że jest dopiero na początku swojej biznesowej drogi i póki co jej na to nie stać. Za to współpracuje z grafikiem, odlewnią – gdzie wytwarzane są wszystkie wzory ze srebra 925 wg jej autorskich projektów, zleca także prace chałupnicze.

- Aktualnie jestem na etapie poszukiwania partnerów do współpracy. Nawiązałam już kontakty z portalami o tematyce dziecięcej, które bardzo entuzjastycznie podeszły do promowania mojej biżuterii. Prowadzę także rozmowy z fotografem dziecięcym i projektantką sukienek dla dziewczynek  – kto wie, może niebawem powstanie jakaś ciekawa kolekcja biżuterii dla dzieci – zapowiada.

Rynek biżuterii to trudny rynek


Sklepów i projektantów biżuterii różnego rodzaju jest w Polsce wielu. Codziennie Magda zadaje więc sobie pytanie, czy faktycznie na rynku jest jeszcze miejsce dla jej produktów. Pytanie to szczególnie mocno jej ciążyło w momencie otwarcia sklepu internetowego, kiedy to w ciągu pierwszych trzech dni jego funkcjonowania, nie było żadnego zakupu, żadnego e-maila z zapytaniem.

Wówczas tłumaczyła sobie, że przecież na wszystko potrzeba czasu, promocji, zaufania, że internet rządzi się swoimi prawami, a ona jestem widoczna dla niewielkiej grupy osób, które kibicowały jej w całym procesie uruchamia firmy. Poza tym nie miała jeszcze wykupionej umowy  pozycjonowania. - Przecież ta moja biżuteria nie jest powszechna, pospolita, a cała firma to określona filozofia i czysta pasja w czystym srebrze. Chyba kogoś to przekona? – pytała siebie samej.

Chcemy mieć coś indywidualnego


Obecnie Magda dostaje e-maile z różnymi zapytaniami. –  Piszą do mnie rodzice dzieci, które zmarły tuż po porodach, albo jeszcze w trakcie ciąży. Wybierają stópki z imionami jako pamiątki po nich – czuję wtedy, że moja biżuteria jest ważna, sentymentalna, że może być łącznikiem między rodzicem a dzieckiem – chciałabym, żeby była tak postrzegana - opowiada.

Zakończyliśmy pierwszy etap konkursu na Kobietę Biznesu 2011. Z licznych zgłoszeń, które dotarły do redakcji, kapituła wybrała 10 kandydatek, które walczą o prestiżowe miano Kobiety Biznesu 2011. Zagłosuj i Ty! Dla głosujących mamy atrakcyjne nagrody.


- Poza tym biżuteria personalizowana to forma osobistego amuletu – to od nas zależy, czy znajdzie się na niej imię dziecka, partnera czy ulubiona sentencja, którą możemy nosić na szyi lub nadgarstku. Powodzeniem cieszą się także srebrne odciski paluszków dzieci  - to niesamowite nosić przy sobie odciśnięte linie papilarne maluszków. Ja osobiście chciałabym wykonać brelok z numerem PESEL moich dzieci,  a potem zastanowię się, czy dodać to do oferty sklepu – dodaje.

Zakładając firmę, Magda nie spodziewała się, że w Polsce jest tak wiele podmiotów, które oferują biżuterię z napisami czy odciskiem palca w srebrze. - Myślę, że pewną świeżością w MagArt Studio będą zawieszki ze zdjęciami – nie jest to aż tak powszechne w tej chwili, ale może warte uwagi – mówi Magda. Ma również nadzieję, że na korzyść jej srebrnej biżuterii przemówi fakt, że jest to produkcja ręczna.

Każdy dzień jest inny


Dla Magdy nie ma dwóch identycznych dni pracy. Własna działalność daje jej możliwość dowolnego zarządzania czasem: sama dyktuje warunki, sama określa zasady – nie musi nikogo pytać, czy może wyjść z dzieckiem do lekarza czy na rehabilitację (jej najmłodszy synek wymaga ćwiczeń po przebytym udarze). Mimo to uwielbia każdy dzień, w którym może się realizować jako businesswoman, pozostając jednocześnie dobrą mamą.

- Kobieta w świecie biznesu to zawsze kwestia indywidualnego charakteru i przebojowości. Do tego trzeba dodać znajomość rynku i zebrane doświadczenia, a ja dopiero się uczę. Powoli wchodzę w sfery, o których wcześniej nie miałam żadnej wiedzy. Niestety często przeżywam rozczarowanie – nie tylko ludźmi, z którymi przyszło mi rozmawiać, ale i brutalnymi prawami, jakimi rządzi się sprzedaż i pośrednictwo w sprzedaży – opowiada Magda.

Nie ukrywa, że ciężko jej odnaleźć się w rzeczywistości, która do pewnego momentu była dla niej czystą abstrakcją. Obawia się także tego, czy uda się jej utrzymać firmę, ponieważ zdaje sobie sprawę, że to nie jest dobry okres – zarówno na własną działalność, jak i na tę konkretną – związaną z biżuterią. Mimo to zrobi wszystko, aby firma przynosiła zyski, a w przyszłości, aby uruchomić sprzedaż stacjonarną i rozpowszechnić kursy Art Clay Silver w Warszawie.

Zobacz, jakie pomysły na biznes mają kobiety!

szkółka piłkarska dla dzieci szkółka piłkarska dla dzieci szkółka piłkarska dla dzieci szkółka piłkarska dla dzieci szkółka piłkarska dla dzieci
Przeczytaj inne artykuły z cyklu

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~kapitalistka
Jestem kobietą, założyłam i prowadzę firmę, obecnie zatrudniam 23 pracowników i otwieram drugi zakład produkcyjny. Nie brałam kredytu na założenie firmy, korzystałam tylko z własnych środków. Mam wyższe wykształcenie, męża i dzieci. Wstydzilabym sie pracownikowi zaproponowac place minimalna. Jak czytam artykuly Jestem kobietą, założyłam i prowadzę firmę, obecnie zatrudniam 23 pracowników i otwieram drugi zakład produkcyjny. Nie brałam kredytu na założenie firmy, korzystałam tylko z własnych środków. Mam wyższe wykształcenie, męża i dzieci. Wstydzilabym sie pracownikowi zaproponowac place minimalna. Jak czytam artykuly pokazujace kobiety jako idiotki, ktore moga co najwyzej skrecac dlugopisy i zawieszac je na uszach, to niedobrze mi robi. Tekst wyglada jakby byl meskim zartem z kobiecej przedsiebiorczosci. Koniec z bankierem. Dziękuję, do widzenia, dobranoc

Powiązane: Kobiecy pomysł na biznes

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki