Kobiecy pomysł na biznes: drewniane zabawki

Drewniane zabawki – wielu z nas kojarzy je tylko z klockami. Tymczasem paleta zabawek wykonanych z drewna jest ogromna: owoce, warzywa, samochody, tostery, mikrofalówki i wiele, wiele innych produktów. Są one nie tylko trwalsze od tych wykonanych z tworzyw sztucznych, ale także ekologiczne.


Maria Braun, właścicielka firmy Drewniaczek.eu, która zajmuje się tworzeniem i dystrybucją zabawek z drewna, podkreśla, że do Polski nadciąga właśnie moda na tego typu zabawki.

Nie chce już pracować w korporacji

Maria przez 8 lat pracowała na etacie w dużej korporacji. Niestety w tego typu firmach wielu decyzji nie można podejmować samodzielnie, co skutecznie utrudnia szybkie działanie. Marii marzyło się więc prowadzenie własnej działalności, jednak nie miała odpowiedniego pomysłu.

Z czasem na świat przyszły dzieci, a moja bohaterka zatęskniła za możliwością swobodnego zarządzania swoim czasem tak, aby móc bez problemu iść z dzieckiem do lekarza lub zostać z nim w domu, kiedy jest chore.

Zaczęło się od wozu drabiniastego

Pomysł na firmę zrodził się w głowie Marii podczas wizyty u teściów. – Zobaczyłam, jak moje córki wspaniale bawią się wozem drabiniastym. Sprawdziłam rynek zabawek drewnianych - było wówczas mało sklepów zajmujących się sprzedażą takiego asortymentu. Znalazłam więc niszę na rynku, którą postanowiłam zapełnić i tak w 2007 roku powstała firma Drewniaczek.eu – opowiada Maria.

Początkowa firma nosiła nazwę Drewniaczek.eu, tak jak strona internetowa. Stopniowo Maria zaczęła jednak importować towar bezpośrednio od producentów oraz sprzedawać go odbiorcom hurtowym, więc nazwa firmy Drewniaczek.eu stała się niewygodna dla jej odbiorców - traktowali tę nazwę jako reklamę Drewniaczka zamiast ich biznesów. Maria zmieniła więc nazwę na MB Creations.

50 tys. zł na początek

Gdy Maria postanowiła założyć firmę, w kieszeni miała 50 tys. zł. Za większą część tej kwoty kupiła towar, reszta została przeznaczona na wykonanie logo, zakup oprogramowania sklepu, grafikę  i wiele innych wydatków.

Jednak to nie pieniądze stanowiły największy problem na początku działalności, ale współpraca z dostawcami. - Wydawało mi się, że w dobie kapitalizmu producent za wszelką cenę chce sprzedać swój towar, czyli dba o jego dostępność, odpowiada na e-maile, przesyła cenniki itp. Szybko jednak okazało się, że kryterium mojego doboru dostawców w dużej mierze zależało od tego, czy producent/importer w ogóle odpowiada na pytania, i czy chce sprzedać towar. Wiem, że wydaje się to nieprawdopodobne, ale tak naprawdę było – opowiada Maria.


I dodaje: - W tej chwili największą trudnością dla mnie jest utrzymanie płynności finansowej – z jednej strony utrzymanie właściwych stanów magazynowych, z drugiej pilnowanie płatności. Niestety sporo klientów albo nie płaci, albo płaci z dużym opóźnieniem, a ja płacę wszystkim na czas.

Maria w 2007 roku pracowała w firmie sama. Obecnie przez cały rok zatrudnia dwie osoby, a w sezonie świątecznym przyjmuje dodatkową osobę. Wiele spraw zleca jednak firmom zewnętrznym, bo tak jest taniej i wygodniej.

Konkurencja to nie wróg

Na rynku funkcjonuje kilka sklepów – konkurentów dla mojej bohaterki, jednak nie ma między nimi niezdrowej walki o klienta. - Ostatnio na Targach Games and Toys w Łodzi nawet dziennikarze prasy branżowej zauważyli, że „branża drewniana” jest bardzo ze sobą zżyta i zintegrowana. My z jednej strony konkurujemy, ale z drugiej strony mamy wspólny cel – przekonać klientów do dobrych, edukacyjnych zabawek. Ekologicznych i takich, które uczą dzieci czegoś mądrego. A jak się ma taki cel – to w grupie raźniej! – zapewnia Maria.

Z roku na rok rośnie liczba klientów, którzy decydują się na zakup drewnianych zabawek, bo stają się one coraz bardziej modne. Zdaniem właścicielki Drewniaczka, moda idzie do nas z Niemiec oraz krajów skandynawskich. Klienci rozumieją również, że lepiej jest kupić jedną mądrą zabawkę, niż kilka przypadkowych, które za chwilę zostaną rzucone w kąt. W sklepie Marii najlepiej sprzedają się zabawki kolorowe, znacznie mniejszą popularnością cieszą się te w naturalnym kolorze drewna.

W swojej ofercie Maria posiada zabawki wykonane nie tylko z Polsce, ale także w Tajlandii. Te drugie to ekologiczne zabawki z drzewa kauczukowego.  - Drzewa te są specjalnie hodowane na plantacjach w celu uzyskania kauczuku. Zbiera się z tych drzew sok, mniej więcej tak, jak żywicę. Po około 25 latach takie drzewo przestaje mieć właściwości lateksujące. Dopiero wówczas ścina się je i z takiego drewna robi się zabawki – opowiada Maria. Takie zabawki są nie tylko ekologiczne, ale także działające na wyobraźnię, estetyczne i ładne.

Drewniaczek realizuje także projekty z drewna na zamówienie. W pamięci Marii szczególnie utkwiły dwa projekty: statuetek na duże regaty żeglarskie oraz samochodzików dla pewnej firmy, której właściciele wymarzyli sobie stworzenie jedynego w swoim rodzaju gadżetu dla klientów. Chociaż nie zapomina także o swoich pierwszych klientach, którzy dziękowali jej za możliwość zakupu zabawek, które pamiętają ze swojego dzieciństwa.

Alleluja i do przodu!

Maria podkreśla, że od początku chciała prowadzić firmę związaną z dziećmi, bo m.in. wokół nich najczęściej krążą jej myśli i co najważniejsze, nie żałuje tej decyzji. Wręcz przeciwnie – ma już cały plan rozwoju swojego przedsięwzięcia: przede wszystkim dalsze zwiększanie znajomości marki Drewniaczka oraz rozwój sprzedaży hurtowej marek, których jest importerem na Polskę, czyli Plan Toys i Selecty.

Zapytana o to, w czym tkwi sukces jej biznesu, odpowiada: - Najważniejsza jest determinacja, pracowitość, szybkie podejmowanie decyzji i gotowość do wykonywania każdego rodzaju prac – tych przynoszących splendor – jak odbieranie nagród, jak i tych dużo bardziej przyziemnych, jak pakowanie paczek, gdy nie starcza rąk do pracy w sezonie.

Zobacz, jakie pomysły na biznes mają kobiety!

Przeczytaj inne artykuły z cyklu


Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl


Barbara Sielicka

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~stapka18

Takimi zabawkami bawią się też moje dzieci. Kupiłam im kilka zestawów w Dodo Babies, bo są malowane eko farbą, którą maluszek się nie zatruje :)

! Odpowiedz
0 0 ~Daria

Moim zdaniem drewniane zabawki to świetny pomysł na biznes. Chyba powrócą niedługo do łask, bo zainteresowanie takim asortymentem jest oraz większe. Ja w tym roku zamawiałam dla mojego synka drewniane zabawki z Ene-due i bardzo lubi sie nimi bawić.

! Odpowiedz
1 0 ~oddpiotr

Zgadzam się się z tą Panią w 100%. Główny problem to poważny dostawca. Ja działa w nieco innej branży ale problemy podobne. Wygląda to tak że człowiek (przedsiębiorca) musi się prosić o towar. A tego ciągle albo nie ma albo jak jest u polskiego dystrybutora to drożej niż inni sprzedają np. na Allegro. Mądry przedsiębiorca w polskich warunkach musi kombinować jak tu sprowadzić towar z zagranicy z pominięciem polskiego oficjalnego dystrybutora, bo Ci mają niepoważną politykę tak cenową jak i współpracy. Dużo na ten temat opowiadał mi też znajomy który prowadzi sklep o podobnej tematyce http://www.niczchin.pl/19-zabawki-drewniane To jest jakiś koszmar. Serdecznie Pani z drewniaczka gratuluję wytrwałości i determinacji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~startup

podoba mi się ten pomysł i determinacja w działaniu. Bardzo fajny kobiecy biznes to również felgiterenowe pl. Męski świat 4x4 ale biznes założony i prowadzony przez kobietę :-)

!

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Zapłata zryczałtowanego podatku dochodowego od przychodów ewidencjonowanych.

    Termin zapłaty zaliczki na podatek dochodowy przez osoby prawne.

  • Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

    Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl