REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kieszonkowe zamiast pensji dla kierowców Ubera

Katarzyna Waś-Smarczewska2019-03-08 09:36redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-03-08 09:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Część kierowców Ubera i Taxify "pracuje" jako wolontariusze fundacji Incolumis Civis. Nie otrzymują pensji, a kieszonkowe. I nie za wożenie pasażerów, a za realizację programu edukacyjnego "Bądź bezpieczny na drodze" - ustaliła Wyborcza.tech.

Incolumis Civis jest partnerem flotowym Ubera. "Zatrudnia" ludzi, głównie imigrantów zza wschodniej granicy, do świadczenia usług na rzecz popularnego przewoźnika. Udostępnia im samochód, rozlicza z przejechanych kilometrów i godzin spędzonych na wożeniu ludzi.

Na papierze są oni wolontariuszami - imigranci na wolontariat nie potrzebują takiego zezwolenia, jak na pracę. Otrzymują nie wynagrodzenie, bo przecież oficjalnie nie pracują, ale kieszonkowe. W umowie nie mają zapisanego przewożenia pasażerów, ale przeprowadzanie pogadanek w ramach programu "Bądź bezpieczny na drodze" i zbieranie ankiet. W ten sposób nie płacą podatków, nie mają opłacanych składek ZUS. Uber korzysta na tym, że nasze prawo w Polsce jest nieszczelne - zauważa gazeta.

fot. Lucy Nicholson / / Reuters

Fundacja przewiduje też kary za spóźnienia, nieporządek w aucie i przekraczanie prędkości, narzucając jednocześnie minimalny limit godzin do wyjeżdżenia - 58 tygodniowo.

Wakacje na giełdzie

Fundację nadzoruje Ministerstwo Infrastruktury, które od czterech lat przygotowuje nowelizację ustawy o transporcie drogowym, mającej wyrównać sytuację licencjonowanych taksówkarzy i kierowców Ubera - zauważa gazeta. Jej założycielem jest Artur Jarzyński. To nie fundacja jednak robi przelewy kierowcom, ale spółka Blue SA, która jest własnością fundacji.

Co ciekawe, sam Uber nie wie, że fundacja wykorzystuje wolontariuszy: "Standardową praktyką biznesową jest to, że firmy nie zajmują się strukturą biznesową swoich partnerów biznesowych, ponieważ są oni niezależnymi operatorami. Sprawdzamy natomiast dokumenty, których wymaga prawo, takie jak dane, pod którymi zarejestrowana jest firma czy licencja na przewóz osób".


Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Katarzyna Waś-Smarczewska
Katarzyna Waś-Smarczewska
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca Bankier.pl, szefowa newsroomu i wydawca z 18-letnim doświadczeniem w mediach internetowych. W zespole Bankier.pl od 2008 roku. Absolwentka wrocławskiej polonistyki i specjalizacji edytorskiej, dyplom o komunikacji internetowej obroniła u prof. Jana Miodka. Od lat blisko tematyki finansowej i nowych mediów. Redaguję, wydaję, ale też piszę. Obserwuję konkurencję i trendy. Wspólnie z zespołem dbamy o to, by Bankier.pl był najlepszym źródłem informacji - podanych językiem zrozumiałym także dla osób, które nie mają wykształcenia ekonomicznego, a chcą znać i rozumieć zagadnienia dotyczące finansów i gospodarki.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
andregru
"Fundację nadzoruje Ministerstwo Infrastruktury, które od czterech lat przygotowuje nowelizację ustawy o transporcie drogowym, mającej wyrównać sytuację licencjonowanych taksówkarzy i kierowców Ubera " - i tak właśnie działają urzędnicy 4 lata brania wysokich wypłat za nic nie robienie.
nostsherlock
A wystarczy zlikwidować licencje i po krzyku. Tańsze usługi i mniej złotów na drogach rodem z PRL'u
jes odpowiada nostsherlock
Ale pamiętaj o jednym. Jeżeli oni nie płacą podatków to musi zapłacić więcej ten, który nie ma możliwości uniknąć ich płacenia.

Powiązane: Uber

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki