REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W co inwestują właściciele Kanału Sportowego?

Jacek Misztal2023-04-08 06:00, akt.2023-04-09 17:40redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-04-08 06:00
aktualizacja
2023-04-09 17:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Kanał Sportowy ma bardzo dobry rok za sobą. Właściciele zainkasowali po milionie dywidendy każdy. Przy wysokiej inflacji nie opłaca się trzymać pieniędzy w skarpecie. W co więc inwestują Tomasz Smokowski, Mateusz Borek, Michał Pol i Krzysztof Stanowski?

W co inwestują właściciele Kanału Sportowego?
W co inwestują właściciele Kanału Sportowego?
/ Bankier.pl

O bardzo dobrych wynikach finansowych Kanału Sportowego pisaliśmy w ubiegłym tygodniu w artykule pt. "Kanał Sportowy zarobił miliony. Tak można zyskać na sporcie". Podczas piątkowego (31 marca 2023 r.) "Zebrania zarządu" Kanału Sportowego padło pytanie - w co inwestują właściciele spółki? Odpowiedzi raczej nie zaskoczyły.

Nieruchomości - odpowiedź mogła być tylko jedna. Każdy z prowadzących - Smokowski, Borek, Pol i Stanowski przyznali, że lokują wolne środki właśnie w nieruchomościach. Zakupy inwestycyjne nieruchomości ciągle cieszą się dużym zainteresowaniem kupujących. Choć Polacy chętnie inwestują także zagranicą - szczególnie zaś upodobali sobie nieruchomości w ciepłej i słonecznej Hiszpanii.

Dodatkowo w dobra luksusowe inwestuje Mateusz Borek, a Michał Pol posiada akcje Tesli, Apple i Amazona z myślą o 18. urodzinach swojej córki. Inwestycje giełdowe lub alternatywne nie są w Polsce popularne, co w znacznym stopniu wynika m.in. z niskiej wiedzy ekonomicznej Polaków, którzy sami oceniają ją na tróję z minusem.

„Tato, a co zrobiłeś z pieniędzmi z 500+?”, czyli jak zacząć inwestowanie w przyszłość dziecka

Jeśli nie chcemy, aby nasze potomstwo wchodziło w dorosłość z pustymi kieszeniami, powinniśmy jak najwcześniej zacząć gromadzić kapitał na "wyprawkę" w świat. Wbrew pozorom nie jest to zadanie, które przerosłoby możliwości większości rodziców.

Polacy chętnie inwestują w nieruchomości

W nieruchomości mocno wierzą także polscy inwestorzy, którzy – zdaniem pośredników – coraz częściej decydują się na lokowanie nadwyżek gotówki właśnie w domach oraz mieszkaniach. I co ważne, nie ograniczają się do Polski.

W 2017 r. zaledwie 30-40 proc. mieszkań u deweloperów było kupowanych za gotówkę. Dziś w większość firm udział ten skoczył do ok. 70 proc. Są to mieszkania przeznaczone pod inwestycje – głównie wynajem. Polecamy ciekawą rozmowę w artykule pt. "Inwestorzy wciąż wierzą w nieruchomości".

Zgodnie z badaniem firmy doradczej Knight Frank na potrzeby raportu "Wealth Report: Outlook 2023", jedna trzecia światowego majątku jest alokowana w drugim i trzecim domu, które należą do grupy najzamożniejszych (UHNWI). Przeciętnie – oszacowano – milioner należący do tej grupy posiada 4,2 domu. Wskazano, iż wyższe stopy procentowe ograniczą popyt na nieruchomości mieszkaniowe w 2023 r.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (27)

dodaj komentarz
zbyszek_
To nabank sa eksperci od sportu i dziennikarstwa sportowego.
Ale robic z nich doradcow fin.- hmm? chyba to emocjonalne podejscie lekko mowiac.
m00zyk
Drogi zarządzie KS, życzę wam w tych hiszpańskich nieruchomościach samych "okupas". :)
velazquez
To rzućmy jeszcze okiem na nieruchomości w kontekście nośnego w ostatnim czasie tematu, tj. inflacji.
Poniżej wykres indeksu cen mieszkań z uwzględnieniem inflacji:
https://www.morizon.pl/blog/wp-content/uploads/2023/02/icmi_marzec_2023-1024x684.png
xxpp
Całkowicie bezsensowny wykres.
Wygląda jakby pomiędzy 2008 - 2013 była jakaś zapaść na rynku połączona z wielką inflacją, co jest bzdurą.
velazquez odpowiada xxpp
Wykresy też trzeba umieć czytać… Między 2008, a 2013 r. w wielu miejscach nominalne ceny nieruchomości spadły o ok. 20%. Mam tu na myśli ceny transakcyjne. Jeśli odniesiemy to do skumulowanej inflacji w tym czasie w PL (ok. 20%) - dojdziemy do wniosku, że wykres sensownie przedstawia to, co ma przedstawiać – czyli indeks cen mieszkań Wykresy też trzeba umieć czytać… Między 2008, a 2013 r. w wielu miejscach nominalne ceny nieruchomości spadły o ok. 20%. Mam tu na myśli ceny transakcyjne. Jeśli odniesiemy to do skumulowanej inflacji w tym czasie w PL (ok. 20%) - dojdziemy do wniosku, że wykres sensownie przedstawia to, co ma przedstawiać – czyli indeks cen mieszkań z uwzględnieniem inflacji.
I tak, w tym okresie 2008-2013 realne ceny nieruchomości (z uwzględnieniem inflacji), istotnie spadły.

Cieszę się, że mogłem pomóc.
xxpp odpowiada velazquez
Umiem czytać wykresy pod warunkiem, że mają sens.
W latach 2008-2015 szukałem mieszkania i ceny nie spadły nawet o 1zł. Po prostu stały mniej więcej w miejscu. Dobre lokalizacje w dużych miastach sprzedawały się na pniu i nie było żadnych mitycznych obniżek. Tak samo jest obecnie. Też czytam o spadkach, tymczasem mieszkania w
Umiem czytać wykresy pod warunkiem, że mają sens.
W latach 2008-2015 szukałem mieszkania i ceny nie spadły nawet o 1zł. Po prostu stały mniej więcej w miejscu. Dobre lokalizacje w dużych miastach sprzedawały się na pniu i nie było żadnych mitycznych obniżek. Tak samo jest obecnie. Też czytam o spadkach, tymczasem mieszkania w mojej lokalizacji podrożały przez rok o 10-20%. Będą jeszcze droższe, bo miejsce jest świetne i wszystko juz zabudowano. Nowych nie będzie.
xxpp odpowiada velazquez
Dane o inflacji 20% to też bzdury. Sprawdziłem rachunki i w latach 2008-2015 za wszystko płaciłem mniej więcej tyle samo.
valk
Doskonały wykres, tak ocenia się zwrot z inwestycji.
velazquez odpowiada xxpp
Nie będę z polemizować z anonimowymi wpisami w internecie, których nie sposób zweryfikować.
Potwierdzenie tego, o czym pisałem wcześniej możesz znaleźć w oficjalnych danych ogłaszanych przez GUS (inflacja) oraz oficjalnych danych ogłaszanych przez NBP w kwartalnych raportach (transakcyjne ceny nieruchomości).
velazquez odpowiada valk
Cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy rozumieją podstawowe pojęcia ekonomiczne. Szkoda, że jest ich tak mało.

Powiązane: Sport i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki