Komisja Europejska postanowiła nałożyć ponad 300 milionów euro kary na członków kartelu operującego w branży kabli przesyłowych wysokich napięć. W sprawę zamieszany był też amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs.
Jak czytamy w komunikacie Komisji Europejskiej, 11 producentów kabli podziemnych i podmorskich stworzyło kartel, który od 1999 r. ustalał podział światowego rynku.
- Firmy te wiedziały dobrze, że to co robią jest nielegalne. To dlatego działały po cichu i ostrożnie. Mimo to oraz dzięki wspólnej pracy instytucji ochrony konkurencji z całego świata, odkryliśmy to porozumienie naruszające konkurencje i położyliśmy mu kres – powiedział europejski komisarz ds. konkurencji Joaquin Almunia.
Na liście ukaranych firm znalazły się ABB, Nexans, Prysmian (wcześniej Pirelli), J-Power Systems (wcześniej Sumitomo Electric i Hitachi Metals), VISCAS (wcześniej Furukawa Electric i Fujikura), EXSYM (wcześniej SWCC Showa i Mitsubishi Cable), Brugg, NKT, Silec (wcześniej Safran), LS Cable oraz Taihan. Dwie firmy pochodzą z Japonii, dwie z Korei i sześć z Europy.
W sprawę zamieszane są również inne podmioty, które kontrolują niektórych uczestników kartelu. Jednym z nich jest Goldman Sachs, który w 2005 r. odkupił od włoskiego Pirelli jego dział produkcji kabli i zmienił jego nazwę na Prysmian. Obecnie amerykański bank inwestycyjny już nie posiada udziałów we włoskiej spółce, lecz miał je za czasów trwania kartelu, przez co musi zapłacić 37 mln euro. Poprzedni właściciel zapłaci 67 mln euro, co oznacza, że Prysmian jest najmocniej ukaraną ze wszystkich wskazanych w komunikacie spółek. Suma wszystkich kar to 301 639 000 euro.

/mz






















































