Na wniosek szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego marszałek Sejmu Elżbieta Witek zdjęła z porządku obrad czwartkowego projekt ustawy o Sądzie Najwyższym - powiedział w czwartek rzecznik PiS Rafał Bochenek.


"Zgodnie z apelem pana prezydenta ten temat wymaga pogłębionej analizy, konsultacji, powinien być bardziej przedyskutowany. Takie głosy płynęły także z innych środowisk politycznych, dlatego ten projekt jest dzisiaj zdjęty z porządku obrad i będzie procedowany pewnie w późniejszym czasie" - powiedział Rafał Bochenek na briefingu w Sejmie.
Przyznał, że "wszystko wskazuje na to", że nie będzie także zaplanowanego wstępnie na wtorek kolejnego posiedzenia Sejmu w tej sprawie. "Wszystko zależy od tempa konsultacji" - zaznaczył.
Rzecznik PiS: Będą prowadzone konsultacje ws. projektu ustawy o Sądzie Najwyższym
Projekt ustawy o Sądzie Najwyższym jest projektem trudnym i ważnym, wymaga też pogłębionej analizy, w związku z tym będą prowadzone w jego sprawie konsultacje - przekazał w czwartek PAP rzecznik PiS Rafał Bochenek.
"W związku z dzisiejszym wystąpieniem prezydenta Andrzeja Dudę i apelem o rozwagę projekt dotyczący zmian w wymiarze sprawiedliwości na wniosek szefa naszego klubu Ryszarda Terleckiego został zdjęty przez panią marszałek Elżbietę Witek z porządku obrad bieżącego posiedzenia" - powiedział rzecznik PiS.

"Projekt ten jest projektem trudnym i ważnym, wymaga też pogłębionej analizy, w związku z tym będą prowadzone konsultacje w tej sprawie, zwłaszcza, że pojawiły się głosy także ze strony innych środowisk politycznych o chęci zaangażowania się w prace nad tą ustawą" - dodał Bochenek.
Prezydent Andrzej Duda w czwartek oświadczył, że nie współuczestniczył w przygotowaniu projektu noweli ustawy o SN ani nie konsultowano go z nim. Zaapelował o spokojne i konstruktywne prace parlamentarne nad projektem. Zaznaczył jednocześnie, że nie zgodzi się na rozwiązania godzące w system konstytucyjny.
Jak mówił, trzy tysiące przedstawicieli władzy sądowniczej w ciągu ostatnich lat odebrało swoje nominacje sędziowskie. "Nie pozwolę na to, aby został do polskiego systemu prawnego wprowadzony jakikolwiek akt prawny, który te legitymacje sędziowskie będzie podważał, który te nominacje, dokonane przez prezydenta RP, będzie pozwalał komukolwiek weryfikować" - oświadczył prezydent.
Premier o projekcie dot. SN: przez najbliższe 2-3 tygodnie konsultacje w obozie ZP oraz z prezydentem
Przez najbliższe dwa, trzy tygodnie planowane są konsultacje projektu noweli ustawy o Sądzie Najwyższym w obozie politycznym Zjednoczonej Prawicy oraz z prezydentem Andrzejem Dudą - powiedział w czwartek w Brukseli premier Mateusz Morawiecki.
Szef rządu był pytany o to, kiedy projekt ustawy o SN będzie procedowany; co się stało, że nie zajęto się nim w czwartek, czy miała na to wpływ wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy, a także czy planuje spotkanie z prezydentem. Padło też pytanie o rozmowy w ramach Zjednoczonej Prawicy.
"Oczywiście, że będę rozmawiał z panem prezydentem. Pan prezydent ma pełne prawo do tego, by być poinformowanym na każdym etapie, co do prac legislacyjnych, co do uzgodnień, negocjacji" – powiedział.
Premier dziękował prezydentowi, że na początku roku podjął się próby mediacji z Komisją Europejską. "Ta próba mediacji była bardzo właściwa, bardzo dobra. Muszę powiedzieć szczerze, zresztą wszyscy o tym wiedzą, którzy się interesują tematem, że niestety nasz koalicjant w maju wniósł pewną poprawkę, która zaburzyła tamten etap dochodzenia do kompromisu" – powiedział Morawiecki.
"W najbliższym czasie chcemy poinformować wszystkie osoby, które pan prezydent wskaże, by poznały wszystkie szczegóły związane z procesem dochodzenia do tej fazy kompromisu, tak to nazwijmy; jak również samego pana prezydenta. (…) W każdym szczególe, czy pan minister (Szymon-PAP) Szynkowski vel Sęk, czy zespół, czy ja, jesteśmy do dyspozycji" – zadeklarował.
"Myślę, że najbliższe dwa, trzy tygodnie będą dobrze spędzone. Będziemy mogli szerzej przekonsultować uzgodnienia, które pan Szymon Szynkowski vel Sęk podjął z Komisją Europejską" - dodał.
Premier stwierdził, że padło w przestrzeni publicznej kilka nieuprawnionych przypuszczeń co do powstania projektu.
"Pan minister Szynkowski (vel Sęk-PAP) napisał tę ustawę razem ze swoimi współpracownikami w oparciu o wypracowane wcześniej punkty. One wszystkie w postaci gotowej ustawy muszą teraz być przekonsultowane zarówno w ramach obozu politycznego, szeroko rozumianego, a w szczególności oczywiście na życzenie pana prezydenta" – powiedział.
Odnosząc się do kwestii terminu procedowania w parlamencie, Morawiecki powiedział, że ma nadzieję, iż będzie to na najbliższym posiedzeniu Sejmu, ale – jak zastrzegł – jest to w gestii marszałek Sejmu.
Premier był też pytany o wypowiedź prezydenta, że nie pozwoli on, aby do polskiego systemu prawnego został wprowadzony jakikolwiek akt prawny, który będzie podważał nominacje sędziowskie albo pozwalał komukolwiek je weryfikować.
"Mogę zagwarantować, że nie ma sytuacji, by prerogatywy pana prezydenta mianowania sędziów zostały naruszone. To jest oczywiście wykluczone i sam nigdy bym się nie zgodził na coś takiego" – oświadczył Morawiecki.
"To, co jest dopuszczalne - także i wcześniej - w naszym porządku prawnym, jeżeli strona pozwana lub powód mieli, miała jakieś wątpliwości, co do bezstronności bądź niezawisłości sędziego, to miała prawo wnieść swoje zastrzeżenia. To nie jest nieznana wcześniej w porządku prawa polskiego okoliczność. Ona zostaje doprecyzowana i wszelkie wątpliwości w tej kwestii muszą być zostać rozwiane, żeby nie było żadnych przypuszczeń nawet, że prerogatywa pana prezydenta jest naruszona" – dodał premier.
Pytany zaś o stanowisko Solidarnej Polski, że ta nie zaakceptuje projektu nowelizacji ustawy o SN w obecnym kształcie i apel o spotkanie, szef rządu powiedział, że zaprasza ministra sprawiedliwości i wszystkich posłów SP.
"W przyszłym tygodniu na pewno znajdziemy czas na tak długie spotkanie, jak tylko nasz koalicjant będzie sobie życzył. Będziemy bardzo chętnie wyjaśniali każdy szczegół" – zadeklarował.
"Wszystkim, którzy uwielbiają tak głęboko wnikać w dość talmudyczne, czasami bardzo, bardzo kazuistyczne i szczegółowe rozważania - wiem, że u naszych koalicjantów znajdują się też tacy specjaliści – nie odmawiam racji. Też chciałbym, aby system był szybciej zreformowany, itd., ale apeluję o to, by popatrzyli jeszcze piętro, lub dwa piętra wyżej” – zaznaczył.
"Nad tym jest coś dużo bardziej ważnego, czyli nasza suwerenność, nasza niepodległość, nasza siła obronna, nasz status gospodarczy, stabilność rynków finansowych (…). Jeszcze kilka rzeczy wymienię, jak spotkam się z naszymi partnerami z Solidarnej Polski" – dodał.
Projekt noweli ustawy o SN został wniesiony do Sejmu przez posłów PiS w nocy z wtorku na środę. Według autorów, proponowane przepisy mają wypełnić kluczowy kamień milowy wskazany przez Komisję Europejską ws. KPO. Zgodnie z projektem sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał Naczelny Sąd Administracyjny, a nie jak obecnie utworzona niedawno Izba Odpowiedzialność Zawodowej SN. Projekt przewiduje także poszerzenie zakresu tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego, który mogłaby inicjować nie tylko strona postępowania, ale także "z urzędu" sam sąd. Projekt uzupełnia także badania podczas "testu" o przesłankę ustanowienia sędziego "na podstawie ustawy".
Prezydent Andrzej Duda przekazał w czwartek przed południem, że nie współuczestniczył w przygotowaniu projektu noweli ustawy o SN, ani nie konsultowano go z nim. Zaapelował o spokojne i konstruktywne prace parlamentarne nad projektem. Zaznaczył jednocześnie, że nie zgodzi się na rozwiązania godzące w system konstytucyjny.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował następnie, że w związku z wystąpieniem prezydenta i jego apelem, projekt o SN, którego pierwsze czytanie miało się odbyć w Sejmie w czwartek po południu, na wniosek szefa klubu PiS został zdjęty z porządku obrad bieżącego posiedzenia Izby.
Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) przekazał, że procedowanie zostanie przełożone na styczeń. "Spodziewamy się w tej chwili, że 11 stycznia rozpoczniemy pracę" – przekazał.
Szef MS i lider SP Zbigniew Ziobro oświadczył w czwartek, że Solidarna Polska oczekuje od premiera, by "spotkał się z nami i wskazał drogę wyjścia z nowej sytuacji politycznej, związanej ze złożeniem projektu nowelizacji ustawy o SN; jesteśmy gotowi udzielać wszelkiego racjonalnego wsparcia".
Na wcześniejszej konferencji prasowej w resorcie sprawiedliwości Ziobro poinformował, że Ministerstwo Sprawiedliwości i Solidarna Polska nie zaakceptują projektu nowelizacji ustawy o SN w przedłożonej przez PiS formie. Jego zdaniem proponowane przepisy naruszają bowiem konstytucję w wielu miejscach i ingerują głęboko w polską suwerenność.
Lewica: ustawa o SN ma być rozpatrywana na posiedzeniu 11-13 stycznia
Ustawa o SN ma być rozpatrywana przez Sejm 11-13 stycznia - poinformowali Włodzimierz Czarzasty i Krzysztof Gawkowski. Okazuje się, że prezydent nie miał pojęcia o tej ustawie, może jutro okaże się, że pojęcia nie miała też KE - dodała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica) oraz szef klubu Lewicy spotkali się z dziennikarzami po czwartkowym posiedzeniu Konwentu Seniorów.
"Temat związany z ustawą o Sądzie Najwyższym, która wzbudza tyle emocji, został przesunięty na styczeń. Mamy z panem Krzysztofem Gawkowskim szefem klubu Lewicy taką refleksję na gorąco - to jest przykład na to, że jak opozycja jest w stanie się dogadać, mówić jednym głosem, żeby poprawiać złe projekty ustaw, to jest tego efekt" - mówił Czarzasty, dodając, że w sprawie tej ustawy "opozycja ustalała każdy krok", przygotowała też wspólnie poprawki.
"A w związku z siłą opozycji prezydent również poczuł, że ma siłę" - podkreślił.
Gawkowski dodał, że projektowana ustawa o SN będzie omawiana w Sejmie 11-13 stycznia. "Pani marszałek poinformowała, że jest gotowa na rozmowy z klubami opozycyjnymi, a PiS będzie prowadziło negocjacje z prezydentem" - mówił.
"Coś nowego w środę, coś nowego w czwartek, zobaczymy co przyniesie piątek. Jeszcze wczoraj ministrowie PiS mówili: mamy znakomitą ustawę, uzgodnioną z Komisją Europejską, uzgodnioną z prezydentem, minister vel Sęk zaklinał się, że wszystko jest dopięte i nie wolno tylko tego popsuć żadną poprawką. Dziś okazuje się, że prezydent Andrzej Duda nie miał zielonego pojęcia o tej ustawie, nikt z nim jej nie konsultował. Być może jutro dowiemy się, że zielonego pojęcia o tej ustawie nie ma też Komisja Europejska" - komentowała posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica).
"To totalna kompromitacja rządu Zjednoczonej Prawicy, a raczej podzielonej prawicy, bo koalicjant PiS także macha szabelką. Chaos, chaos i jeszcze raz chaos, a Polki i Polacy od 21 miesięcy czekają na pieniądze z KPO, które im się po prostu należą. Tych pieniędzy jak nie było, tak nie ma i jest to wyłączna wina Mateusza Morawieckiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego" - dodała.(PAP)
Autorzy: Piotr Śmiłowicz, Katarzyna Lechowicz-Dyl, Grzegorz Bruszewski
ktl/ gb/ zm/

























































