REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jesienne przyspieszenie u deweloperów, ale gotowych mieszkań najmniej od pięciu lat

Marcin Kaźmierczak2023-10-23 12:26redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-10-23 12:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Październik był kolejnym miesiącem, w którym wzrosła liczba nowych budów mieszkań prowadzonych przez deweloperów – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Znów jednak w okolice 10 tys. spadła liczba lokali oddawanych do użytku. Do stawiania domów jednorodzinnych nie garną się za to inwestorzy indywidualni.

Jesienne przyspieszenie u deweloperów, ale gotowych mieszkań najmniej od pięciu lat
Jesienne przyspieszenie u deweloperów, ale gotowych mieszkań najmniej od pięciu lat
/ Shutterstock

Rozpoczęte budowy mieszkań i domów

Liczba nowych budów wzrosła zarówno w ujęciu miesięcznym jak i rocznym. We wrześniu 2023 r. GUS zanotował 12 201 mieszkań, których budowę rozpoczęli deweloperzy. To o 17,6 proc. więcej niż w sierpniu oraz o 40,1 proc. więcej niż w analogicznym miesiącu 2022 r.

Więcej nowych budów w ostatnich latach deweloperzy rozpoczęli jedynie we wrześniu 2020 r.

Bankier.pl

U inwestorów indywidualnych za to bez zmian. Ostatnie cztery miesiące to bez wyjątku liczba nowych budów wahająca się od 6,6 do 6,7 tys.

W obu przypadkach niezwykle trudno będzie przebić i tak kiepski przecież ubiegłoroczny wynik. W ciągu pierwszych trzech kwartałów w Polsce rozpoczęto bowiem budowę niespełna 139 tys. nowych mieszkań i domów jednorodzinnych, co oznacza obniżkę w ujęciu rocznym o 15,7 proc. Deweloperzy ruszyli w tym czasie z budową 80 198 mieszkań (-14,5 proc. r/r), z kolei inwestorzy indywidualni rozpoczęli budowę 55 547 domów (-19 proc. r/r).

Wakacje na giełdzie

Mieszkania i domy oddane do użytku

Po sierpniowym wzrośnie, we wrześniu ponownie liczba mieszkań oddanych do użytku spadła w pobliże 10 tys. sztuk miesięcznie. Był to wynik o 17,6 proc. niższy od sierpniowego i jednocześnie najniższy od pięciu lat. Względem września 2021 r. i 2022 r. spadek wyniósł odpowiednio 24 i 25 proc.

W ciągu pierwszych trzech kwartałów do użytkowania trafiło 96 248 mieszkań zbudowanych przez deweloperów (+23,8 proc. r/r) – najmniej od czterech lat.

Bankier.pl

Na nieznacznym plusie wrzesień zakończyli inwestorzy indywidualni, którzy przekazali do użytkowania 5325 domów – o 1,9 proc. więcej niż w sierpniu i o 0,8 proc. więcej niż przed rokiem.

Pozwolenia na budowę

Za deweloperami za to najlepszy miesiąc w 2023 r. pod względem liczby uzyskanych pozwoleń na budowę. We wrześniu GUS zapisał 16 311 takich dokumentów – o 27,9 proc. więcej niż w sierpniu. Było ich jednocześnie o blisko 10 proc. więcej niż przed rokiem.

Jak jednak pisaliśmy w tekście „Tak deweloperzy sterują podażą mieszkań. Sprzedaż i rezerwacje wyprzedzają nowe budowy”, liczba pozwoleń na budowę, w przypadku których deweloperzy brylowali zwłaszcza w 2021 i 2022 r. nie przekłada się wprost na rozpoczynane budowy. Od początku roku deweloperzy na siedmiu największych rynkach w Polsce wprowadzili do oferty o ok. 30 proc. mniej mieszkań, niż sprzedali.

Bankier.pl

Od początku roku deweloperzy uzyskali pozwolenia uprawniające do budowy 114 270 mieszkań, co było jednak najsłabszym wynikiem od analogicznego okresu 2017 r. Dla porównania, pierwsze trzy kwartały w dwóch poprzednich latach przynosiły ponad 150 tys. pozwoleń na budowę.

Zdecydowanie mniej chętnie niż w poprzednich latach po pozwolenia na budowę do urzędów udają się inwestorzy indywidualni. We wrześniu uzyskali oni 6422 pozwolenia, a w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2023 r. ich liczba zatrzymała się na niespełna 55 tys. sztukach. To najniższy wynik co najmniej od 2014 r., odkąd GUS zbiera dokładne dane na ten temat.

Tak znaczący spadek nie jest związany z możliwością budowy większych domów bez pozwoleń w oparciu jedynie o zgłoszenie. Jak bowiem wynika z danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, w I poł. 2023 r. z takiej możliwości skorzystały jedynie 1244 osoby – o 10,6 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2022 r. i jednocześnie najmniej od czterech lat.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
jsunday
Joanna Lebiedź podkreśla, że spirala nie może się nakręcać bez końca. – Tak jak nie można bez końca napinać struny. Kiedyś w końcu pęknie. Wydaje się, że mamy do czynienia z przesileniem cenowym – ocenia. – I jak zawsze w takim momencie mamy nerwowe poszukiwania kupujących i „przeczekiwanie” sprzedających, liczących na jeszcze wyższe Joanna Lebiedź podkreśla, że spirala nie może się nakręcać bez końca. – Tak jak nie można bez końca napinać struny. Kiedyś w końcu pęknie. Wydaje się, że mamy do czynienia z przesileniem cenowym – ocenia. – I jak zawsze w takim momencie mamy nerwowe poszukiwania kupujących i „przeczekiwanie” sprzedających, liczących na jeszcze wyższe ceny – mówi pośredniczka.

- Takie przeczekiwanie na początku wspomnianego cyklu może być opłacalne, ale w końcowej jego fazie - niekoniecznie – podkreśla ekspertka, przywołując statystyki cen z lat 2007 (szczyt) i 2012 ("ożywienie" rynku nieruchomości"). – Pokazują one, jak bardzo można się przeliczyć – tłumaczy. – Ożywienie, owszem, nastąpiło, ale po pięciu latach i z cenami niejednokrotnie 40 proc. poniżej tego, co rynek mógł zaoferować w 2007-2008 r. Ceną takiego przeczekiwania była np. sprzedaż domu jednorodzinnego ze stratą o wartości dwupokojowego mieszkania w Warszawie – wspomina pośredniczka.

Podkreśla, że tak jak w panice "kupujemy natychmiast jak leci", tak w cyklu spadkowym sprzedajemy „pierwszemu lepszemu, kto zaoferuje cokolwiek". - Obecne wzrosty cen powodują identyczne zachowania jak w czasie każdej paniki i owczego pędu - zauważa.


Zdaniem Joanny Lebiedź możemy się spodziewać zatrzymania spirali wzrostu cen. – Przy tak astronomicznych cenach opłacalność kredytu „2 proc.” spektakularnie spada – mówi ekspertka PFRN. – Ceny nie mogą być windowane w nieskończoność. Jedyną niewiadomą pozostaje to, kiedy nastąpi przesilenie.

https://www.rp.pl/nieruchomosci/art39292021-zaczyna-brakowac-mieszkan
jsunday
A Łukasz Wydrowski, prezes Estatic Nieruchomości, komentuje, że astronomiczne ceny mieszkań budzą obawy i prowokują pytania o bańkę na rynku nieruchomości. – Mieszkania objęte programem „Bezpieczny kredyt 2 proc.” w ciągu kilku miesięcy zanotowały nawet 15-proc. wzrost cen. Trudno powiedzieć, czy to już bańka, ale jesteśmy na dobrej A Łukasz Wydrowski, prezes Estatic Nieruchomości, komentuje, że astronomiczne ceny mieszkań budzą obawy i prowokują pytania o bańkę na rynku nieruchomości. – Mieszkania objęte programem „Bezpieczny kredyt 2 proc.” w ciągu kilku miesięcy zanotowały nawet 15-proc. wzrost cen. Trudno powiedzieć, czy to już bańka, ale jesteśmy na dobrej drodze, by ją zaobserwować w najbliższych miesiącach – uważa. – Jeśli środki z programu dopłat się wyczerpią w I lub II kw. 2024 r., a stopy procentowe się nie zmienią, rynek może doświadczyć silnej korekty – dodaje.

https://www.rp.pl/budownictwo/art39308311-zaczyna-brakowac-mieszkan-a-ceny-bija-rekordy-banka-to-czy-nie
trolley
Na wuj komu te mieszkania jak w samej Warszawie 200k pustostanów
ssmentek
Mieszkań to będzie nawet za dużo pod nową władzę. Po wyborach do Europarlamentu 2024 program "bezpieczny kredyt" zostanie przecież wycięty. Albo zastąpiony "mieszkaniem dla samotnej matki" czy czymś innym wynalazkiem dla nikogo.
samsza
Demografia, ludzie przestają sami stawiać domy bo będą żyli sami lub z psem, na co im wielki dom?
jpelerj
No i proszę - deweloperzy budują ile mogą, a przecież (jak o tym przekonywali tutejsi naganiacze na zakupy) mieli zamykać interesy. To oczywiście z przedpłat zebranych w trakcie nadziei na podtrzymanie boomu, czyli tak z rok-póltora temu, więc teraz sytuacja już jest inna, o czym wszyscy wiemy. Ale na podtrzymanie naganiania na No i proszę - deweloperzy budują ile mogą, a przecież (jak o tym przekonywali tutejsi naganiacze na zakupy) mieli zamykać interesy. To oczywiście z przedpłat zebranych w trakcie nadziei na podtrzymanie boomu, czyli tak z rok-póltora temu, więc teraz sytuacja już jest inna, o czym wszyscy wiemy. Ale na podtrzymanie naganiania na zakupy przez tutejsze dinozaury wystarczy.
trolley odpowiada (usunięty)
coś ci szklana kula szwankuje bo byłeś pewien wygranej pisowskiej mafi hehe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki