REKLAMA

Jerzy Markowski: odłóżmy chociaż o rok włączenie Budryka do JSW!

2008-01-03 12:10
publikacja
2008-01-03 12:10

Sugerowałbym wicepremierowi Waldemarowi Pawlakowi, aby w sprawie przyłączenia Budryka do JSW zachował większą wstrzemięźliwość - mówi dla wnp.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, mediator w kopalni Budryk.

Kiedy może dojść do wznowienia rozmów między zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej i protestującymi związkowcami z Budryka?

- Zorganizuję kolejne spotkanie, kiedy tylko będzie chęć przedstawienia jakichś nowych propozycji. Codziennie rano próbuję skłonić obie strony do rozmów. Od dwóch dni (z Jerzym Markowskim rozmawiamy w czwartek 3 stycznia 2008 r. - przyp. red.) słyszę od przedstawicieli komitetu strajkowego, że są gotowi do rozmów, natomiast od zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej - do której ma zostać przyłączona kopalnia Budryk - że nie ma żadnych nowych propozycji.

Komitet protestacyjny zszedł w dół ze swymi żądaniami - z 12 zł netto podwyżki za dniówkę do 10 zł. Natomiast pracodawcy uważają, że skala roszczeń jest i tak zbyt wielka, więc nie ma nowego pola do dalszych negocjacji. Już sześciu górników prowadzi strajk na dole kopalni Budryk. Mam nadzieję, że uda się wznowić rozmowy w piątek 4 stycznia.

Co dalej?

- Problem polega na tym, że dla zarządu Budryka ścianą jest stanowisko zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której Budryk ma zostać przyłączony. Skutki decyzji, jakie teraz zostaną podjęte, przejdą na zarząd JSW, do której ma trafić Budryk.

Z kolei zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej ma za sobą ścianę w postaci uzgodnień poczynionych ze związkami działającymi w JSW. A zatem uwarunkowania zewnętrzne są tu, jak widać, istotne.

Sądzę, że wyjściem z tej sytuacji byłoby odroczenie przynajmniej o rok włączenia kopalni Budryk w struktury Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Wówczas Budryk mógłby własnymi siłami podnieść płace do poziomu średnich zarobków w kopalniach Jastrzębskiej Spólki Węglowej. Obecnie w każdej z kopalń JSW zarobki są wyższe niż w Budryku.

W Budryku wiedzą, że ta kopalnia wchodzi do Jastrzębskiej Spółki Węglowej świadoma swego potencjału i znaczenia. Przecież Budryk nie po to ma być włączony do JSW, żeby się ratować. W Budryku zdają sobie sprawę z atrakcyjności tej kopalni.

Ze statystycznego punktu widzenia protestujący w kopalni Budryk mają rację, bo patrząc na sumę wynagrodzeń, płace w Budryku są niższe od płac w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Natomiast są w Budryku stanowiska, na których górnicy zarabiają więcej niż górnicy piastujący te same stanowiska w kopalniach JSW. Jednak w sumie płace w każdej z kopalń JSW są wyższe niż w Budryku.

Wierzy Pan, że protest w Budryku niebawem się zakończy?

- Kiedy dojdzie do wypłaty i ludzie dostaną mniejsze pieniądze, to może być różnie. Albo winą za mniejsze wypłaty obarczą tych, którzy zorganizowali strajk, albo pracodawcę.

Powtórzę tu jeszcze raz: jeżeli już ktoś się uparł, by włączać kopalnię Budryk w struktury Jastrzębskiej Spółki Węglowej, to niech odroczy decyzję o jej dołączeniu przynajmniej o rok.

Nic złego się wtedy nie stanie, a Budryk dostanie szansę, by przez ten czas dojść swymi siłami i dzięki środkom przez siebie wypracowanym do średniej wynagrodzeń, jaka jest w kopalniach JSW.

Sugerowałbym wicepremierowi Waldemarowi Pawlakowi, aby w sprawie przyłączenia Budryka do JSW zachował większą wstrzemięźliwość. I żeby mniej wierzył zarządom, że sobie ze wszystkim radzą, bo sobie nie radzą. Warto, by to przyłączenie Budryka do JSW przełożyć w czasie przynajmniej o rok.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

Zobacz także:
Jerzy Markowski: niech kopalnia Budryk samodzielnie pójdzie na giełdę!

wnp.pl (Jerzy Dudała)

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki