REKLAMA

Jedziesz do Grecji? Oto dlaczego przyda się gotówka

Malwina Wrotniak2015-06-25 06:00redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2015-06-25 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Chociaż waży się właśnie polityczno-ekonomiczna przyszłość Grecji, fala Polaków wybiera się tam na tegoroczne wakacje. W tym sezonie, jak nigdy wcześniej, warto zabrać do Grecji oprócz kart płatniczych także gotówkę.

Jedziesz do Grecji? Oto dlaczego przyda się gotówka
Jedziesz do Grecji? Oto dlaczego przyda się gotówka
fot. Bartosz Ka Nachtigal / FOTONOVA / / EastNews

W czerwcu na dobre ruszyły czarterowe połączenia samolotowe z Polski na greckie wyspy. Z danych o rezerwacjach organizatorów turystyki wynika, że właśnie ten kraj będzie w sezonie 2015 najpopularniejszym kierunkiem urlopowym.

Na korzyść Grecji wydaje się działać atrakcyjna relacja oferty do ceny. Tamtejsi hotelarze i restauratorzy zabiegają o turystów od wielu lat, oferując im dobrze wyposażoną infrastrukturę i udogodnienia, z których korzystają na co dzień. W efekcie na wielu nawet mało popularnych jeszcze wyspach znajdzie się dziś bez trudu co najmniej kilka bankomatów, a w zdecydowanej większości restauracji i sklepów akceptowane są płatności bezgotówkowe. W trwającym jednak sezonie warto wrócić do dawnych przyzwyczajeń i zabrać ze sobą również gotówkę. Są sytuacje, w których może okazać się niezbędna.

Zakynthos - jedna z najpopularniejszych wśród Polaków greckich wysp
Zakynthos - jedna z najpopularniejszych wśród Polaków greckich wysp (fot. Bartosz Ka Nachtigal / FOTONOVA / EastNews)

1. Kiedy podróżujesz na własną rękę

Wylot do Grecji na wakacje organizowane na własną rękę oznacza, że z lotniska do hotelu trzeba będzie dostać się taksówką albo komunikacją miejską. Tutaj rządzi gotówka. Błahy z pozoru deficyt kilku czy kilkunastu euro w gotówce może przerodzić się w uciążliwy początek wakacji.

2. Kiedy będziesz chciał zapisać się na wycieczkę fakultatywną

W przypadku większości biur podróży pobyt na wakacjach rozpoczyna się od spotkania z rezydentem. To okazja do przekazania wiadomości organizacyjnych, ale też zorganizowania grup na wycieczki fakultatywne. Co ciekawsze propozycje często sprzedają się na pniu. W Grecji dodatkowa wycieczka z przewodnikiem to najczęściej wydatek w kwocie od 20 do 50 euro za osobę.

Wakacje na giełdzie

Pieniądze są zbierane w gotówce, dlatego na przegranej pozycji będą stali wyposażeni tylko w karty. Problemu nie ma, o ile hotel jest położony blisko miasta z bankomatem. W Grecji, szczególnie na mniejszych wyspach, zabudowa hotelowa jest często położona z dala od miasta, a wyprawa do najbliższego bankomatu – jeśli w ogóle możliwa pieszo - oznacza co najmniej długi spacer.

3. Kiedy planujesz przywieźć lokalne pamiątki

To prawda – w większości uczęszczanych przez turystów greckich miejscowości zakupy można dziś zrobić, płacąc kartą. Sytuacja ulega jednak zmianie, kiedy na zakupy zapuścimy się do położonych w górach wiosek czy na lokalne bazary.

Oliwa na bazie owoców z własnych gajów, chałupniczo wyszywane tkaniny czy ręcznie malowane szkło w najlepszych egzemplarzach są do zdobycia właśnie w takich miejscach. Niestety sprzedający efekty pracy swych rąk Grecy na widok karty płatniczej często bezradnie rozłożą ręce.

4. Kiedy będziesz musiał skorzystać z pomocy lekarza

Osoby korzystające z publicznej opieki medycznej w Polsce mają prawo do skorzystania z publicznej opieki medycznej w krajach Unii Europejskiej, w tym Grecji (w tym celu przed wyjazdem należy udać się do NFZ-u po darmową Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego). Zakres świadczeń nie jest niestety jednolity i jeśli za któreś bezpłatne w Polsce usługi medyczne Grecy płacą podczas wizyty w przychodni, przyjdzie zapłacić i nam. Problem odpłatności usług medycznych rozwiąże też prywatne ubezpieczenie.

Jak w praktyce wygląda kontakt z lekarzem pierwszego kontaktu – o tym biura podróży często szczegółowo informują turystów już na miejscu. I tak jedno z biur podróży wysyłających Polaków do Grecji informuje, że na poczet ewentualnej wizyty u lekarza (co ważne konkretnego – wskazanego przez biuro podróży) trzeba sobie zarezerwować minimum 20 euro płatne na wstępie. Jeśli wizyta okaże się droższa, po powrocie do Polski można ubiegać się o refundację poniesionych środków ponad tę kwotę. Na poczet tego rodzaju wydatku zdecydowanie warto mieć przygotowaną gotówkę.  

5. Kiedy zabraknie pieniędzy w greckich bankomatach lub zablokują płatności kartami

Choć ten ostatni scenariusz brzmi na razie dość nieprawdopodobnie, może okazać się rzeczywistością i to już w niedalekiej przyszłości. – Najnowsze informacje zdają się sugerować, iż Grecja „w ostatniej chwili” dogada się z wierzycielami i otrzyma od krajów strefy euro jeszcze jedną awaryjną pożyczkę na spłatę starych długów, co uchroniłoby kraj przed niewypłacalnością. Jednakże rozwój wypadków w Grecji pozostaje mało przewidywalny (patrz: Trzy scenariusze dla Grecji), a Grecy masowo wypłacają gotówkę z banków – pisze główny analityk Bankier.pl Krzysztof Kolany.

– Trzeba mieć świadomość faktu, że greckie banki są faktycznymi bankrutami i funkcjonują tylko dzięki awaryjnej linii kredytowej z greckiego banku centralnego, na której zwiększenie każdorazowo musi wyrazić zgodę zarząd Europejskiego Banku Centralnego. Dlatego greckie władze po cichu przygotowują się na najgorsze: zamknięcie banków na wzór cypryjski, ustanowieniu ograniczeń w przepływie kapitału oraz wprowadzeniu ograniczeń w wypłatach z bankomatów – dodaje Kolany. W związku z niepewnością co do dalszych wydarzeń w Grecji i ryzykiem, że turyści zostaliby zmuszeni do posługiwania się gotówką, warto pomyśleć o zabezpieczeniu odpowiedniej kwoty jeszcze przed wyjazdem z Polski.

Nie myśl, że nie wydasz

Jeśli ziściłby się scenariusz opisany w punkcie 5., konsekwencje ponieśliby nawet ci, którzy teoretycznie nie planują na wakacjach żadnych wydatków. Nawet jeśli wyjeżdżają na wakacje typu all inclusive, nie wybierają się na dodatkowe wycieczki i nie przywożą z urlopu z pamiątek, mogą zostać zmuszeni do sięgnięcia do kieszeni.

Przypuśćmy chociażby – a nie jest to wcale scenariusz rzadki - że opóźni się lot powrotny do kraju. Koczującym na lotnisku pasażerom przewoźnik powinien zapewnić poczęstunek i napoje. W przeszłości niejednokrotnie jednak zdarzało się, że z realizacją tych standardów bywało gorzej, a podróżujący nie otrzymywali pomocy ani informacji przez wiele godzin. Wydatki związane z zakupem dodatkowego prowiantu pozostają po stronie turystów.

Jeśli lot z jakichś względów zostałby odwołany i przełożony na kolejny dzień, dalsze scenariusze są różne. Historia pamięta przypadki, kiedy turystom umożliwiano powrót do hotelu, ale ponowne zakwaterowanie oferowano tylko za dodatkową opłatą. Gdy podróżuje się z małymi dziećmi, wydatek rzędu kilkudziesięciu euro może okazać się konieczny.

Mało prawdopodobne? A jednak zdarza się. Gdyby scenariusz nr 5 okazał się prawdą - lista takich problematycznych zdarzeń niebezpiecznie urośnie.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
rafal318
W Grecji przedsiębiorcy oszukują Państwo bardziej niż w Polsce. Np w Kokino Nero papierosy kosztują 4 euro i można je kupić tylko za gotówkę bo mimo że inne produkty można kupić kartą to papierosy na które nie wolno ustalać swoich cen a sprzedawca chce zarabiać na nich dwa razy więcej to boi się rejestrować tą sprzedaż. Dla palących W Grecji przedsiębiorcy oszukują Państwo bardziej niż w Polsce. Np w Kokino Nero papierosy kosztują 4 euro i można je kupić tylko za gotówkę bo mimo że inne produkty można kupić kartą to papierosy na które nie wolno ustalać swoich cen a sprzedawca chce zarabiać na nich dwa razy więcej to boi się rejestrować tą sprzedaż. Dla palących takie dziadowanie jest jak wizyta w kraju III Świata.
~lm
w tym czasie oprócz punktu 5 reszta może się wszędzie (nie pisząc o USA tam to jest pewne )
~ojo
a taki był odwrót od gotówki, a tu proszę... experci mówią: używaj gotówki na wakacjach. W wielkim londyńskim City Britain's most senior fund managers rekomendują gotówkę dla inwestorów!! :) Jesteśmy świadkami wielkiej zmiany podejścia do świata finansów.
~kio
i tak sto arzy wole bankrytujaca grecje niż polskie idiotyczne drogie zimne morze z rodakami wołajcaymi majątek za swoej rudery
~235
dokładnie ! raz do roku można wydać ten tysiąc więcej i czuć się jak na prawdziwych wakacjach...a ceny w grecji i tak są takie jak w Polsce...
~Pozdr odpowiada ~235
E tam. Niektóre rzeczy nawet tańsze. Piwo w knajpie przy ciepłym morzu 2,5 Euro, ośmiorniczka 9 Euro (coś dla polityków) a kalmary 11,5 Euro. Wino butelka od 3 Euro w sklepie. Wino nagradzane międzynarodowymi nagrodami w winnicy 5 Euro za butelkę. Jest też wino typu porto za 35 Euro. Dla każdego coś dobrego. Tylko na hotel trzeba E tam. Niektóre rzeczy nawet tańsze. Piwo w knajpie przy ciepłym morzu 2,5 Euro, ośmiorniczka 9 Euro (coś dla polityków) a kalmary 11,5 Euro. Wino butelka od 3 Euro w sklepie. Wino nagradzane międzynarodowymi nagrodami w winnicy 5 Euro za butelkę. Jest też wino typu porto za 35 Euro. Dla każdego coś dobrego. Tylko na hotel trzeba uważać no i taksówkarzy ale ogólnie wrażenia pozytywne - taksiarze są mniej chamscy i mniej kantują niż np. w Warszawce. Takie mam wrażenie. Ceny z czerwca tego roku - właśnie wróciłem.

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki