Bank Grecji współpracuje z firmą ochroniarską G4S, aby ta zapewniła ciągłość dostaw gotówki do bankomatów – donosi agencja Reuters. Co interesujące, ta sama brytyjska firma napełniała bankomaty gotówką podczas kryzysu na Cyprze w marcu 2013 roku.



„Wtorek, środa i czwartek były naprawdę krytyczne” - powiedział Reutersowi Andreas Paterakis, szef firmy G4S na południową Europę. Według nieoficjalnych danych tylko w zeszłym tygodniu Grecy wyciągnęli z banków ponad cztery miliardy euro, w tym po przeszło miliard w czwartek i piątek.
Ponoć w poniedziałek tempo odpływu depozytów z greckiego sektora bankowgo spowolnił po tym, jak pojawiły się informacje na temat ustępstw Aten w sprawie podwyżek podatków i reform systemu emerytalnego. Mimo to EBC był zmuszony po raz czwarty od środy wyrazić zgodę na zwiększenie awaryjnego finansowania greckich banków. Przy utrzymaniu obecnego tempa odpływu gotówki, do końca roku wypłacono by WSZYSKIE depozyty trzymane jeszcze w greckich bankach.
Teraz G4S ustala plany zaopatrzenia bankomatów w gotówkę bezpośrednio z bankiem centralnym Grecji. Równocześnie grecki rząd zaprzecza, jakoby miał planować wprowadzenie kontroli przepływu kapitału. Co nie wyklucza możliwości, że takowe plany już istnieją.
„Największym partnerem w tych dyskusjach pozostaje bank centralny i mamy z nimi codzienną komunikację i wszystko planujemy w pełnej koordynacji z nimi (…) Nie będziemy potrzebować i nie zaangażowaliśmy policji, ani tym bardziej wojska. Ale gdybyśmy zostali poproszeni o dostarczenie większych ilości gotówki, wtedy może poprosimy o eskortę policji, zwłaszcza w odległych regionach” - wyjaśnia Andreas Paterakis.

K.K./Reuters


























































