W czerwcu ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w Japonii wzrosły najmocniej od listopada 2008 r. To oznaka, że działania banku centralnego zaczynają przynosić efekty.
Jak ogłosił japoński urząd statystyczny, w ubiegłym miesiącu inflacja CPI wyniosła 0,2 proc. rdr. wobec -0,3 proc. w maju. Oznacza to, ze ceny w Japonii rosły w czerwcu w takim samym tempie jak w Polsce.

Dzisiejszy odczyt nie tylko przekroczył prognozy analityków (0,1 proc), ale również był najwyższy od listopada 2008 r. Co ważne, ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w Kraju Kwitnącej Wiśni wzrosły po raz pierwszy od 14 miesięcy.
Doprowadzenie do 2-procentowej inflacji jest podstawowym celem Banku Japonii. 2 kwietnia tego roku bank przedstawił plan osiągnięcia tego poziomu przy pomocy podwojenia podaży pieniądza. Plany wpompowania do japońskiej gospodarki 1,4 biliona jenów przełożyły się na obniżenie wartości lokalnej waluty, co z kolej doprowadziło do wzrostu cen. W tym roku jen osłabił się do dolara o 15 proc.

/mz

























































