Prognozy dotyczące globalnego i krajowego wzrostu gospodarczego uwzględniały wdrożenie szczepień przeciwko COVID-19 w trakcie 2021 r., informacja o szczepionce firmy Pfizer nie zmienia znacząco ogólnych perspektyw - oceniają ekonomiści, z którymi rozmawiał PAP Biznes. Wciąż pozostaje wiele niewiadomych ws. procesu szczepień, a niepewność dotycząca skali wpływu obecnego kryzysu na gospodarkę utrzymuje się.
![Jak szczepionka na Covid-19 wpłynie na gospodarkę? [Analiza]](https://galeria.bankier.pl/p/a/3/5f5b06668c2945-948-568-17-89-3542-2125.jpg)
![Jak szczepionka na Covid-19 wpłynie na gospodarkę? [Analiza]](https://galeria.bankier.pl/p/a/3/5f5b06668c2945-948-568-17-89-3542-2125.jpg)
"Zarówno w zakresie założeń dotyczących globalnego jak i krajowego wzrostu gospodarczego powszechnie prognozy uwzględniały wdrożenie w trakcie 2021 r. szczepień przeciwko COVID-19. Dotychczasowe informacje są wsparciem dla tych założeń, niemniej nie dają na tyle precyzyjnych informacji, aby przekładać się na zmianę założeń dotyczących tempa wdrażania szczepień" - powiedziała ekonomistka BOŚ Aleksandra Świątkowska.
"Samo potwierdzenie tych prognoz ma zapewne istotny wpływ na wybrane kategorie usług, sektorów w średnim i dłuższym okresie, niemniej z punktu widzenia całej gospodarki, cały czas utrzymuje się podwyższone ryzyko z tytułu skali lockdownu gospodarek, zarówno w Polsce jak i w Europie, w krótszej perspektywie - na przełomie 2020 i 2021 r. - oraz średniookresowych czynników ryzyka utraty potencjału gospodarczego po tąpnięciu aktywności w 2020 r. Z tego względu nie widzimy obecnie przesłanek dla istotnych zmian prognoz gospodarczych na kolejne kwartały" - dodała.
Amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer poinformował w poniedziałek, że rozwijany przez niego projekt szczepionki na COVID-19 ma ponad 90 proc. skuteczności. Firma ogłosiła, że w 2021 r. może wyprodukować do 1,3 mld dawek substancji. Projekt szczepionki jest rozwijany we współpracy z niemiecką firmą biotechnologiczną BioNTech SE.
Również ekonomista Banku Pekao Piotr Bartkiewicz podkreśla, że poniedziałkowa informacja firmy Pfizer wpisuje się w przyjęty scenariusz o rozpoczęcie procesu szczepień przeciwko COVID-19 w przyszłym roku.

"Dokumenty rządowe i wypowiedzi osób odpowiedzialnych po stronie sektora publicznego i prywatnego za programy szczepień na COVID-19, a także same postępy w pracach nad szczepionkami, już od pewnego czasu wskazywały dość jasno, że w 2021 r. uda się zaszczepić istotny odsetek populacji w krajach rozwiniętych. Z punktu widzenia konstrukcji scenariusza makroekonomicznego ta ostatnia wiadomość już niewiele zmienia, bo nasze prognozy nie zakładały już np. istotnej ekonomicznie fali zachorowań jesienią przyszłego roku czy dalszego pogorszenia popytu zagranicznego. Jest to jak najbardziej zgodne ze scenariuszem rozpoczęcia szczepień w przyszłym roku" - napisał w komentarzu dla PAP Biznes Bartkiewicz.
"Zważywszy na to, że prawdopodobnie istotny procent populacji wkroczy w nowy rok z odpornością wykształconą przez przechorowanie COVID-19, a szczepienia zaczną się od najbardziej wrażliwych grup wiekowych, zawodowych i nie tylko, to takie założenie wydaje nam się na tym etapie rozsądne. Z drugiej strony, wielu rzeczy na temat szczepionki Pfizera nie wiemy i jeśliby się okazało, że odporność nabyta tą drogą jest krótkotrwała, to prawdopodobnie należałoby założenia dotyczące odsetka wyszczepionej populacji zweryfikować. W konsekwencji, prognozowana przez nas trajektoria PKB jest obciążona dwustronnym ryzykiem" - dodał.
Ekonomistki, z którymi rozmawiał PAP Biznes zwracają uwagę, że wciąż pozostaje też wiele niewiadomych dotyczących samego procesu szczepień.
"Informacja o sukcesie szczepionki firmy Pfizer wywołała ogromny optymizm na rynkach. Na razie jednak jesteśmy nieco ostrożni, co do wpływu tych informacji na outlook dla polskiej gospodarki. Nadal nie wiadomo, jak szybko szczepionka zostanie dostarczona, ile czasu zajmie zaszczepienie ludności i jak będzie wyglądał ten proces" - powiedziała ekonomistka Erste Małgorzata Krzywicka.
"Informacje o szczepionce wymiernie poprawiają nastroje, ale na dziś to wciąż zbyt mało, by za tym poszły rewizje prognoz. Po pierwsze powszechnie zakładano, że w 2021 r. będziemy dysponować szczepionką. To, co zaskakuje, to jej deklarowana bardzo wysoka skuteczność. Po drugie nie znamy wciąż bardzo wielu szczegółów, takich jak to, kiedy efektywnie szczepionka dotrze do Polski, jak szybko uda się zaszczepić kluczowe grupy, aby wyeliminować ryzyko ponownego przeciążenia systemu ochrony zdrowia, a tym samym ryzyko, że konieczne będzie przywracanie obostrzeń. Nie wiemy także na jak długo szczepionka będzie budowała odporność, co także jest kluczową informacją z punktu widzenia oceny, jak wiele osób i w jakim czasie uda się skutecznie zabezpieczyć przed zachorowaniem" - oceniła kierownik zespołu analiz makroekonomicznych PKO BP Marta Petka-Zagajewska.
Zdaniem ekonomistek, wprowadzenie szczepionki może mieć pozytywny wpływ na wzrost gospodarczy w drugiej połowie 2021 r.
"Na dziś wydaje nam się, że szczepionka nie wpłynie na faktyczne funkcjonowanie gospodarek w pierwszej połowie 2021r. Być może wyeliminuje ryzyko ponownych obostrzeń w drugiej połowie 2021. To oznacza, że z punktu widzenia prognoz informacje o szczepionce bardziej oddziałują na bilans ryzyk, a nie scenariusze bazowe" - zaznaczyła Petka-Zagajewska.
"Wprowadzony w ostatnich tygodniach częściowy lockdown będzie miał negatywny wpływ na aktywność gospodarczą w IV kw., natomiast rosnące prawdopodobieństwo pełnego lockdownu może silniej osłabić ścieżkę odbudowy w 2021 roku. Gdyby wiosną 2021 wprowadzono kolejne ograniczenia, perspektywy gospodarcze uległyby oczywiście pogorszeniu. Wprowadzenie szczepionki mogłoby mieć pozytywny wpływ na wzrost w drugiej połowie 2021 r." - powiedziała PAP Biznes Małgorzata Krzywicka z Erste.
W ocenie głównego ekonomisty Banku Millennium Grzegorza Maliszewskiego, informacja o postępie prac nad szczepionką zwiększa jednak szanse, że w przyszłym roku sytuacja epidemiczna będzie bardziej stabilna, a to z kolei zmniejsza ryzyko kolejnych, twardych lockdownów.
"Rozpowszechnienie szczepionki w przyszłym roku dawałoby szanse na szybsze wyjście z kryzysu, choć będzie to proces stopniowy i zagrożenie epidemiczne wciąż może się utrzymywać. Niepewność, co do perspektyw wzrostu pozostanie podwyższona. Ryzyko lockdownów na pewno będzie mniejsze, przez co kolejne blokady gospodarek nie będą zapewne potrzebne, natomiast podwyższona niepewność może powodować mniejszą skłonność firm do inwestycji" - powiedział ekonomista.
W środę Komisja Europejska zatwierdziła umowę z BioNTech i Pfizer, przewidującą zakup do 300 milionów dawek szczepionki przeciwko nowemu koronawirusowi. Unijna komisarz ds. zdrowia Stela Kiriakidu mówiła na środowej konferencji prasowej w Brukseli, że szczepionka przed wejściem na rynek musi dostać jeszcze autoryzację Europejskiej Agencji Leków. Wcześniej muszą się zakończyć testy kliniczne prowadzone wciąż przez firmy farmaceutyczne.
Kiriakidu nie chciała mówić o żadnym potencjalnym harmonogramie lub dacie, kiedy szczepionka będzie dostępna. Jak podkreślała ważne jest, żeby do obywateli doszedł przekaz, że nawet jak szczepionka okaże się skuteczna i bezpieczna i zacznie być stosowana, nie sprawi, że pandemia zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dlatego - jak tłumaczyła komisarz - konieczne będzie utrzymanie stosowanych obecnie środków powstrzymujących rozprzestrzenianie się koronawirusa.
Maliszewski z Banku Millennium zwraca uwagę, że - mimo pozytywnych informacji o szczepionce - w średnim terminie znacznym czynnikiem niepewności pozostaje trwałość wpływu obecnego kryzysu na nawyki i zachowania konsumentów.
"Nawet po ustąpieniu pandemii popyt na część usług może być mniejszy - kina, wydarzenia kulturalne. To może powodować bardziej trwały wpływ obecnego kryzysu na rynek pracy, a przez to również konsumpcję. Można powiedzieć, że wynalezienie szczepionki wyeliminuje część niepewności i przybliży zakończenie obecnego kryzysu, pozwoli także uniknąć kolejnych lockdownów, jednak średniookresowe perspektywy gospodarki wciąż obarczone są podwyższoną niepewnością, także ze względu na zmiany strukturalne, które ten kryzys wywołał" - dodał.
Patrycja Sikora(PAP Biznes)
pat/ gor/































































