Kwota kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich, która pozostała do spłaty, wyniosła na koniec października 2017 roku 114,03 mld zł. Do spłaty pozostaje im jednak więcej – do kredytów hipotecznych należy doliczyć zadłużenie na kartach kredytowych, limitach kredytowych i kredytach konsumpcyjnych – w sumie to równowartość 141,60 mld zł.
Wartość wszystkich kredytów udzielonych we frankach szwajcarskich stanowi 24,3 proc. wszystkich kredytów w Polsce. Największy odsetek wśród nich, bez zaskoczenia, stanowią kredyty mieszkaniowe. Według analizy BIK przedstawionej w raporcie „Portret frankowicza”, portfel takich kredytów jest bezpieczny, a zobowiązania spłacane regularnie.
Kredyty mieszkaniowe we frankach stopniały o 6,8 proc.
Zadłużenie systematycznie spada. W przypadku kredytów mieszkaniowych kwota pozostała do spłaty jest obecnie niższa o 6,8 proc. względem czerwca bieżącego roku. Zmiana nie wynika jednak wyłącznie ze spłat kredytobiorców.
– Wśród czynników wpływających na spadek zadłużenia w kredytach spłacanych w szwajcarskiej walucie należy odnotować m.in. najniższą wartość kursu franka szwajcarskiego od „pamiętnego stycznia 2015 r.” – mówi prof. Waldemar Rogowski, główny analityk kredytowy BIK. - W tym roku złoty umocnił się już o ponad 12 proc. w stosunku do kursu CHF z tamtego okresu. Warto także zaznaczyć, że wpływ na spadek zadłużenia w mieszkaniowych kredytach zaciągniętych w CHF mają sami frankowcy, którzy rzetelnie spłacają swoje raty kredytowe, co powoduje spadek zadłużenia – dodaje prof. Rogowski.
Profil frankowca
I to potwierdzają także statystyki BIK. Opóźnienia w spłacie odnotowano jedynie w przypadku 1,1 proc. spośród wszystkich kredytobiorców frankowych – to 10 225 osób. Polscy kredytobiorcy ogółem dobrze sobie radzą z regulowaniem bieżących rat z tytułu kredytu hipotecznego. – Na koniec października br. na ponad 2,3 mln obecnie czynnych kredytów mieszkaniowych tylko w przypadku 32 tys. (1,4 proc.) występuje opóźnienie w spłacie przekraczające 90 dni – wyjaśnia prof. Rogowski.

Na 868,32 tys. osób spłacających kredyty frankowe, niewiele ponad połowę stanowią kobiety (50,3 proc.). Ponad połowa frankowców znajduje się w przedziale wiekowym 35-44 lat (50,58 proc.), a ta grupa charakteryzuje się wysoką i bardzo wysoką wiarygodnością kredytową na poziomie 90,40 proc. – czytamy w wynikach badania.
Wyniki uzupełnia ankieta opinii ARC Rynek i Opinia przeprowadzona w listopadzie 2017 roku na grupie 1000 osób. Większość ankietowanych dobrze oceniła swoją kondycję kredytową, co przekłada się na regularne spłacanie długów. Kondycja kredytowa analizowanej grupy (18-65 lat) wyniosła 67 na 100 pkt.
Największy odsetek frankowców odnotowano w aglomeracji warszawskiej – 18 proc.. 8 proc. mieszka w aglomeracji trójmiejskiej i po 5 proc. we wrocławskiej, krakowskiej i poznańskiej. - Analizując liczbę kredytobiorców posiadających kredyt mieszkaniowy we franku szwajcarskim należy podkreślić, że są to mieszkańcy 10 aglomeracji Polski. Stanowią oni aż 56% wszystkich osób spłacających kredyty na mieszkanie w CHF – mówi prof. Rogowski z BIK.
Mateusz Gawin





























































