REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jacek Kucharczyk: Biznes wyruszył na wojnę z rządem

2011-01-18 12:31
publikacja
2011-01-18 12:31
Dodaj Bankier.pl w Google
Cezary Szymanek: A gościem radia PIN doktor Jacek Kucharczyk - prezes instytutu spraw publicznych. Dzień dobry Panie doktorze.

Jacek Kucharczyk: Dzień dobry.

Cezary Szymanek: Wczoraj wystartowała kampania obronemeryture.pl. To pierwsza od dobrych kilku kilkunastu lat kampania jednego ze środowisk biznesowych skierowana przeciwko rządowi, bo nawet tego typu działań nie było w trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości które były właściwie od samego początku krytykowane przez biznes. Czy biznes ma szansę na wygranie owej batalii?

Jacek Kucharczyk: No na razie trudno jest sobie wyobrazić żeby rząd ustąpił pod wpływem tego nacisku. To jest kampania biznesu i rzeczywiście można powiedzieć biznes wyruszył na wojnę z rządem, na wojnę o OFE ale sam fakt mimo że ta kampania jest jakby pozycjonowana jako kampania społeczna to jednak wyraźnie jak się dzisiaj popatrzy do gazet to widać że jest to kampania przede wszystkim tych wielkich towarzystw , które mają bardzo dużo do stracenia na tej decyzji o obniżeniu składki przekazywanej do OFE. Te towarzystwa dysponuję dużymi środkami żeby taką kampanie przeprowadzić co niekoniecznie akurat musi im zdobyć sympatię tego wyborcy platformy którego chcą przekonać że ta partia czy rząd przez tę partię stworzony podjął złą decyzję.

Jeśli nie ZUS, to co?

Raport specjalny Bankier.pl
Skąd wziąć na emeryturę? Nie licz na wypłatę z ZUS. Sprawdź, jak sam możesz zabezpieczyć swoją przyszłość.


Cezary Szymanek: No właśnie spoglądając z socjologicznego punktu widzenia chociażby na samo hasło obroń emeryturę to czy takim hasłem biznes może przeciągnąć potencjalnych wyborców na swoją stronę którzy z kolei później mogliby pokazać żółtą kartkę rządzącym w trakcie wyborów.

Jacek Kucharczyk: To oczywiście jest wyzwanie dla rządu i tylko wydaje się że po stronie rządu też są silne argumenty na obronę tej polityki, jeżeli ta kampania wywoła rzeczywiście jakąś debatę na ten temat to przynamniej będzie miała taki charakter edukacyjny który pozwoli większej liczbie ludzi zrozumieć tak naprawdę o co chodzi w samej reformie czy o co chodziło w reformie emerytalnej dziesięć lat temu i o co chodzi w tej zmianie i dlaczego ta zmiana została wprowadzona. Ja nie sadzę żeby tutaj rząd stał na z góry przegranych pozycjach i co więcej wydaje mi się że ta decyzja uruchomienia tej kampanii jest dosyć ryzykowna ich strony.

Cezary Szymanek: Dlaczego?

Jacek Kucharczyk: Dlatego że rząd jak dotąd jak się słyszało to co mówił minister Boni czy sam premier starał się jednak nie używać takich najmocniejszych argumentów przeciwko OFE, natomiast jeżeli się rozpęta taka retorykę bardzo mocno antyrządową typu że oni nam zabierają nasze pieniądze myślę że rząd ma tutaj parę argumentów typu chociażby wielkości opłat które OFE przez te dziesięć lat pobierały. To są duże sumy którymi można się tutaj posłużyć w tej debacie i OFE niekoniecznie musza ja wygrać. Chociaż oczywiście może się tak zakończyć że obie strony wyjdą z tej debaty osłabione to znaczy rząd starci jakąś część poparcia a OFE przegrają bo decyzja zostanie utrzymana.

Cezary Szymanek: Do poparcia jeszcze wrócimy za chwilę bo dziś najnowszy sondaż dotyczący tego jak rozkładają się nasze głosy , ale jeszcze pozostając przy temacie owej kampanii. A czy to nie jest przypadkiem tak że i tak i tak owa kampania tu w tym przypadku dotycząca przyszłości systemu emerytalnego ale równie dobrze mogłaby dotyczyć każdego innego problemu, czy nie jest tak że i tak i tak biznes jest na w tym momencie na straconej pozycji bo Polacy bardziej wierzą politykom nawet gdy ci mówią o gospodarce o rzeczach na których nie do końca się znają?

Jacek Kucharczyk: Polacy przede wszystkim mało komu w ogóle ufają, nie ufają politykom ale też biznes nie zawsze budzi zaufanie, szczególnie wielki biznes, także obie strony mają pozycję wyjściową dosyć słabą, ja sądzę że mimo wszystko politycy mają lepszy dostęp do mediów i lepsze, większe możliwości przekonania wyborców do pewnych decyzji niż biznes aczkolwiek z kolei biznes dysponuje pewnymi środkami na taką kampanię i to jest bardzo ciekawe z punktu widzenia politologicznego, to jest bardzo interesujące jak to wszystko wpłynie na nastroje społeczne. Kiedy ja analizowałem takie trochę bardziej dłuższe trendy poparcia dla Platformy to widać że jednak te krytyki, krytyki ze strony chociażby środowisk eksperckich, ekspertów ekonomicznych wydają się pewien wpływ odgrywać to znaczy chociażby w tej grupie wyborców z wyższym wykształceniem Platformie ubywało jednak przez ostatnie miesiące zwolenników, tzn ja zakładam że to jest związane włąśnie z tymi oskarżeniami że Platforma nie podejmuje reform że nic nie robi, że jest oportunistycznym takim rządem, w tej chwili co jest interesujące to to, że Platforma wreszcie czy rząd platformy nazwijmy to, podjął taką decyzję która jest decyzją no powiedzmy sobie szczerze dosyć odważną, ja myślę że rząd podejmując tę decyzję wiedział że narazi się bardzo silnym środowiskom biznesowym bo po prostu je to bardzo po kieszeni uderza ta zmiana także myślę że oni są przygotowani na to co się będzie działo i są gotowi zaryzykować nawet utratę części poparcia troszkę licząc chyba na to że jednak ci wyborcy nie mają specjalnie dokąd sobie pójść i w ostateczności i tak zagłosują na Platformę.

Cezary Szymanek: No właśnie, tutaj mamy odpowiedź z kolei na to pytanie na ów dylemat przynosi analiza ostatniego sondażu dziś zresztą zrobiona i dokonana przez gazetę wyborczą , ten ostatni sondaż zrobiony przez TNS OBOP dawał 54% poparcia Platformie, Pis-owi 24%, SLD 11% a PSL i PJN-owi po 3% ale spoglądając głębiej w owe wyniki pytanie „popieram Platformę bo boję się powrotu PiS do władzy” - tu pozytywnej odpowiedzi udzieliło 47% Polaków, czyli znów po raz kolejny mamy odpowiedź na to ze siła Platformy nie tkwi aż tak bardzo w tym jak mocna i jak dobra jest Platforma tylko w tym jak niedobra, jak zła jest opozycja.

Jacek Kucharczyk: Tak, to rzeczywiście wiemy nie od dzisiaj, to wiemy co najmniej od 2007 roku że wyborców Platformy najbardziej, najsilniej mobilizuje do działania czy też do głosowania na Platformę wizja powrotu do władzy, wówczas braci Kaczyńskich teraz Jarosława Kaczyńskiego i to się specjalnie chyba nie zmienia, to znaczy cały sposób w jaki PiS zareagował na ogłoszenie raportu Maku przywróciło w oczach myślę znacznej części elektoratu Platformy tamte uczucia że każdy tylko nie Kaczyński.

Cezary Szymanek: Zataczając koło w takim razie mimo że biznes narzeka, że Platforma z nim nie rozmawia ze robi takie a nie inne rzeczy to i tak zagłosuje na Platformę bo nie chce głosować na Pis i nie chce powrotu Pis-u?

Jacek Kucharczyk: Ja myślę że kiedy przyjdzie do wyborów to biznes nie będzie miał dużego wyboru bo z jednej strony jest PiS z drugiej strony jest co prawda SLD które też, jak ten sondaż pokazuje jest najpopularniejszą partią drugiego wyboru, ale z punktu widzenia biznesu chociażby w sprawie reformy emerytalnej to tak za bardzo nie wiadomo gdzie to SLD stoi, znaczy trudno sobie wyobrazić żeby jako partia lewicowa była bardziej liberalna od rządzącej platformy więc to tez nie jest bezpieczny wybór prawdopodobnie z punktu widzenia interesów chociażby tych które zostały teraz zmobilizowane do tej kampanii także Platforma jest trochę taką nadal bez alternatywną partią właśnie w tym kontekście politycznym w jakim jesteśmy.

Cezary Szymanek: doktor Jacek Kucharczyk - prezes instytutu spraw publicznych. Dziękuję bardzo.

Jacek Kucharczyk: Dziękuję
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~OFE
Ludzie! Brońcie swoje emerytury przed rzędem - MY wam je LEPIEJ UKRADNIEMY! - OPE
~xxx
Tak, tak. Spisek i układ. Znamy to. Jak zwykle u PiSu.
~k
1. Biznes wielkich korporacji, zalozony przez bylych SBekow i przejety przez zachodnie firmy, przy pozostawieniu tym sbekom waznych stanowisk
2. Male, drobne przedsiebiorstwa ktore nie moga sie rozwijac przez kajdany nalozone przez panstwo.

Na Wegrzech Orban wlasnie walczy z tymi pierwszymi i pozwala zyc tym drugim. Podobny
1. Biznes wielkich korporacji, zalozony przez bylych SBekow i przejety przez zachodnie firmy, przy pozostawieniu tym sbekom waznych stanowisk
2. Male, drobne przedsiebiorstwa ktore nie moga sie rozwijac przez kajdany nalozone przez panstwo.

Na Wegrzech Orban wlasnie walczy z tymi pierwszymi i pozwala zyc tym drugim. Podobny projekt przewidywal projekt IVRP. Niestety ci drudzy uwierzyli ze to pis im zagraza, a stalo sie tak dlatego ze ci pierwsi mieli wsparcie medialne. Teraz gryza sie miedzy soba, to dobrze.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki