JSW nie zamierza karać pracowników za aktywność w internecie

Jastrzębska Spółka Węglowa, która przed tygodniem zapowiedziała konsekwencje wobec pracowników działających na niekorzyść firmy poprzez fałszywe informacje o koronawirusie zapewnia, że nie zamierza karać górników za aktywność w internecie; chce natomiast walczyć z tzw. fake newsami.

(Materiały dla mediów)

3 kwietnia sztab kryzysowy JSW, którym kieruje wiceprezes spółki Artur Dyczko, ogłosił w komunikacie, że wobec każdej osoby, która działa na niekorzyść JSW, będą wyciągane konsekwencje, ze zwolnieniem dyscyplinarnym włącznie. Chodziło o pojawiające się w internecie fałszywe informacje na temat działań zapobiegających rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Grupie JSW, podejmowanych przez sztab kryzysowy.

"Informacje te podważają zaufanie do pracodawcy oraz wprowadzają w błąd zarówno pracowników, jak i opinię publiczną" - podała wówczas jastrzębska spółka, ostrzegając autorów takich publikacji, że "anonimowość w sieci to mit". Komunikat JSW wzbudził wiele emocji wśród pracowników zatrudniającej ok. 22 tys. osób spółki.

W czwartek biuro prasowe JSW opublikowało materiał, w którym wiceprezes spółki Artur Dyczko zdementował informacje, jakoby JSW chciała karać górników za ich aktywność w internecie. "Nie chodzi o aktywność w internecie, tylko o tzw. fake newsy" - powiedział szef sztabu kryzysowego JSW, przytaczając np. nieprawdziwą informację z internetu o tym, że 6 kwietnia kopalnie JSW miały zostać zamknięte.

"Była to tym bardziej szkodliwa informacja, że jej autor próbował podszyć się pod sztab kryzysowy. Hejt i fake newsy na temat działań zapobiegających rozprzestrzenianiu się koronawirusa podejmowanych przez sztab kryzysowy JSW albo sztaby kopalniane może doprowadzić do nieodwracalnych strat" - ocenił wiceprezes.

"Celem zarządu, sztabu kryzysowego JSW, sztabów kopalnianych i dyrekcji kopalń jest w sposób maksymalny chronić najcenniejszy skarb JSW - jej pracowników. Zapewnić niezbędne bezpieczeństwo załogom i chronić miejsca pracy. To wojna z niewidzialnym wrogiem. Tylko dyscyplina i rozsądek naszych pracowników dają nam szansę tworzyć warunki bezpiecznej pracy. Musimy w tej walce być konsekwentni i zdyscyplinowani, bo inaczej przegramy te wojnę" - dodał Dyczko.

Jego zdaniem każdy, kto przyczynia się do chaosu, "sam wypisuje się" ze społeczności JSW. Wiceprezes podziękował załodze firmy za "ostrożność, odpowiedzialność i etos pracy". Zaapelował, aby "nie dzielić się wirusem", ale "dzielić się wiedzą o zapobieganiu zarażeniu".

Od 23 marca załoga JSW pracuje na trzy zmiany zamiast czterech. Chodzi m.in. o maksymalne ograniczenie kontaktów większych grup pracowników w związku z zagrożeniem koronawirusem. W przerwach między zmianami następuje dezynfekcja newralgicznych miejsc, np. łaźni, z których korzystają górnicy. Spółka zmieniła też zasady podziemnego transportu i zjazdów górników na dół i wprowadziła inne rozwiązania wzmacniające bezpieczeństwo.

W ostatnim dniu marca JSW podała, że zmiana organizacji pracy oraz przekraczający 30 proc. poziom absencji pracowników wpłynęły na wielkość produkcji węgla, która z tygodnia na tydzień spadła o ok. 40 proc. Natomiast tydzień temu zarząd JSW podjął uchwałę o wystąpieniu w firmie "siły wyższej" i poinformowaniu o tym kontrahentów spółki, co może mieć konsekwencje dla części zobowiązań wynikających z zawartych umów handlowych.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ pad/

Źródło: PAP
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 11 danielek1962

No i dobrze prezes Dyczko zrobił bo co niektórzy głupoty wypisywali.

! Odpowiedz
5 7 itsofunny

hahahaha

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.