Mimo że w marcu polska inflacja sięgnęła aż 11%, to w Unii Europejskiej jest kilka krajów, w których siła nabywcza pieniądza spada jeszcze szybciej. Co ciekawe, większość z nich należy do strefy euro.


W marcu inflacja HICP w strefie euro wyniosła 7,4% (po rewizji z pierwotnie raportowanych 7,5%) i osiągnęła w ten sposób najwyższy poziom w przeszło 20-letniej historii europejskiej unii walutowej. W całej Unii Europejskiej inflacja HICP wyniosła 7,8% - poinformował Eurostat.
To jednak tylko średnia, która nie oddaje bardzo wyraźnych rozbieżności pomiędzy poszczególnymi krajami UE. Inflacyjnymi liderami Unii pozostają kraje bałtyckie. Marcowa inflacja konsumencka w Estonii wyniosła 14,8%, a na Litwie aż 15,6%. W Czechach było to 11,9%, w Holandii 11,7%, a na Łotwie 11,5%. Cztery z pięciu wyżej wymienionych krajów posługuje się euro, a nie walutą krajową.
Nawet w krajach o najniższej inflacji HICP (Malta -4,5%, Francja -5,1%) tempo wzrostu cen przeszło dwukrotnie przekracza oficjalny, 2-procentowy cel inflacyjny Europejskiego Banku Centralnego. Sam EBC pozostaje bierny i jak dotąd nie zrobił nic, aby okiełznać rekordowo wysoką inflację w eurolandzie. Nadal utrzymywana jest skrajnie proinflacyjna polityka monetarna w postaci niedodatnich stóp procentowych i potężnego skupu obligacji skarbowych za świeżo wykreowane pieniądze.
Polska z wynikiem 10,2% uplasowała się w górnej części stawki, ale daleko za inflacyjnym podium, które okupowaliśmy jeszcze w grudniu. Przy tym warto dodać, że ze względu na nadzwyczajne decyzje władz HICP przestał być przydatnym wskaźnikiem do międzynarodowych porównań. W Polsce odczyty inflacji zostały obniżone przez tymczasowe cięcia stawek VAT na żywność, paliwa i energię. Na podobny ruch zdecydowały się też niektóre inne rządy europejskie. Z kolei w kilku krajach wprowadzono ceny maksymalne na wybrane towary. To wszystko wpływa na odczyty HICP i na krótką metę maskuje faktyczną skalę presji inflacyjnej.
Należy zaznaczyć, że inflacja HICP jest odmienną miarą wzrostu cen od najpopularniejszego i stosowanego przez GUS wskaźnika CPI. O różnicach między wskaźnikami pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”. W skrócie: obie miary stosują nieco odmienny system wag i uwzględniają nieco inny zakres wydatków. Z wyliczeń polskich statystyków wynika, że inflacja CPI wyniosła w marcu 11 proc. i była najwyższa od przeszło 21 lat.
KK





























































