Kwiecień przyniósł silny – przynajmniej jak na szwajcarskie standardy – wzrost inflacji konsumenckiej w kraju Helwetów. Nie zmienia to faktu, że szwajcarska inflacja pozostaje bardzo niska i komfortowo mieści się w celu inflacyjnym banku centralnego.


W kwietniu inflacja CPI w Szwajcarii przyspieszyła do 0,6% rok do roku – poinformował Federalny Urząd Statystyczny. Był to najwyższy odczyt od grudnia 2024 roku – czyli od 16 miesięcy. To także znaczący wzrost względem 0,3% rdr odnotowanych w marcu oraz 0,1% rdr panujących przez poprzednie pięć miesięcy.
W ten sposób szwajcarska inflacja z bytu praktycznie nieistniejącego przeistoczyła się w inflację wolno pełzającą. To o tyle istotna zmiana, gdyż od początku 2025 roczna dynamika wskaźnika CPI w Szwajcarii utrzymywała się w pobliżu zera. W styczniu ubiegłego toku wyniosła ona 0,4%, a w lutym i marcu 0,3% oraz spadła do 0,0% w kwietniu. Maj stał pod znakiem pierwszej od 4 lat statystycznej deflacji w kraju Helwetów (-0,1% rdr), ale już czerwiec przyniósł powrót powyżej zera i odczyt na poziomie 0,1% rdr. Kolejne trzy miesiące przyniosły przyspieszenie rocznej dynamiki szwajcarskiej CPI do 0,2%, a jesień jej ponowne wyhamowanie w pobliże zera.
W całym 2025 roku średnioroczna inflacja CPI u Helwetów została podliczona na 0,2% rdr. Natomiast tylko w tym roku koszyk cen dóbr konsumpcyjnych zdążył już podrożeć o 1,1%. Z tego w samym kwietniu ceny poszły w górę o 0,3% względem marca, kiedy to podniosły się o 0,2% mdm po zwyżce aż o 0,6% mdm w lutym.
W ten sposób w kraju Helwetów dobiegł końca okres autentycznej stabilności cen, a jakim mieliśmy do czynienia przez prawie cały rok 2025. Chodzi tu o kontrast ze „stabilnością cen” definiowaną przez bankierów centralnych jako stan permanentnej inflacji rozumianej jako systematyczny WZROST cen. Bez znaczenia, czy cel inflacyjny wynosi 2%, 2,5% czy 3,5% - bankom centralnym zawsze chodzi o utrzymanie relatywnie niskiej, ale permanentnej, inflacji cenowej i monetarnej.

Szwajcarski Bank Narodowy za swój cel obrał inflację „nie wyższą niż 2%”, co w czysto matematycznym ujęciu oznacza dążenie do utrzymania inflacji CPI w przedziale od 0% do 2%. I to się w ostatnich latach świetnie udaje. Po okresie covidowo-wojennego wzrostu cen z lat 2022-23 już w czerwcu 2023 roku roczna dynamika szwajcarskiej CPI spadła poniżej 2%.
Warto dodać, że deflacyjne epizody w tym alpejskim kraju nie są niczym nadzwyczajnym. Szwajcaria doświadczyła okresów deflacji cenowej (rozumianej jako ujemne roczna dynamiki CPI) w latach 2014-16 i 2011-13 oraz w roku 2009.





























































