Jahja Rahim Safawi, doradca najwyższego duchowo-politycznego przywódcy Iranu Modżtaby Chameneiego, ostrzegł w czwartek, że w razie nowych ataków USA na Iran trwający od lutego konflikt zbrojny może rozszerzyć się na Ocean Indyjski.


- Skoro konflikt przeniósł się już z Zatoki Perskiej i cieśniny Ormuz na Morze Czerwone, możliwe jest, że w odpowiedzi na ewentualną wojnę front ten rozszerzy się jeszcze bardziej — na Ocean Indyjski, a nawet poza jego obszar — powiedział Safawi agencji informacyjnej Fars.
Safawi odniósł się do działań jemeńskich rebeliantów Huti, którzy prowadzą ofensywę przeciwko siłom rządowym oraz wspierającej je Arabii Saudyjskiej, dążąc do przejęcia kontroli nad cieśniną Bab el-Mandab.
Poprzedniego dnia Iran zagroził sąsiednim krajom zakłóceniem funkcjonowania lotnisk, jeżeli podporządkują się amerykańskim sankcjom na linie lotnicze Teheranu.
- Jeśli sąsiednie kraje podejmą współpracę ze Stanami Zjednoczonymi i zatrzymają irańskie loty, ich lotniska również nie będą mogły działać — powiedział w środę w wywiadzie dla państwowej telewizji Mohsen Rezaei, sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Rezaei nie sprecyzował, w jaki sposób Iran uniemożliwiłby funkcjonowanie lotnisk. Ostrzegł jednak również kraje sąsiednie przed udziałem w dalszych działaniach militarnych USA przeciwko Iranowi. - Od teraz mówię krajom sąsiednim: nie dajcie się wciągnąć w tę awanturę - powiedział.
Amerykańskie ministerstwo finansów nałożyło we wrześniu sankcje na 36 podmiotów powiązanych z sektorem lotniczym Iranu i zagroziło firmom świadczącym usługi irańskim przewoźnikom, że będą zagrożone sankcjami wtórnymi.
Przez Ormuz płynie obecnie 40 proc. przedwojennego transportu
Przez cieśninę Ormuz transportowanych jest obecnie około 6-7 mln baryłek ropy dziennie, czyli ponad 40 proc. wolumenu sprzed wojny – pisze w czwartek AP. Większość statków pokonuje cieśninę nocą, z wyłączonymi systemami nawigacyjnymi. W środę z włączonymi systemami przepłynęło zaledwie 10 jednostek.
Na początku konfliktu, zapoczątkowanego amerykańsko-izraelskimi atakami na Iran, Teheran praktycznie zablokował cieśninę Ormuz. Ograniczyło to eksport ropy najważniejszym szlakiem z Zatoki Perskiej. Aby utrzymać dostawy, Arabia Saudyjska i inni producenci z regionu zaczęli korzystać z osłanianych przez marynarkę wojenną USA tras w cieśninie, biegnących w pobliżu wybrzeży Omanu.
Według szacunków analityków cytowanych przez Associated Press tankowce przewożą obecnie przez cieśninę ponad 40 proc. przedwojennego wolumenu. Statki te poruszają się głównie nocą i w większości z wyłączonym systemem automatycznej identyfikacji AIS, przez co ich rejsy nie są ujmowane w standardowych danych opartych na sygnałach z transponderów.
(PAP)
os/ ap/































































