Eksport Polski do Indonezji jest znikomy. Nasz biznes ma jednak niemały potencjał, a bliskie porozumienie handlowe może ułatwić firmom debiut na tym specyficznym rynku – czytamy w piątkowym wydaniu "Pulsu Biznesu".


Dziennik informuje, że Indonezja to największa gospodarka w Azji Południowo-Wschodniej i czwarty pod względem zaludnienia kraj na świecie z populacją sięgająca ponad 280 mln. "To także dynamiczne środowisko biznesowe, obarczone jednak wieloma barierami handlowymi. Zmiany na lepsze ma przynieść umowa handlowa między Unią Europejską a Indonezją" – pisze autor tekstu.
Zauważa jednak, że "wymiana handlowa z Indonezją nie jest imponująca. Polska odnotowuje deficyt, który w ubiegłym roku wyniósł 1,3 mld USD". Nasz eksport obejmuje głównie maszyny i żywność, "z Indonezji natomiast sprowadzamy elektronikę, odzież, paliwa i oleje".
Zdaniem "PB" szansą dla naszych firm jest eksport żywności, ale jedną z barier jest „certyfikat halal, który potwierdza zgodność produktu z wymaganiami islamu dotyczącymi produkcji, pakowania i przechowywania wyrobów”.
Wyjaśniono, że produkty uznane za halal nie mogą zawierać alkoholu oraz innych niedozwolonych surowców, takich jak np. wieprzowina i krew zwierząt. W przypadku eksportu mięsa wymagane jest stosowanie uboju rytualnego. "Certyfikat stanowi jednak przepustkę do kontaktów handlowych z odbiorcami produktów zgodnych z zasadami islamu, a rynek produktów halal (dozwolonych) obejmuje około 1,6 mld wyznawców islamu na świecie". (PAP)
mir/ mhr/



























































