We wtorek indeksy na GPW pokazały relatywną siłę względem rynków bazowych. Na korzyść byków mogły działać przyzwoite dane z gospodarki oraz postawa złotego. Trudno jednak mówić o rajdzie św. Mikołaja wobec konsolidacyjnego układu sił i płytkiego rynku.


Na giełdach od rana indeksy zniżkowały po decyzji banku centralnego Japonii, która zaskoczyła inwestorów i spowodowała wzrost obaw o przejście ostatniego z wielkich banków do jastrzębiej narracji. Mimo to sesja okazała się całkiem dobra w wykonaniu warszawskich indeksów, które w większości zakończyły dzień na plusie.
WIG20 zyskał 1,14 proc., WIG był wyżej o 0,96 proc. Najwięcej zyskał mWIG40 (1,27 proc.), a najsłabszy był sWIG80 (-0,77 proc.). Obroty wyniosły 614 mln zł, z czego 492 mln dotyczyło WIG20.
Bank Japonii podwyższył górną granicę przedziału ruchów 10-letnich obligacji skarbowych do 0,5 proc. z 0,25 proc. Zmiana polityki była powszechnie zinterpretowana na rynkach jako początek potencjalnego końca bardzo luźnej polityki monetarnej w Japonii. Więcej o tym pisał Krzysztof Kolany w artykule „Bank Japonii zmienia politykę”.
Obciążeniem był także sentyment płynący z już czwartej z rzędu spadkowej sesji na Wall Street, która miała miejsce w poniedziałek. W dodatku chińskie miasta zwiększają pojemność szpitali, próbując poradzić sobie z pierwszą dużą falą pandemii COVID-19 w kraju. Niepewność co do rzeczywistej skali zachorowań narasta, a część analityków zastanawia się nad jej wpływem na gospodarkę.

Efektem wszystkich tych czynników było zdecydowane cofnięcie głównych indeksów na GPW w pierwszych taktach sesji. Było to jednak wszystko, na co płytki rynek pozwolił giełdowym niedźwiedziom. Indeksy dużych i średnich spółek pięły się mozolnie w górę przez resztę dnia. Skorzystały jeszcze w końcówce sesji z lepszego sentymentu i próby odbicia indeksów na Wall Street. Indeksowe spojrzenie jednak mija się ze statystyką sesji, gdzie blisko 48 proc. spółek zniżkowało, a jedynie 33 proc. było notowanych na plusie i 19 proc. bez zmian na kursie.
Warto podkreślić, że WIG, WIG20 i mWIG40 prezentowały się lepiej na tle głównych europejskich indeksów. Oprócz walutowego kontekstu i utrzymania ostatniej przewagi złotego do dolara lepiej wypadły także dane z polskiej gospodarki dotyczące produkcji przemysłowej czy płac, które jednak w duże mierze zawyżone przez sektor górnictwa.
Zupełnie inaczej prezentował się sWIG80, który przez cały dzień tylko pogłębiał spadki. Cieniem na sesji znów kładzie się obrót i przedłużony trend boczny na WIG20. W takim układzie „rajd św. Mikołaja”, jeśli był, to chyba wcześniej, a uwaga inwestorów przenosi się już na kolejny rok, kiedy zacznie się „nowe rozdanie” i próba zagrania pod kolejną kalendarzową anomalię, zwaną „efektem stycznia”.
W ujęciu sektorowym na GPW w piątek, na największym plusie notowane były chemia (4,39 proc.), paliwa (1,6 proc.) oraz banki (1,53 proc.). Spośród pięciu branżowych indeksów na minusie najwięcej oddały media (-2,33 proc.) oraz informatyka (-1,23 proc.).
W WIG20 wyróżnił się kurs Grupy Kęty (-6,42 proc.), która podała szacunkowe wyniki za IV kwartał. Według grupy obserwowane jest znaczne spowolnienie zamówień i wolumenów sprzedaży. Przy tym rosną koszty produkcji. Wyższe ceny pozwoliły wypracować przychody na podobnym poziomie rdr, jednak zysk netto spadł o blisko połowę. Władze spółki mają nadzieję na odbicie w 2023 r., ale przewidują powrotu do stanu z I połowy 2022 r.
W sumie spadły notowania czterech spółek z portfela w tym: CCC (-1,1 proc.), Asseco (-0,9 proc.) i CD Projektu (-0,57 proc.). W przypadku tej ostatniej spółki pojawiła się informacja o braku zgody kwalifikowanej większości głosów na emisję akcji w celu realizacji nowego programu motywacyjnego spółki.
Na plus wyróżnił się kurs Orange (3,05 proc.). Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął 20 grudnia konsultacje aukcji na cztery rezerwacje częstotliwości pasm sieci 5G. Cena wywoławcza każdego pasma będzie wynosiła po 450 mln zł.
"Parametry aukcji, a przede wszystkim cenę wywoławczą oceniam pozytywnie. […] Reakcja kursów Orange oraz Cyfrowego świadczy, że rynek jest także pozytywnie zaskoczony" - powiedział szef działu analiz Haitong Banku Konrad Księżopolski, cytowany przez PAP.
Lepiej radziło sobie także PGE (2,66 proc.), które opublikowało wyniki aukcji mocy. Swój marsz w górę kontynuuje kurs PZU (2,37 proc.), który od 3 października zyskał już 52 proc. W poprzednim tygodniu JP Morgan w swoje rekomendacji docelową cenę akcji ubezpieczyciela wyznaczył na poziomie 49 zł. We wtorek akcje na zamknięciu kosztowały 34,60 zł za szt.


























































