REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gorsze niż II wojna światowa i 11 września? Trump ostrzega USA przed nowym wrogiem

2026-07-04 06:51, akt.2026-07-04 09:16
publikacja
2026-07-04 06:51
aktualizacja
2026-07-04 09:16
Dodaj Bankier.pl w Google

W Stanach Zjednoczonych odradza się zagrożenie ze strony komunistów, nie pozwolimy im zwyciężyć - oświadczył pod górą Rushmore prezydent Donald Trump. Ocenił, że komunizm to większe zagrożenie dla USA niż I i II wojna światowa, atak na Pearl Harbor i zamachy z 11 września 2001 roku.

Gorsze niż II wojna światowa i 11 września? Trump ostrzega USA przed nowym wrogiem
Gorsze niż II wojna światowa i 11 września? Trump ostrzega USA przed nowym wrogiem
fot. Kylie Cooper / /  Reuters / Forum

Trump przemawiał pod górą Rushmore, w której zboczu wykute są podobizny czterech prezydentów USA, w piątek (czasu miejscowego), na dzień przed 250. rocznicą ogłoszenia niepodległości przez USA.

Oddajemy hołd ojcu naszego kraju, George’owi Washingtonowi, autorowi Deklaracji Niepodległości, Thomasowi Jeffersonowi, wielkiemu wyzwolicielowi i wybawcy naszej Unii, Abrahamowi Lincolnowi oraz człowiekowi, który uczynił Amerykę światowym supermocarstwem, Theodore’owi Rooseveltowi - oświadczył Trump w około 30-minutowym wystąpieniu.

Trump wprost uderza w przeciwników: Nie pozwolimy im zwyciężyć

Większość mowy prezydent poświęcił historii, kulturze i osiągnięciom USA. W pozostałej części wystąpienia odniósł się do zaplanowanych na jesień wyborów do Kongresu i zaatakował przeciwników politycznych, nazywając ich „komunistami”.

- Gdy zbliżamy się do tej wspaniałej rocznicy, widzimy, że nasza amerykańska tożsamość ponownie jest atakowana - powiedział Trump w przeddzień Dnia Niepodległości USA. Uznał, że w USA „odradza się komunistyczne zagrożenie”, w tym „ze strony osób nowo przybyłych do Stanów Zjednoczonych, które hołdują poglądom całkowicie sprzecznym z naszym stylem życia i naszym wielkim sukcesem”.

- To nie są zwykłe różnice polityczne, takie jak spory o podatki czy regulacje. Komunizm stanowi moralne zagrożenie dla amerykańskiej wolności. Jest największym zagrożeniem dla naszego kraju, większym niż I wojna światowa, II wojna światowa, atak na Pearl Harbor czy nawet zamachy z 11 września. Nie pozwolimy, aby to nam się przydarzyło - oświadczył prezydent USA w Dakocie Południowej.

Wakacje na giełdzie

- Nie pozwolimy im zwyciężyć. Nie mają z nami żadnych szans. Nie szanują prawa, sprawiedliwości, zasad, tradycji ani praw, które zostały wam dane przez Boga - kontynuował.

- Możesz być komunistą albo patriotą. Nie możesz być jednym i drugim. A ci, którzy rozpowszechniają marksistowskie kłamstwa o naszym dziedzictwie i mówią naszym dzieciom, że żyjemy na skradzionej ziemi albo że nasi bohaterowie byli ciemiężycielami, robią coś znacznie gorszego niż oczernianie naszej przeszłości. Oczerniają i atakują naszą przyszłość - powiedział Trump.

- Ameryka nigdy nie będzie krajem komunistycznym. Możemy przegrać wybory do Kongresu tylko wtedy, jeśli sami do tego dopuścimy, jeśli okażemy się nierozsądni, głupi i pozbawieni rozwagi. Jeśli jednak zlikwidujemy filibuster, tak jak powinniśmy to zrobić, i natychmiast przegłosujemy ustawę „Save America Act”, to nie przegramy żadnych wyborów przez następne sto lat - dodał, odnosząc się do jesiennych wyborów przypadających mniej więcej w połowie kadencji prezydenta.

Widmo komunizmu jako paliwo wyborcze. Trump mobilizuje Republikanów

Trump od dawna żąda, by Republikanie przegłosowali ustawę „Save America Act”, zakładającą m.in. obowiązek potwierdzenia obywatelstwa USA przy rejestracji na wybory i dokumentu ze zdjęciem przy głosowaniu. Ustawa ta nie ma szans na przejście przez Senat ze względu na wymóg uzyskania 60 głosów. Trump domaga się jednak, by Republikanie znieśli ten próg (tzw. filibuster). Lider partii w Senacie John Thune sprzeciwia się temu, obawiając się, że skorzystają na tym Demokraci, gdy przejmą kontrolę nad Kongresem.

To kolejna w ostatnim czasie wypowiedź Trumpa, w której odnosi się do komunizmu. Jest to reakcja na niedawne zwycięstwa w prawyborach co najmniej czworga kandydatów Partii Demokratycznej, którzy określają się jako demokratyczni socjaliści lub przedstawiciele progresywnego skrzydła ugrupowania - zaznaczył serwis Hill. Portal zauważył, że Trump i Republikanie przedstawiają tych polityków jako prawdziwe oblicze Partii Demokratycznej oraz zagrożenie dla USA.

Także wcześniej Trump wielokrotnie oskarżał swoich przeciwników politycznych - w tym rywalkę w wyborach prezydenckich, Demokratkę Kamalę Harris - o bycie komunistami.

Kolejne przemówienie Trumpa z okazji 250. rocznicy niepodległości USA zaplanowane jest na sobotni wieczór i odbędzie się w Waszyngtonie. - 4 lipca będzie mniej więcej 107 stopni (Fahrenheita, ok. 42 stopni Celsjusza - PAP), a ja pójdę i wygłoszę naprawdę długą mowę, żeby pokazać, że mogę wszystko - zapowiedział Trump w środę. W piątek wieczorem organizatorzy poinformowali, że w związku z upałem w mieście nie odbędzie się zaplanowana na sobotę Parada Niepodległości.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
eglantyna
Ale skąd wzięły się te komunizmy i socjalizmy?
Z rewolucji przemysłowej, która była katastrofą dla społeczeństw i pokoleń całych.
Dzieci nieletnie tyrały pod ziemią po kilkanaście godzin dziennie włącznie z sobotami
aż do ucięcia ręki lub nogi. A tyrały na fortuny prywaciarzy, które to Rotszyldy i inne dynastie trzesą światem
Ale skąd wzięły się te komunizmy i socjalizmy?
Z rewolucji przemysłowej, która była katastrofą dla społeczeństw i pokoleń całych.
Dzieci nieletnie tyrały pod ziemią po kilkanaście godzin dziennie włącznie z sobotami
aż do ucięcia ręki lub nogi. A tyrały na fortuny prywaciarzy, które to Rotszyldy i inne dynastie trzesą światem do dziś. Nie ma żadnych argumentów za tym, żeby prywaciarski cwaniak miał milion razy więcej niż zwykły człowiek. Zwłaszcza że tenże sam cwaniak manipuluje systemem (liberaczka Thatcher to po prostu agentka Rotszylda). Żaden tygrys nie będzie miał milion razy więcej terytorium niż inny tygrys, bo mu na to natura nie pozwoli.
To że dziś pracuje się 8 godzin, a dzieci nie tyrają za miskę ryżu, zawdzięczamy socjalistom i komunistom. Czyli społeczeństwu, które przeciwstawiło się prawodawczej inercji monarchii i cesarzów finansowanych przez prywaciarskich despotów.
No więc skąd ten nagły atak Trumpiszona na komunistów?
Po prostu szykuje się kolejna rewolucja technologiczna, trzeba zabrać ludziom wodę i prąd, by na trupach wyrosły kolejne prywaciarskie fortuny! Tymczasem ludzie się stawiają, bo czują posimo nosem/
piwomocne
co za bzdury, rewolucja przemysłowa miała różne oblicza, amerykańscy robotnicy w 20 wieku nie strajkowali - chcemy chleba- oni chceli podwyżek! a komunizmy i socjalizmy to zupełnie co innego, np. NSDAP to była partia narodowo socjalistyczna w Niemczech, komunizm był w Chinach i Związku (haha) Sowieckim
eglantyna odpowiada piwomocne
Odstaw to kant-pitalistyczne piwo i przeczytaj sobie "Germinala", albo obejrzyj "Ziemię Obiecaną" - tylko myśl podczas oglądania, bo ty nie byłbyś jednym z tych fabrykantów, lichwiarzy i geszefciarzy, ty byłbyś tym wyrobnikiem, któremu do córki/siostry dobiera się tłusty prywaciarz.

NDSAP zostali sfinasowani
Odstaw to kant-pitalistyczne piwo i przeczytaj sobie "Germinala", albo obejrzyj "Ziemię Obiecaną" - tylko myśl podczas oglądania, bo ty nie byłbyś jednym z tych fabrykantów, lichwiarzy i geszefciarzy, ty byłbyś tym wyrobnikiem, któremu do córki/siostry dobiera się tłusty prywaciarz.

NDSAP zostali sfinasowani przez niemieckich kant-pitalistów, którym Hitler obiecał likwidację związków zawodowych i uniestwienie komunistów. Wzbogacili się na arianizacji prywaciarskich majątków żydowskich i na niewoliczej pracy Polaków i innych.

Gdybyś wylądował w USA w 19 wileku, to nie byłbyś przemysłowcem, tylko z racji rasy zamnkęliby cię w z Chińczykami w obozie pracy, gdzie po kostki w wodzie wydobywałbyś złoto za miskę ryżu. Twoje dzieci na początku 19 wieku wędrowałyby za chlebem od oceanu do oceanu razem z hordami bezdomnych podczas kant-pitalistycznego Wielkiego Kryzysu. Później byłbyś pałowany jako członek związku zawodowego, a w latach 80-dzesiątych pracowałbyś w ruderze, o której moja ciotka pisała, "że polskie PBH zamnkęłoby ten przybytek w jeden dzień".
to_i_owo
"zagrożenie ze strony komunistów, nie pozwolimy im zwyciężyć - oświadczył ... Donald Trump. Ocenił, że komunizm to większe zagrożenie dla USA niż I i II wojna światowa, atak na Pearl Harbor i zamachy z 11 września 2001"

Ma rację
Dla USA I i II WŚ to był świetny interes, atak na Pearl Harbor na rękę a 11.09.01
"zagrożenie ze strony komunistów, nie pozwolimy im zwyciężyć - oświadczył ... Donald Trump. Ocenił, że komunizm to większe zagrożenie dla USA niż I i II wojna światowa, atak na Pearl Harbor i zamachy z 11 września 2001"

Ma rację
Dla USA I i II WŚ to był świetny interes, atak na Pearl Harbor na rękę a 11.09.01 był bardziej faktem medialnym a nie egzystencjonalnym zagrożeniem

A internacjonalizm jest realny i może zniszczyć cywilizację białego człowieka
bha
Tak sobie myślę przy tym że chyba nie Komunizm już Potężnie zadłużył ogólnie kraj przez ostatnie kilka dekady sterowania Poitylkoo Duopolu na Blisko już 40 Bilionów dol.!!!!
A po drugie jaki tam jest komunizm? no i gdzie bo chyba nie na szczytach i Wierzchołkach i na Wysokich fotelach i stołkach zajmowanych tam od dekad przecież
Tak sobie myślę przy tym że chyba nie Komunizm już Potężnie zadłużył ogólnie kraj przez ostatnie kilka dekady sterowania Poitylkoo Duopolu na Blisko już 40 Bilionów dol.!!!!
A po drugie jaki tam jest komunizm? no i gdzie bo chyba nie na szczytach i Wierzchołkach i na Wysokich fotelach i stołkach zajmowanych tam od dekad przecież większość będąca na tych obecnych fotelach i stołkach to raczej
zapatrzona jest jak w obraz tylko na Kapitalizm Rynkowy i na Mamonę, Dywidendy i Zyski i prawie wszystko jest już w łapach Korpo Monopoloo Siecio Finanso Systemu zaczynającąc od prasy, tv mediów a kończąc na Sieciach handlowych. Gdzie tam jest komunizm???. ja myślę że że tu nie chodzi ani o tych tzw. komunistów, lewaków czy o tzw. Popoulistów tylko ogólnie rzecz biorąc o rosnącą grupę ludzi nie zadowolonych tym coraz większym Rozrostem bez umiaru coraz mocniej będącego bez Sentymentów Globo Monopolo Siecio Systemu niestety z dekady na dekadę coraz bardziej niestety zapatrzongo jak w obraz raczej już tylko na Mamonę i coraz coraz to większe dla siebie Zyski. Tak ja to Wiedzę od dawna. Dla Kapitalizmu często najprościej jest ludzi wrzucić do komunistycznego lewackiego czy Pupulizmu kapelusza. Najprościej jest widzieć wszystko tylko w białych lub cennych barwach i RACZEJ niestety nic pośrodku ludzikich tych opini, ocen czy krytyki tego Rozrastającego się Potężniejącego Zysko Finansowo Siecioo Globoo Systemoo.
mesten
Jak wyniki są słabe to szuka się wroga. Jak wroga nie ma to trzeba go wymyślić.
bha
A gdzie jest ten tam Komunizm? bo chyba nie od dekad Na szczytach i Wierzchołkach Fotelowych i Stołkowych Gór.
peluquero
faszyści walczą z faszystami xD
od_redakcji
Ewangelia według Donalda, czyli atomowy strach pod Mount Rushmore

Trzeba oddać Donaldowi Trumpowi jedno: ma rozmach. Świętowanie 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych u stóp wielkich prezydentów to idealna okazja, by zaserwować narodowi koktajl złożony z absolutnej dumy i paraliżującego strachu. Logika? A komu to potrzebne?
Ewangelia według Donalda, czyli atomowy strach pod Mount Rushmore

Trzeba oddać Donaldowi Trumpowi jedno: ma rozmach. Świętowanie 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych u stóp wielkich prezydentów to idealna okazja, by zaserwować narodowi koktajl złożony z absolutnej dumy i paraliżującego strachu. Logika? A komu to potrzebne?

Wystąpienie Trumpa to podręcznikowy przykład syndromu „Ameryki Schroedingera” – kraju, który jednocześnie jest najwspanialszym, najsilniejszym i najszczęśliwszym imperium w historii świata, a zarazem stoi nad przepaścią, gotowy runąć pod naporem „czerwonej zarazy”.

Nowy Jork już stracony, a wróg u bram

Zresztą, co tu mówić o przyszłości, skoro dla Trumpa i jego zwolenników proces destrukcji już trwa. Spójrzmy na Nowy Jork – dawną stolicę światowego kapitalizmu i symbol amerykańskiego snu. Dziś NYC jest przez nich oficjalnie uznawany za teren utracony. Dlaczego? Bo w ratuszu zasiadł prezydent miasta z nadania skrajnej, marksistowskiej lewicy. Jeśli serce amerykańskiej finansjery bije dziś w rytmie komunistycznego manifestu, to Donald ma gotowy straszak na resztę kraju: „Zobaczcie, co zrobili z Wielkim Jabłkiem, zaraz przyjdą po wasze miasteczka!”

Logika na urlopie: Bieda to prawdziwy komunizm

Porównanie „zagrożenia komunistycznego” w dzisiejszych USA do największych globalnych konfliktów zbrojnych z przeszłości czy tragicznych ataków na własnym terytorium to czysta retoryczna ekwilibrystyka. Tu coś potężnie zgrzyta. Historia uczy, że radykalne ideologie nie rodzą się z powietrza ani z haseł wyborczych. Prawdziwym przepisem na komunizm jest ubożenie klasy średniej, rosnące rozwarstwienie i społeczeństwo, którego po prostu nie stać na normalne życie.

Zamiast jednak rozmawiać o realnych problemach ekonomicznych, kosztach życia czy kryzysie mieszkaniowym, Trump woli rzucić chwytliwe hasło. Łatwiej przecież walczyć z ideologicznym „widmem” niż z systemowymi dziurami w gospodarce, które realnie popychają ludzi w stronę radykalizmu.

Irańskie jastrzębie i zdjęcia z kosmosu

Żeby podkręcić atmosferę i pokazać, że zagrożenie czai się wszędzie, Trump dorzuca do tego wszystkiego klasyczny wątek geopolitycznego strachu. Oto nagle, niemal w przeddzień święta, wyciąga „nowe zagrożenia” z Iranu, rzekomo zaobserwowane na zdjęciach lotniczych. Oczywiście natychmiast sugeruje, że sprawa ma związek z programem atomowym.

To genialny w swojej prostocie manewr: kiedy zaczynają się trudne pytania o kondycję amerykańskiego społeczeństwa, najlepiej pokazać palcem na Bliski Wschód i krzyknąć, że tam zaraz wybuchnie bomba.

Demokracja, ale tylko dla wybranych

I na koniec wisienka na tym jubileuszowym torcie: propozycja zniesienia filibustera w Senacie, aby przepchnąć „Save America Act”. Trump bez mrugnięcia okiem twierdzi, że dzięki temu jego partyia „nie przegra żadnych wyborów przez następne sto lat”.

I kto tu właściwie wprowadza rządy jednej partii? Straszenie autorytarnym marksizmem przy jednoczesnym majstrowaniu przy systemie wyborczym tak, by zabetonować władzę na wieki, to szczyt politycznego cynizmu.

W sobotę w Waszyngtonie Trump zapowiada „naprawdę długą mowę” przy morderczym upale, „żeby pokazać, że może wszystko”. Pozostaje mieć nadzieję, że wysoka temperatura skłoni słuchaczy do chłodnej kalkulacji, bo na razie z góry Rushmore wieje nie tyle patriotyzmem, ile czystą, przedwyborczą hiperbolą podszytą atomowym lękiem.

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki