REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Glapiński: Wynik finansowy banków w 2020 spadnie o ponad połowę. W 2021 dalszy spadek

2020-12-08 16:36, akt.2020-12-08 17:22
publikacja
2020-12-08 16:36
aktualizacja
2020-12-08 17:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Wyniki naszych analiz pokazują, że mimo ogromnej skali szoku, strat z nim związanych i niepewności, system finansowy jako całość funkcjonuje i będzie funkcjonował stabilnie - powiedział prezes NBP Adam Glapiński podczas wystąpienia na dorocznym spotkaniu środowiska bankowego.

Glapiński: Wynik finansowy banków w 2020 spadnie o ponad połowę. W 2021 dalszy spadek
Glapiński: Wynik finansowy banków w 2020 spadnie o ponad połowę. W 2021 dalszy spadek
/ NBP

Wystąpienie szefa Narodowego Banku Polskiego zamieszczono we wtorek na stronie internetowej banku centralnego.

"(...) wyniki naszych analiz pokazują, że mimo ogromnej skali szoku, strat z nim związanych i niepewności, system finansowy jako całość funkcjonuje i będzie funkcjonował stabilnie. Wynika to w szczególności z braku nierównowag finansowych i makroekonomicznych przed pandemią, wysokiego poziomu jakości kapitału zgromadzonego w bankach, a także ze skuteczności działań instytucji publicznych wspierających bezpośrednio i pośrednio gospodarkę i system finansowy" - powiedział Glapiński.

Odnosząc się do prognoz na lata 2021–2022, prezes Narodowego Banku Polskiego zaznaczył, że w przypadku realizacji scenariusza bazowego opartego na centralnej ścieżce listopadowej projekcji makroekonomicznej NBP, bank spodziewa się pogorszenia jakości portfeli kredytowych banków oraz dalszego wzrostu odpisów na oczekiwane straty kredytowe.

"Proces tworzenia tych odpisów będzie rozłożony w czasie, ale większość strat powinna zostać rozpoznana do końca 2021 roku" - wyjaśnił szef NBP.

Dodał, że szacunki dokonane przez NBP - przy przyjęciu dość konserwatywnych założeń - wskazują, że w latach 2020–2021 średnioroczne koszty odpisów na ryzyko kredytowe mogą wzrosnąć ponad dwukrotnie w porównaniu do 2019 r.

Według Glapińskiego przy założeniu materializacji prognozowanych kosztów i ryzyka kredytowego oraz stopniowego dostosowywania się oprocentowania aktywów i zobowiązań do nowego poziomu stóp procentowych, jest prawdopodobne, że w 2020 roku wynik finansowy sektora nie osiągnie połowy poziomu z poprzedniego roku, a w 2021 roku nastąpi jego dalszy spadek.

"Jednakże począwszy od 2022 roku można oczekiwać poprawy jakości portfela kredytowego oraz początku odbudowy wyników finansowych banków" - zastrzegł prezes NBP.

Według niego bardzo dobrą wiadomością jest to, że sektor ma wystarczające nadwyżki kapitału, aby zaabsorbować prognozowane straty i rozwijać akcję kredytową. "Oczywiście są nieliczne banki słabe, ale ich słabości istniały już wcześniej, przed kryzysem, a pandemia je tylko pogłębia" - przyznał Glapiński.

O ocenie prezesa NBP podstawowym zagrożeniem dla stabilności systemu finansowego jest ryzyko silnego wzrostu strat kredytowych. Szef banku centralnego zauważył, że w warunkach spadku aktywności gospodarczej koszty ryzyka kredytowego w pierwszym półroczu 2020 roku istotnie wzrosły, co wynikało również z tworzenia odpisów na oczekiwane w przyszłości straty kredytowe. Podkreślił, że znaczny wpływ na ograniczenie tych strat miała pomoc państwa w ramach tarcz antykryzysowych i finansowych oraz moratoria kredytowe.

Glapiński zaznaczył w wystąpieniu, że nie potwierdzają się obawy o ryzyko nadmiernego ograniczenia podaży kredytu, tzw. credit crunch. Ujemna dynamika kredytu dla firm wiąże się w dużej mierze z jego substytucją przez środki przekazane w ramach tarczy antykryzysowej oraz tarczy finansowej. Firmy mają duże środki na rachunkach i nie sięgają po kredyt obrotowy.

Prezes NBP stwierdził, że COVID-19 pogłębił wcześniej istniejące słabości. Przede wszystkim dodatkowo pogorszył sytuację niektórych banków o niskim wyposażeniu kapitałowym i niskiej dochodowości. Liczba banków ponoszących straty wzrosła, podobnie jak kwoty strat.

"Obniżenie rentowności sektora bankowego stanowi wyzwanie dla stabilności systemu finansowego w dłuższej perspektywie" - ocenił.

W 2020 roku zauważalnie wzrosła ekspozycja sektora na obligacje skarbowe i gwarantowane przez Skarb Państwa, choć w opinii NBP sytuacja ta nie zagraża stabilności systemu finansowego. "Tym niemniej może ona zwiększać wrażliwość banków na ryzyko rynkowe" - powiedział prezes.

Zwrócił uwagę, że na ryzyka związane z COVID-19 nakłada się w znacznym stopniu ryzyko prawne związane z walutowymi kredytami mieszkaniowymi. Co prawda rekomendacje KSF-M z 2017 r. miały tworzyć zachęty dla banków do redukcji portfela kredytów walutowych w drodze dobrowolnych porozumień z kredytobiorcami, jednak działania w tym zakresie nie zostały przez banki skutecznie podjęte. Tymczasem problem nabrzmiał i po wyroku TSUE nabrał dodatkowego wymiaru.

"Dla banków oznacza to konieczność zawiązywania rezerw i rosnące koszty. Sprawa ta ciąży na ogólnej ocenie perspektyw dla stabilności krajowego systemu finansowego" - dodał Glapiński. Podkreślił, że NBP ani Komitet Stabilności Finansowej nie mają podstaw prawnych do podejmowania działań, które mogłyby wpływać na rozstrzygnięcie dokonywane na płaszczyźnie czysto prawnej. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ amac/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dziesięć spółek z GPW w portfelu na sierpień 2026 r.
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
brmarcin
Zerowe stopy przy 3 proc. inflacji to po prostu okradanie społeczeństwa z oszczędności, i tyle w temacie.
pjb
Mr. G gorący propagator nowego stylu życia na wzór budżetowy. Bierz kredyt i pracuj bo masz raty do spłacenia, a jak już coś spłaciłeś to bierz większy kredyt i mocnej pracuj, bo masz większe raty i podatki do spłacenia. Nigdy nie oszczędzaj bo i tak na tym tylko stracisz. Pracuj, pracuj do śmierci pracuj, bo są raty i podatki do Mr. G gorący propagator nowego stylu życia na wzór budżetowy. Bierz kredyt i pracuj bo masz raty do spłacenia, a jak już coś spłaciłeś to bierz większy kredyt i mocnej pracuj, bo masz większe raty i podatki do spłacenia. Nigdy nie oszczędzaj bo i tak na tym tylko stracisz. Pracuj, pracuj do śmierci pracuj, bo są raty i podatki do spłacenia i tak do śmierci jako trybik machnie niewolników ujemnych stóp realnych.
meryt
pjb "Pracuj, pracuj do śmierci pracuj, bo są"

Potrzeby? :)
itso_media_to_kibel
"Potrzeby? :)" tylko czyje można by się zastanowić tylko.
Można by się zastanowić tylko czy słuszna to praca i jej konsekwencje i dla jakiego przykrego typa.
gainer
Przez tego człowieka ze zdjecia wartosci jak ludzka praca, oszczedzanie, kapitał.. są dla frajerów. KREDYT to jest nowy styl życia jaki ten nikczemnik proponuje. Już nie mówiąc, że wróżka sie mniej myli niż on.. Żałosne to wszystko..
incitatus
Przy niemal zerowych stopach oszczędności, kredyt (hipoteczny) to najlepsza forma oszczędności dla większości ludzi.Dlatego że zmusza do dyscypliny w planowaniu budżetu domowego i redukowania nadmiernej konsumpcji. Bez kredytu ludzie oszczędzaliby zwykle mniej niż wynosi rata kredytowa, a jednocześnie ponosiliby duży koszt alternatywny Przy niemal zerowych stopach oszczędności, kredyt (hipoteczny) to najlepsza forma oszczędności dla większości ludzi.Dlatego że zmusza do dyscypliny w planowaniu budżetu domowego i redukowania nadmiernej konsumpcji. Bez kredytu ludzie oszczędzaliby zwykle mniej niż wynosi rata kredytowa, a jednocześnie ponosiliby duży koszt alternatywny odkładania zakupu (inwestycyjnego) w czasie. Oczywiście nie mówię tutaj o kredytach konsumpcyjnych pod sufit zdolności kredytowej bo to faktycznie lekkomyślność.
incitatus odpowiada incitatus
*stopach procentowych
itso_media_to_kibel odpowiada incitatus
problem jest w braku edukacji ekonomicznej w szkołach.
mikroprzedsiebiorca
"Obniżenie rentowności sektora bankowego stanowi wyzwanie dla stabilności systemu finansowego w dłuższej perspektywie". A kto tą rentowność obniżył jak nie RPP i rząd PISowski? Obecnie mamy wysokie ryzyko pożyczając komuś pieniądze, a niskie stopy procentowe generują niskie dochody banków. Kowalski się zadłuży po uszy na "Obniżenie rentowności sektora bankowego stanowi wyzwanie dla stabilności systemu finansowego w dłuższej perspektywie". A kto tą rentowność obniżył jak nie RPP i rząd PISowski? Obecnie mamy wysokie ryzyko pożyczając komuś pieniądze, a niskie stopy procentowe generują niskie dochody banków. Kowalski się zadłuży po uszy na dom większy niż go realnie stać, a później bank wyjdzie na swoje jak inflacja przywali i w końcu będzie trzeba podnieść stopy procentowe do poziomów jakich jeszcze nie mieliśmy. Nie ma innej opcji, żeby tak wielki dodruk i skrajnie niskie stopy procentowe skończyły się dobrze, nie ma takiej opcji...
onkolog_leczacy_maklera73
skoro banki mniej zarobią to znaczy, że więcej pieniędzy pozostanie u klientów banków !

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki