REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Giełdowa odsiecz banków i energetyki, WIG20 już na plusie

Adam Torchała2016-01-20 14:51redaktor Bankier.pl
publikacja
2016-01-20 14:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowe sześcioletnie minima WIG20 i ostre spadki na światowych giełdach - środa zapowiadała się jako kolejny fatalny dzień dla inwestorów znad Wisły. Po południu nastąpił jednak zaskakujący zwrot.

Giełdowa odsiecz banków i energetyki, WIG20 już na plusie
Giełdowa odsiecz banków i energetyki, WIG20 już na plusie
fot. Lukasz Dejnarowicz / / FORUM

Skoro rano odnosiliśmy sytuację na giełdzie do potopu szwedzkiego (WIG20 momentami notowany był na poziomie 1657 punktów), to teraz należy mówić o odsieczy. I to odsieczy na tyle skutecznej, że indeks w kilka minut powrócił nie tylko na poziom 1683 punktów, ale także udało mu się przebić poziom 1700 punktów. O godzinie 15 indeks blue chipów rósł o 0,5%, mimo że nad ranem spadki przekraczały nawet 1,5%, a wszystkie jego komponenty znajdowały się pod kreską.

Z odsieczą przybyły przede wszystkim banki. Ponad kreskę wyskoczyły notowania Aliora, mBanku oraz BZ WBK. Powody do radości mają dziś szczególnie akcjonariusze tego ostatniego, ponieważ papiery WBK-u drożeją o 5%.

fot. / / Bankier.pl

Drugą siłą napędzającą odbicie były spółki energetyczne. Akcje PGE, Energi i Enei umacniają się obecnie o ponad 2,5%. Ruch w górę reprezentantów tego sektora należy wiązać z wypowiedziami Krzysztofa Tchórzewskiego. Minister energii poinformował, że resort nie zamierza w najbliższym czasie zmieniać polityki dywidendowej spółek energetycznych, Wcześniej minister informował, że priorytetem spółek energetycznych mają być inwestycje, nie wypłata dywidend, co wzbudziło obawy akcjonariuszy.

Wakacje na giełdzie

Dzisiejsze odbicie dotyczy jednak przede wszystkim blue chipów. Indeksy mWIG oraz sWIG nadal tracą ponad 1%. Strata WIG-u została ograniczona do 0,2%. Indeks szerokiego rynku wyznaczył dziś swoje czteroletnie minima.

Infantylne przemyślenia o lokatach i giełdzie

Infantylne przemyślenia o lokatach i giełdzie

Obecnie oprocentowanie lokat jest bardzo niskie. Wręcz fatalnie niskie. W zasadzie nie opłaca się przynosić pieniędzy do banku. Chyba, że ktoś ma ich bardzo dużo i naprawdę nie ma pomysłu na to co z nimi zrobić, np. boi się giełdy a nowego interesu nie będzie otwierać, bo… po co? Tymczasem banki z uporem maniaka reklamują produkty finansowe, na których można w najlepszy wypadku zarobić kilkadziesiąt złotych - pisze Łukasz Piechowiak.

Odreagowanie na WIG20 odbywa się także mimo wciąż słabych nastrojów na innych rynkach. Spadki na indeksach CAC, DAX i IBEX wciąż przekraczają 2%. W Ameryce kontrakty na S&P500 spadają o 1,6%. Ropa naftowa odrobiła wprawdzie część strat, jednak wciąż traci 1,5%. Złoty traci około 3 groszy do dolara i euro.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
~Tonny
Dobre lokaty znajdziecie na www.finanse-365.pl
~Wiochman
Czy redaktor Trochala nie ma jakiegoś bardziej korzystnego zdjęcia ?
~ziom80
a co gustujesz w facetach i przeszkadza Ci jego twarz ?
~RICO
Spełnia się moje proroctwo ! Nie chcę dużo,tylko minus pół punktu procentowego na tydzień i będę zadowolony !
~Viracocha
Autor tego gniotu to używając sławnego zwrotu prezydenta Obamy „is fedling fantasy”
~Viracocha
Sorki: miało być „is peddling fiction”
~tele
Moze Autor przynajmniej podjalby probe wyjasnienia wzrostu bankow.
~1984
BYŁ CZAS TULIPANÓW do 3 lutego 1637
Był czas gield
Dramat ludzkiej chciwości
~matsuokaśr
Jeśli ludzie chcieli za te cebulki tyle płacić, swoimi własnymi lub choćby pożyczonymi pieniędzmi to nic złego bo nikt ich do tego nie zmuszał. Były to początki giełdy, zdrowy wolny rynek i dobra nauczka dla przyszłych pokoleń.
Dzisiaj zmuszają na do opłacania przymusowych ubezpieczeń (zorg, samochód, emerytura itp.), posługiwania
Jeśli ludzie chcieli za te cebulki tyle płacić, swoimi własnymi lub choćby pożyczonymi pieniędzmi to nic złego bo nikt ich do tego nie zmuszał. Były to początki giełdy, zdrowy wolny rynek i dobra nauczka dla przyszłych pokoleń.
Dzisiaj zmuszają na do opłacania przymusowych ubezpieczeń (zorg, samochód, emerytura itp.), posługiwania się środkami płatniczymi które nie mają w niczym pokrycia, wolny rynek jest mocno ograniczany.
W tamtych czasach było dużo więcej wolności, tak budowano kapitalizm, bo jak ktoś stracił prawdziwe pieniądze kruszcowe, to ktoś inny je materialnie zyskał.
Teraz demokracja i socjalizm pogrążają nas wszystkich w biedzie, tworzą i przyciągają patologię we wszystkim czego dotknie się państwo ingerując w wolny rynek.
Rosnące nieustannie długi krajów demokratycznych, to dopiero jest prawdziwy świat oszołomów, ta bańka musi niedługo pęknąć
~taki_jeden odpowiada ~matsuokaśr
"Teraz demokracja i socjalizm pogrążają nas wszystkich w biedzie"

Zgadza się, w przeciwieństwie do pierwszej połowy XVII wieku, gdy wszyscy byli bogaci.

Powiązane: Sesja na GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki