Fundusze pieniężne bywają postrzegane jako jedne ze stabilniejszych i bezpieczniejszych. Choć zazwyczaj nie notują sporych stóp zwrotu, rzadko ulegają mocnym wahnięciom. Ostatnie dane z funduszu Open Finance Pieniężny boleśnie przypominają jednak, że i przy tej formie inwestycji trzeba pamiętać o ryzyku.


W środę na notowaniach funduszu Open Finance Pieniężny doszło do rzadko obserwowanej w tym segmencie sytuacji. Spadły one o 1,62 proc. Choć na pierwszy rzut oka skala spadku może wydawać się niewielka, warto podkreślić, że mówimy tutaj o funduszu pieniężnym, a więc powszechnie uznawanych za jedne z bezpieczniejszych.
Wystarczy zresztą spojrzenie w kartę tego funduszu. - Polecany inwestorom poszukującym łatwego i wygodnego dostępu do rynku polskich obligacji. Oczekujących przejrzystej inwestycji o wysokiej płynności oraz dużej stabilności (niskiego poziomu wahań) - czytamy w prezentowanym tam profilu inwestora. W siedmiostopniowej skali ryzyka w karcie informacyjnej funduszu widnieje "2".

Celem funduszu Open Finance Pieniężny jest osiąganie stopy zwrotu "konkurencyjnej z lokatami bankowymi". Tego typu fundusze nie osiągają więc wysokich stóp zwrotu, ich zaletą ma być jednak stabilność notowań. Przykładowo w 2017 roku Open Finance Pieniężny z miesiąca na miesiąc ciułał niewielkie wzrosty, by rok zakończył 1,68 proc. na plusie. Teraz w jeden dzień stracił 1,62 proc., czyli - upraszczając - cały rok pracy.
To najprawdopodobniej nie GetBack
Źródła takiego spadku notowań funduszu należy szukać najprawdopodobniej na rynku obligacji. Warto tutaj dodać, że fundusze pieniężne inwestują w krótkoterminowe (do roku) papiery wartościowe w tym przede wszystkim bony skarbowe czy obligacje korporacyjne. Szczególnie warto zwrócić uwagę na te ostatnie, rynek obligacji korporacyjnych w Polsce bowiem - z powodu problemów obligatariuszy GetBacku - przeżywa w ostatnich dniach pewien kryzys wizerunkowy. Zawieszone obligacje GetBacku, które doznały mocnej przeceny, stały się zaś także problemem dla funduszy, które posiadały je w swych portfelach.
Tym razem jednak najprawdopodobniej nie chodzi o GetBack. Bo choć Open Finance i GetBack stosunkowo łatwo połączyć poprzez osobę Leszka Czarneckiego, to jednak jak wynika z ostatniego sprawozdania (za I półrocze 2017 roku) akurat ten fundusz obligacji GetBacku nie miał. Oczywiście do tej pory mogło się sporo w tej kwestii zmienić, w sprawozdaniu znaleźć można jednak innego podejrzanego.
Podejrzany? Chemoservis-Dwory
To Chemoservis-Dwory. Open Finance Pieniężny w ostatnim sprawozdaniu wykazał zaangażowanie w te papiery na poziomie 2,16 proc. portfela. Miały one zostać wykupione w marcu, jednak do wykupu mogło nie dojść. Chemoservis-Dwory poinformował w środę, że znajduje się w "trudnej kondycji finansowej" i nie wyklucza restrukturyzacji. Firma poinformowała również, że 10 kwietnia otrzymała wezwania do zapłaty zobowiązań wynikających z obligacji, na łączną kwotę ok. 16,5 mln zł. Wśród wzywających znalazło się Noble Funds TFI, a więc towarzystwo w którym znajduje się fundusz Open Finance Pieniężny.
To właśnie aktualizacja wyceny tych papierów mogła uderzyć w fundusz. Póki co nie został jednak wydany żaden komunikat w tej sprawie i można się opierać jedynie na domysłach. Warto jednak dodać, że papiery Chemoservisu posiadał także Open Finance Obligacji, który także zaliczył przecenę o 1,6 proc.
Co z funduszowym pupilkiem?
Takie historie, w połączeniu z tym, co dzieje się wokół GetBacku, tworzą spore ryzyko ucieczki od funduszy. Póki co nie ma żadnych informacji o "runie" na fundusze, jednak warto pamiętać, że takie zjawisko może negatywnie odbić się na całym rynku. Do tej pory fundusze obligacyjne i pieniężne cieszyły się wśród Polaków sporym powodzeniem i w przeciwieństwie do funduszy akcyjnych rejestrowały regularne napływy.
- Niskie oprocentowanie depozytów bankowych sprawia, że napływy do funduszy pieniężnych utrzymują się na bardzo wysokim poziomie. W marcu napływy w tej kategorii zanotowały drugi miesiąc z rzędu z wynikiem ponad +2,0 mld zł, a poziom miliarda zł jest przekraczany już szósty miesiąc z rzędu. Dobra koniunktura jest utrzymywana również w funduszach obligacyjnych, do których w marcu napłynęło 256mln zł - pisał Trigon DM w podsumowującym marzec raporcie. Kwietniowe dane zapowiadają się więc bardzo ciekawie. Pokażą, czy zainteresowanie utrzyma się na tak wysokim poziomie po historiach GetBacku i Open Finance.






























































