REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fundacja pozywa Elektrownię Bełchatów. Domaga się zaprzestania spalania węgla brunatnego

2019-09-26 06:02
publikacja
2019-09-26 06:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi w pozwie cywilnym wobec właściciela Elektrowni Bełchatów domaga się zaprzestania spalania węgla brunatnego do 2035 r. lub redukcji emisji CO2 do zera. Spółka czeka na oficjalną informację o pozwie.

fot. Rafał Milach/Greenpeace Polska / / Flickr

Jak poinformowała w czwartek fundacja, pozew trafił do Sądu Okręgowego w Łodzi i został oparty na przepisach ustawy Prawo ochrony środowiska, które pozwalają organizacji ekologicznej wystąpić z roszczeniem o zaprzestanie działalności powodującej szkodę w środowisku lub stan zagrożenia szkodą w środowisku.

fot. Henryk Przondziono / / FORUM

W pozwie ClientEarth domaga się, by skąd nakazał właścicielowi Bełchatowa - PGE GiEK - należącej do Grupy Kapitałowej PGE - "zaprzestania działalności powodującej zagrożenie dla środowiska jako dobra wspólnego poprzez odejście od spalania węgla w Elektrowni Bełchatów najpóźniej do 2035 r., lub zainstalowanie w elektrowni urządzeń redukujących emisję CO2 do zera w tym samym terminie". Spółka poinformowała PAP, że czeka na oficjalną informację o pozwie.

"Pozew jest bezprecedensowy o tyle, że do tej pory nikt nie używał tej podstawy prawnej wobec tak dużej instalacji. Jednak podstawa prawna Prawie ochrony środowiska jest bardzo wyraźna" - powiedział PAP prezes ClientEarth Marcin Stoczkiewicz, dodając, że po raz pierwszy użyto tych paragrafów w kwestii ochrony klimatu. "Nie jest naszą rolą, by wskazywać jakie technologie zastosować" - zaznaczył Stoczkiewicz, podkreślając, że są analizy, wskazujące technologiczne rozwiązania dla Bełchatowa. To np. hybrydyzacja, czyli modernizacja bloków w kierunku jednostek wielopaliwowych (węglowo-gazowo-biomasowych); budowa nowych bloków gazowo-parowych i modernizacja istniejących lub budowa nowych bloków na węgiel brunatny z uwzględnieniem technologii wychwytu i składowania CO2.

ClienEarth przytacza dane Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami, z których wynika, że emisja CO2 z Elektrowni Bełchatów w 2016 r. wyniosła ok. 35 mln ton, w 2017 r. - ok. 37 mln ton, a w 2018 r. - ponad 38 mln ton, co odpowiada ok. 10 proc. całej emisji Polski.

Wakacje na giełdzie

Fundacja podkreśla, że właściciel nie przedstawił żadnego oficjalnego planu zmniejszenia wpływu elektrowni na klimat. Przypomina też, że pod petycją o bezzwłoczne wdrożenie planu redukcji emisji CO2 z elektrowni przez PGE GiEK podpisało się 10 tys. osób.

Bełchatów to największa elektrownia w Polsce. Łączna moc zainstalowana bloków na węgiel brunatny wynosi 5298 MW, a moc osiągalna 5472 MW. Produkuje ok. 20 proc. energii w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym i zużywa ok. 40 mln ton węgla brunatnego rocznie.

Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi jest niezależną organizacją prawniczą, działającą na rzecz ochrony środowiska. W ostatnich latach m.in. składała w sądach administracyjnych w Szwecji i Finlandii skargi na zgody na budowę gazociągu Nord Stream 2. Kilka dni temu skierowała do komitetu ds. przestrzegania Konwencji z Aarhus skargę na odmówienie ClientEarth legitymacji do skarżenia budowy Nord Stream 2 w Szwecji.(PAP)

wkr/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
kris74keh
Jak zachód pełnymi kominami wydychał spaliny, bo miał rewelacyjną koniunkturę to myśmy mieli ciężką komunę . Oni inwestowali, myśmy mieli mizerię.
grzegorzkubik
A Czajką i ściekami, które z niej płyną Po Polsce nikt się nie zainteresował. Widać ,że ci ekolodzy to przybudówka KOD-u i opozycji.
ojkonomist
hej, kolesie, a gdzie byliście jak z Warszawy lały się go Wisły ścieki przy pełnej aprobacie władz W-wy ,waszych "lewych" kolegów, tworzą jedna z największych katastrof ekologicznych. jak jesteście tacy prawnicy, to wytoczcie procesy tym którzy doprowadzili lub są odpowiedzialni za katastrofę ekologiczną ze ściekami do Wisły!
dziki_losos
Zagadka: co się działo ze ściekami, kiedy jeszcze nie było "Czajki"?
eresan
Mają rację. Niemcy produkują z odnawialnych źródeł 40% energii i kolejne 10% z atomu i udział rośnie. Francja prawie 80% z atomu i tylko 12% z węgla. My mamy 10% OZE w miksie energetycznym, z czego 90% to spalanie biomasy które też generuje CO2, i sytuacja się nie poprawia.

Od 30 lat budujemy elektrownię atomową i nawet kosztorysu
Mają rację. Niemcy produkują z odnawialnych źródeł 40% energii i kolejne 10% z atomu i udział rośnie. Francja prawie 80% z atomu i tylko 12% z węgla. My mamy 10% OZE w miksie energetycznym, z czego 90% to spalanie biomasy które też generuje CO2, i sytuacja się nie poprawia.

Od 30 lat budujemy elektrownię atomową i nawet kosztorysu jeszcze nie ma. Od początku III RP nie zbudowaliśmy ani jednej elektrowni wodnej. Zmieniliśmy prawo i przestały się opłacać w Polsce nawet już zbudowane elektrownie wiatrowe.

Polska jest największym trucicielem w Europie i nawet nie bierzemy pod uwagę żadnych zmian. A to musi się zmienić. Nie chodzi o to, żeby jutro Bełchatów zamknąć, tylko żeby zacząć robić COKOLWIEK co pozwoli go zamknąć za 15 lat.
wonsz
Po pierwsze, zdjęcie w nagłówku. Greenpeace to nigdy nie byli tytani intelektu ani etyki, tutaj trzymają swój równy, żenująco niski poziom. Na zdjęciu widzimy oczywiście skroploną CZYSTĄ WODĘ, która wydostała się przez uwidocznione na zdjęciu kominy pod postacią pary. Dym pochodzący ze spalania węgla elektrownie wypuszczają zupełnie Po pierwsze, zdjęcie w nagłówku. Greenpeace to nigdy nie byli tytani intelektu ani etyki, tutaj trzymają swój równy, żenująco niski poziom. Na zdjęciu widzimy oczywiście skroploną CZYSTĄ WODĘ, która wydostała się przez uwidocznione na zdjęciu kominy pod postacią pary. Dym pochodzący ze spalania węgla elektrownie wypuszczają zupełnie innymi kominami.

Po drugie - kiedy ktoś się weźmie za prawdziwych trucicieli - kraje bandyckie, takie jak np. Norwegia, produkująca co miesiąc miliony ton węglowodorów do spalenia? Mają tam nieco ponad 5 milionów ludzi, a z chciwości wyciągają na powierzchnię ziemi tyle węgla, że wystarczyłoby dla pół miliarda.
eresan odpowiada wonsz
Wszyscy wiedzą, że to para wodna. Na dymie z kominów nie da się wyświetlić dużego obrazu. Czy kominy chłodzące nie są częścią elektrowni? Czy w samochodzie szkodliwa jest tylko rura wydechowa?

Norwegia produkuje 90% energii z elektrowni wodnych. Produkują 2% światowego wydobycia ropy. Rozumiem, że gdyby jej nie produkowała,
Wszyscy wiedzą, że to para wodna. Na dymie z kominów nie da się wyświetlić dużego obrazu. Czy kominy chłodzące nie są częścią elektrowni? Czy w samochodzie szkodliwa jest tylko rura wydechowa?

Norwegia produkuje 90% energii z elektrowni wodnych. Produkują 2% światowego wydobycia ropy. Rozumiem, że gdyby jej nie produkowała, nie tankowałbyś samochodu?

Bandyckim krajem jest Polska, która uparcie tkwi przy energetyce węglowej. Nie jest jedyna, ale to nas nie usprawiedliwia w żaden sposób.
wonsz odpowiada eresan
Czyli manipulacja faktami i obrazem jest w porządku, jeśli inaczej się nie da. Właśnie z takiej postawy słynie Greenpeace, im podobni i ich zwolennicy podobni tobie. I własnie dlatego ich wiarygodność jest dla mnie bardzo niska, nawet gdy publikują liczby i dane, które chcą przedstawiać jako weryfikowalne. Bo kłamią i manipulują,Czyli manipulacja faktami i obrazem jest w porządku, jeśli inaczej się nie da. Właśnie z takiej postawy słynie Greenpeace, im podobni i ich zwolennicy podobni tobie. I własnie dlatego ich wiarygodność jest dla mnie bardzo niska, nawet gdy publikują liczby i dane, które chcą przedstawiać jako weryfikowalne. Bo kłamią i manipulują, a złapani za rękę mówią, że "tak trzeba". Oczywiście, korpo motoryzacyjno-wydobywcze nie są pod tym względem lepsze, ale chyba "zieloni" to chyba mają być ci dobrzy, uzbrojeni w fakty i prawdę?

Twierdzenie, że "wszyscy widzą", co widać na zdjęciu, świadczy z kolei o takim oderwaniu od rzeczywistości, że szkoda gadać. Na zdjęciu widać, oczywiście, "dym z komina" i gdyby w sondażu ulicznym mniej niż 95% udzieliło takiej odpowiedzi, byłbym w ciężkim szoku. MOŻE populacja żyjąca a zasięgu wzroku od elektrowni byłaby bardziej świadoma.

1/50 światowego wydobycia ropy. I 1/1600 światowej populacji żyjącej jak pączki w maśle z eksportowania zanieczyszczenia na cały świat. I oczywiście, gdyby Norwegia, a także inne kraje będące źródłem problemu, nie produkowały ropy, nie tankowałbym samochodu. Związek między wydobyciem ropy w Norwegii, Kuwejcie, USA czy Wenezueli a możliwością zatankowania samochodu w Polsce jest dość oczywisty. Z drugiej strony mamy Polskę z wydobyciem ok. 1% światowej produkcji węgla (dane z 2013 za wiki, świeższych nie chciało mi się szukać), co zaspokaja obecnie ok. 50% naszych potrzeb energetycznych. Masz zatem kraj, który wydobywa 30x więcej (oczywiście w największym uproszczeniu i z przelicznikiem na korzyść Norwegów - skoro mają 90% energii ze źródeł odnawialnych i dzięki świadomości ekologicznej nie jeżdżą bez celu krążownikami szos jak w PL czy USA, to wydobywają pewnie 50-100x więcej, niż ich potrzeby) trucizny niż potrzebuje i kraj, który wydobywa połowę tego, co potrzebuje. Nazywaj je sobie, jak chcesz, ja zostanę przy swoim nazewnictwie.

eresan odpowiada wonsz
Który dokładnie fakt został zmanipulowany? Czy ktoś twierdził, że ta para to CO2?

Populacja Polski to 0,5% populacji świata i 1% światowej emisji CO2. Masz kraj który produkuje 2 razy więcej zanieczyszczeń niż średnia światowa.
Czy to wina Rosji, że my potrafimy produkować energię tylko z węgla? Czy może nasze coroczne
Który dokładnie fakt został zmanipulowany? Czy ktoś twierdził, że ta para to CO2?

Populacja Polski to 0,5% populacji świata i 1% światowej emisji CO2. Masz kraj który produkuje 2 razy więcej zanieczyszczeń niż średnia światowa.
Czy to wina Rosji, że my potrafimy produkować energię tylko z węgla? Czy może nasze coroczne zamówienia na 50mln ton sprawia, że ktoś w Rosji bardzo dobrze zarabia na naszej zaściankowości?
wonsz odpowiada eresan
Masz rację - autor mema po prostu chciał uświadomić ludziom, że puszczanie pary wodnej z chłodni to wstyd. To zdjęcie w intencji autora nie ma mieć NIC wspólnego z efektem cieplarnianym, CO2 czy odnawialnymi źródłami energii i pokazuje wyłącznie jego negatywne nastawienie do puszczania pary wodnej w atmosferę :D Tylko ty się chyba Masz rację - autor mema po prostu chciał uświadomić ludziom, że puszczanie pary wodnej z chłodni to wstyd. To zdjęcie w intencji autora nie ma mieć NIC wspólnego z efektem cieplarnianym, CO2 czy odnawialnymi źródłami energii i pokazuje wyłącznie jego negatywne nastawienie do puszczania pary wodnej w atmosferę :D Tylko ty się chyba na intencji autora nie poznałeś, bo jeszcze w poprzednim poście pisałeś, że zdjęcie jest jakie jest, bo na prawdziwym dymie z komina nie da się bawić paintem ;)

Nie rozumiesz też prostej rzeczy - ja nie wybielam tych, którzy spalają tony paliwa bez potrzeby. Ja uważam, że co najmniej na równi z nimi powinni być stawiani ci, którzy wyciągają na powierzchnię węgiel bezpiecznie schowany pod ziemią. Elektrownia węglowa, jaka jest, każdy widzi. Powietrze jakie jest w Krakowie czy Zakopanym, każdy czuje. Co się ciągnie za starym dieslem, też każdy idiota powie. Ale tylko do nielicznych dociera (do ciebie na przykład nie), skąd się bierze ŹRÓDŁO tego zanieczyszczenia - czyli węgiel, ropa, maszyna robiąca odkrywkę czy piła, którą tnie się Amazonię. A bierze się ono bardzo często, wbij to sobie do głowy, z ekologicznego raju takiego jak Norwegia, Niemcy czy Szwecja, który trzepie ciężkie pieniądze na sprzedaży ropy, węgla, rudy, samochodów (tak nowych, jak i starych) czy ciężkich maszyn przemysłowych. I te właśnie ekologiczne raje najwięcej wrzeszczą o tym, że źródłem wszelkiego zła jest emisja - żeby broń Boże nikt się nie zorientował, jak one same trują świat zarabiając na tym miliardy i żeby przy okazji spowolnić rozwój konkurencji.

Powiązane: Ochrona klimatu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki