REKLAMA

Frankowcy mają swój projekt. Czym różni się od prezydenckiego?

Michał Kisiel2015-12-17 12:03analityk Bankier.pl
publikacja
2015-12-17 12:03
fot. Krystian Maj / FORUM

Strona społeczna 13 grudnia przekazała Kancelarii Prezydenta swoje poprawki do projektu ustawy o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu. Frankowcy proponują kilka istotnych zmian i znacznie prostsze podejście do restrukturyzacji kredytów walutowych. W dokumencie znalazł się także zapis zakazujący udzielania konsumentom zobowiązań powiązanych z kursem waluty obcej.

Sprawa kredytów walutowych nadal nie doczekała się ustawowego rozwiązania, a propozycje przygotowywane przez otoczenie Prezydenta oddaliły się od postulatów środowisk skupiających kredytobiorców. Pod koniec listopada prezentowaliśmy na łamach Bankier.pl projekt przygotowany przez Kancelarię Prezydenta. W połowie grudnia światło dzienne ujrzała odpowiedź frankowców – zestaw poprawek wprowadzających istotne zmiany do mechanizmów przewidzianych w projekcie.

/ fot. BARTLOMIEJ KUDOWICZ / FORUM

Kogo ma objąć ustawa?

Zgodnie z propozycją, prezydencka ustawa ma dotyczyć wyłącznie konsumentów, a zatem osób, które zaciągnęły zobowiązanie bez związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Dokument odnosi się wyłącznie do kredytów, nie wspomina o pożyczkach zabezpieczonych hipoteką. W projekcie przewidziano także dodatkowe warunki – obejmie on zobowiązania, które nie zostały spłacone do dnia 1 stycznia 2015 r.

Frankowcy proponują, aby ustawa objęła także osoby fizyczne, które zaciągnęły kredyty na cele związane z działalnością gospodarczą. Byłoby to możliwe pod warunkiem, że w dniu powstania zobowiązania kredytobiorca spełniał ustawowe warunki uznania go za mikroprzedsiębiorcę. Bardzo ważną korektą jest także postulat uwzględnienia umów kredytu wypowiedzianych przed dniem wejścia w życie ustawy. W ten sposób restrukturyzacją zostałyby kredyty spłacone całkowicie przez klientów (w trybie wypowiedzenia umowy przez kredytobiorcę), a także zobowiązania wypowiedziane przez bank (np. w wyniku utraty przez klienta zdolności kredytowej). Frankowcy w swoich propozycjach uzupełnili także lukę dotyczącą pożyczek, wskazując, że regulacja obejmie także ten typ produktu.

Jak ma działać restrukturyzacja?

W ciągu trzech miesięcy od wejścia w życie ustawy banki byłyby zobowiązane do przygotowania informacji o zobowiązaniu dla kredytobiorców – w tym punkcie propozycje prezydencka i społeczna są zgodne. W dalszej części różnice są jednak znaczące.

Prezydencka wersja zakłada skomplikowaną formułę obliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy po restrukturyzacji. W uproszczeniu - pomysł opiera się na zrównaniu, na dzień dokonania obliczeń, pozycji kredytobiorcy walutowego z sytuacją osoby, która zaciągnęłaby kredyt w złotych. Służy temu konstrukcja „kredytu hipotetycznego”. Ma on następujące cechy:

  • Zostałby postawiony do dyspozycji kredytobiorcy tego samego dnia, co kredyt walutowy.
  • Udzielony został na ten sam okres.
  • Jego początkowa wartość równa jest wartości kapitału kredytu walutowego przeliczonego na złote z użyciem kursu średniego NBP (z tego samego dnia).
  • Byłby spłacany w ten sam sposób – w identycznych terminach płatności rat i formule.
  • Byłby oprocentowany w oparciu o analogiczny do wskaźnika w kredycie walutowym WIBOR oraz marżę równą marży kredytu walutowego.

Kwotę kredytu pozostałego do spłaty w momencie przewalutowania ustala się z zastosowaniem takiego kursu wymiany, aby wartość długu po przeliczeniu na złote była taka sama, jak w „kredycie hipotetycznym” na ten sam moment. Kurs ten („kurs przeliczeniowy”) nie może być jednak wyższy niż rynkowy w danym momencie. Nie może być także niższy niż kurs z dnia wypłaty kredytu.

Po restrukturyzacji kwota do spłaty będzie zatem taka, jak gdyby kredyt zaciągnięto (i spłacano do tej pory) w złotych. Oprocentowanie kredytu będzie oparte na odpowiednim wskaźniku WIBOR, a marża będzie taka, jak w przypadku pierwotnego zobowiązania (nie będzie jednak mogła być wyższa niż średnia dla miesiąca zaciągnięcia kredytu).

Niezwykle istotnym założeniem projektu prezydenckiego jest brak zobowiązania banku do przyjęcia wniosku klienta o dokonanie restrukturyzacji.

Poprawki zaproponowane przez frankowców zupełnie zmieniają zasady – kredytobiorca miałby prawo złożyć wniosek o restrukturyzację kredytu, a bank byłby zobowiązany wprowadzić (w postaci aneksu zmieniającego umowę) odpowiednie zmiany. Jeśli kredytobiorca nie zgadza się z symulacją zaprezentowaną przez bank lub nie otrzyma tego dokumentu, ma prawo złożyć reklamację rozpatrywaną zgodnie z wprowadzoną niedawno ustawą o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego (co m.in. oznacza konieczność rozstrzygnięcia sprawy w ciągu 30 dni).

Kwotę kredytu pozostającą do spłaty ustala się przyjmując jako punkt wyjścia kwotę wypłaconą klientowi w walucie polskiej. Przyjmuje się oprocentowanie oparte na odpowiedniej stawce WIBOR (np. WIBOR 3M dla kredytów do tej pory bazujących na LIBOR 3M CHF) oraz marży zawartej w umowie kredytowej. Jeżeli umowa nie zawierała określenia marży, przyjmuje się stawkę 1 proc.

Raty spłacone do tej pory zaliczane są na poczet spłaty kredytu. Jeśli spłaty dokonywano bezpośrednio w walucie obcej, podlegają one przeliczeniu według kursu średniego NBP. Jeżeli suma spłat dokonanych do tej pory przez kredytobiorcę jest niższa niż suma spłat należnych po restrukturyzacji kredytu, różnica zwiększy saldo zadłużenia. Analogicznie – w przypadku, gdy suma spłat była wyższa niż należna, zadłużenie ulegnie obniżeniu.

W projekcie strony społecznej przewidziano mechanizm, który ma chronić kredytobiorców przed znacznym wzrostem obciążeń. Jeśli rata po restrukturyzacji będzie o co najmniej 20 proc. wyższa niż pierwsza rata kredytu, klient będzie miał prawo wydłużenia okresu spłaty zobowiązania tak, aby wzrost raty nie przekroczył 20 proc. (nie więcej jednak niż o 10 lat).

Druga ścieżka – bez restrukturyzacji

Kredytobiorca, który nie skorzysta z możliwości restrukturyzacji zobowiązania, będzie mógł nadal spłacać dotychczasowy kredyt. Taką ścieżkę przewidują zarówno wersja prezydencka, jak i przygotowana przez frankowców.

Prezydencka propozycja zakłada, że każda rata kredytu zapłacona w złotych polskich po dniu wejścia w życie ustawy, podlega umorzeniu ze skutkiem zwolnienia konsumenta z długu, w części odpowiadającej dodatniej różnicy między kursem średnim wymiany waluty obcej na walutę polską, ogłoszonym przez Narodowy Bank Polski na dzień terminu zapłaty raty, a kursem wyliczonym przy staraniu o restrukturyzację („kurs przeliczeniowy”). Można zatem mówić o twardym ograniczeniu wysokości raty, jeśli kurs franka wzrośnie powyżej kursu odniesienia.

Frankowcy sugerują inne rozwiązanie – umorzeniu podlegać będzie część raty odpowiadająca dodatniej różnicy pomiędzy kwotą raty obliczoną według kursu średniego NBP, a kwotą obliczoną według kursu udzielenia kredytu (ustalanego poprzez podzielenie kwoty wypłaconej w złotych przez kwotę początkowego salda w walucie obcej). Te same zasady będą stosowane w przypadku spłaty całości lub części kredytu przed terminem umownym. Skutek byłby zatem taki, jak ograniczenie kursu waluty do wartości z dnia zaciągnięcia kredytu.

Z możliwości obniżenia wysokości raty mogą zgodnie z projektem prezydenckim skorzystać tylko osoby spłacające zobowiązanie terminowo – maksymalne opóźnienie wynosić może dwa dni. W projekcie strony społecznej nie pojawia się tego rodzaju ograniczenie.

Zwolnienie z długu

Jedną z dróg przewidzianych w prezydenckim projekcie ustawy jest opcja przeniesienia na bank przez kredytobiorcę własności nieruchomości zabezpieczającej kredyt w zamian za zwolnienie ze zobowiązania. Taką decyzję mogłyby podjąć osoby obciążone zobowiązaniem walutowym, którym bank odmówił restrukturyzacji-przewalutowania zadłużenia.

Propozycja frankowców również zawiera tego rodzaju mechanizm, jednak byłby on dostępny dla wszystkich kredytobiorców (nie tylko walutowych) i zostałby ujęty jako dodatkowy zapis w prawie bankowym.

Czy uda się osiągnąć kompromis?

Zestawienie propozycji Kancelarii Prezydenta i środowisk kredytobiorców walutowych pokazuje, że wizje rozwiązania problemu frankowców zaczynają się od siebie oddalać. Sugestie kredytobiorców idą w stronę poszerzenia grona potencjalnych beneficjentów ustawy i przewidują korzystne z punktu widzenia klientów mechanizmy. Druga strona, w kolejnych wersjach przedstawianych dokumentów, zmierza raczej w przeciwnym kierunku  - daje bankom swobodę decydowania o przewalutowaniu zobowiązań i wprowadza dodatkowe wymogi wobec kredytobiorców (np. progi dochodowe). W takich warunkach osiągnięcie kompromisu może okazać się niezwykle trudne.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (159)

dodaj komentarz
~ANARHIAN
Wykopać bankierów do ŁOPAT !
niech się wezmą za prawdziwą robotę, a nie żerują pijawki na ludzie pracującym !
najwyższa pora zapracować na pkb! klikanie w klawiaturę, przepisywanie słupków z cyferkami i drukowanie formularzy, umów i aneksów nic nie wynika.
...politycy, sędziowie i cała reszta tego barachła
Wykopać bankierów do ŁOPAT !
niech się wezmą za prawdziwą robotę, a nie żerują pijawki na ludzie pracującym !
najwyższa pora zapracować na pkb! klikanie w klawiaturę, przepisywanie słupków z cyferkami i drukowanie formularzy, umów i aneksów nic nie wynika.
...politycy, sędziowie i cała reszta tego barachła - PASOŻYTY !
~kasja
Nie rozumiem, dlaczego w jakikolwiek sposób miałyby być brane pod uwagę dochody osób spłacających.
Mam zobowiązanie i chcę je uczciwie spłacić, po normalnym kursie.
Po prawie 11 latach spłacania 120 tys. przeliczanych na CHF przy kredycie malejącym wziętym na 20 lat z 600 kilku zł zrobiło się ok. 900 średnio
Nie rozumiem, dlaczego w jakikolwiek sposób miałyby być brane pod uwagę dochody osób spłacających.
Mam zobowiązanie i chcę je uczciwie spłacić, po normalnym kursie.
Po prawie 11 latach spłacania 120 tys. przeliczanych na CHF przy kredycie malejącym wziętym na 20 lat z 600 kilku zł zrobiło się ok. 900 średnio raty miesięcznej, a w styczniu 2015 było nawet 1100.
Po tylu latach mam jeszcze około 100 tys. zł do spłacenia, czyli przez prawie 11 lat udało mi się spłacić jedynie 20 tys. zł kredytu.
Sądzę, że i tak jestem w dobrej sytuacji bo spłacam i wzięłam tylko na wykończenie domu, ale nie chciałabym wykończyć siebie i swojej rodziny przy okazji spłaty nie kończącego się kredytu. Mam wrażenie, że jak tak dalej będzie to na rok przed spłatą dalej będzie 100 tys. zł zadłużenia.
A co do określania zdolności kredytowej osób spłacających kredyty, to przypominam, że kiedy braliśmy kredyt, to banki stosowały nagminnie pewien trick chcąc wmanewrować klientów w kredyty w CHF twierdząc, że osoba nie mająca zdolności kredytowej do otrzymania w/w sumy w złotówkach bez problemu posiadała taką zdolność w CHF, a jak pokazało życie, to osoba spłacająca regularnie kredyt w CHF mogłaby go spłacać w złocie, diamentach, a co dopiero w takich sobie zwykłych złotówkach.
Bezwzględnie twierdzę, że była to celowa manipulacja analityków rynku finansowego przewidujących taki rozwój wypadków i wynikające z tego ogromne dochody banków, sposób na tanie przejęcie nieruchomości itd.
Kredyt na takich warunkach można by wziąć w firmach udzielających kredytów chwilówek.
A jeżeli spór potrwa jeszcze kilka lat, to problem sam się rozwiąże, bo frankowicze wymrą lub spłacą haracz.
~oniwam
hej lemingi, nie róbcie paniki! Nie świrujcie!! Za chwilę przyjdzie belka i zrobi franka po 20 groszy!! Musi tylko dopić koniak w knajpie
"sowa i przyjaciele". Taka to ona jest ta belka!Banki będą wam płacić raty, a nie wy im!
~daffa
Nie ma już sowy i nie ma już przyjaciół - knajpa została zamknięta.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~mDziad
Czy Prezydent zabierze głos ws. frankowiczów czy może nadal będzie udawał że nie żyje z nadzieją, że zapomnimy o obietnicach wyborczych?!
Trzeba mieć honor Panie Prezydencie!
~Etyka_Bankiera
Czy w Polsce są znane takie pojęcia jak "etyka" i "konflikt interesu"?
~Sprawiedliwość_Pra
Mam pytanie zasadnicze. Czy "obawy konstytucyjne", o których mówił minister prezydenta Dudy Andrzej Łopiński dotyczą podstawowej wartości konstytucyjnej, którą jest zasada równości wszystkich obywateli wobec prawa? Jeżeli tak to dlaczego więc projekt prezydencki krzywdzi wszystkich tych, którzy już taki kredyt Mam pytanie zasadnicze. Czy "obawy konstytucyjne", o których mówił minister prezydenta Dudy Andrzej Łopiński dotyczą podstawowej wartości konstytucyjnej, którą jest zasada równości wszystkich obywateli wobec prawa? Jeżeli tak to dlaczego więc projekt prezydencki krzywdzi wszystkich tych, którzy już taki kredyt spłacili w całości lub dużej jego części? Przecież w/g tych zasad Ci, którzy już spłacili albo tez nadpłacili nie dostaną zwrotu ani grosza.
~ert
Chłopie nie mąć. A dlaczego innych objął mdm lub rns, a mnie nie? Dlaczego na nich łoże, a oni na mnie. Dlaczego mając dwójkę dzieci i związane z tym niemałe wydatki płacę takie same podatki jak osoby nie mające dzieci - w końcu moje pociechy będą na tych byków w przyszłości pracować. Mogę tak mnożyć do rana.
~ert
PS. Piszę to do ciebie jako osoba, która 2 lata temu wymieniała 250 tyś. pln na franki i spłaciła do końca kredyt w chf.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki