Od nowego roku we Francji będzie obowiązywał zakaz niszczenia produktów niespożywczych, które nie zostały sprzedane. Chodzi to głównie o meble, tekstylia, czy produkty higieniczne. Cześć z nich ma trafić do organizacji charytatywnych. Francuski rząd wskazuje, że takie rozwiązanie przyczyni się do oszczędności energii, co ma pomóc w walce z kryzysem klimatycznym.


Jak donosi portal LeMonde.fr, od 1 stycznia 2022 r. we Francji będzie obowiązywał zakaz utylizacji niesprzedanych towarów niespożywczych po przez ich spalanie. Chodzi tu m.in. o: produkty elektroniczne, baterie, tekstylia, meble, sprzęt do konserwowania żywności i gotowania, książki i wyposażenie szkole oraz produkty do higieny i pielęgnacji.
Przeczytaj także
Francuski dziennik wskazuje, że rok rocznie ok. 2 mld produktów pozostaje niesprzedanych i zostaje zniszczonych, co przekłada się na równowartość ok. 280 mln euro strat. Francuski rząd argumentuje wprowadzenie nowego prawa m.in. tym, że zminimalizowanie produkcji ponad potrzeby konsumentów wpłynie na zmniejszenie zużycia energii niezbędnej do ich wytworzenia, co z kolei będzie miała pozytywny wpływ na środowisko. Dodatkowo, część produktów, które będą mogły być użyte, trafią do organizacji charytatywnych.
Decyzja jest rozwinięciem ustawy z 2016 roku, która zakłada zakaz niszczenia produktów spożywczych, a które również trafiają do potrzebujących. Tak ma być i tym razem. Francuskie władze podały, że produkty higieniczne i pielęgnacyjne stanowiły do tej pory ok. 9 proc. niszczonych produktów, a jednocześnie „3 mln Francuzów pozostaje bez podstawowych produktów higienicznych, a 1,7 mln kobiet nie ma wystarczającej ochrony sanitarnej”.
Te produkty, które nie zostaną przekazane organizacjom charytatywnym, mają zostać poddane recyklingowi. Dla przedsiębiorstw, które się nie dostosują, ustawa przewiduje karę do 15 tys. euro.

AB
































































