W czasie czwartkowej sesji najwięcej działo się w sektorze bankowym w związku z wyrokiem TSUE. Rzutowało to na przebieg sesji i zachowanie głównych indeksów, które w dodatku odpowiadały na decyzję najważniejszych banków centralnych. Aktualizacja rejestru KNF pokazała częściową ewakuację funduszy z krótkich pozycji na akcjach CD Projektu.


Od rana inwestorzy starali się ustosunkować do przerwy w podwyżce stóp procentach, ogłoszonej przez Fed, ale też zaskakującej projekcji „fedokropek” o jeszcze kolejnych oczekiwanych podwyżkach w tym roku. Lokalnie na GPW największy wpływ na przebieg sesji miała rozgrywka dot. sektora bankowego i wyroku TSUE. Najpierw były wyraźne spadki, a potem dynamiczne odbicie, co zresztą wpisywało się przedstawiany na Bankier.pl scenariusz „rozbrojonej frankowej bomby”. Po południu rynki poznały decyzję EBC, która jednak była zgodna z oczekiwaniami.
Wydaje się, że Wall Street nie uwierzyło Fedowi w kolejne podwyżki, bo indeksy kontynuowały wzrosty w pierwszych godzinach handlu przy wyraźnie spadającym kursie dolara i rosnącym kursie eurodolara. Ten ruch został wygenerowany po wspomnianej decyzji EBC i konferencji prezes Lagarde wzmacniającej kurs euro.
Zestaw tych czynników oraz kolejne bycze momentum, które wczoraj znów wyniosło WIG20 na nowy szczyt hossy, w czwartek jeszcze go poprawiło i przesunęło go w okolice 2100 pkt, do którego zabrakło 1,85 pkt, czyli mniej niż 0,1 proc.
Tym samym WIG20 zyskał 1,04 proc., WIG był wyżej o 0,82 proc. Do góry poszedł mWIG40 ze wzrostem o 0,55 proc., a sWIG80 był w równowadze i spadł tylko o 0,02 proc. Obroty wyniosły 1,64 mld zł, z czego 1,33 mld dotyczyło WIG20.

W ujęciu sektorowym najwięcej znów zyskały gry (4,68 proc.), ale dobrze radziła sobie też energetyka (1,15 proc.) i górnictwo (1,28 proc.). Ostatecznie na plusie skończyły banki (0,6 proc.), chociaż indeks spadał w czasie sesji o ponad 2,5 proc. Najwięcej oddały spółki motoryzacyjne (-0,8 proc.) i spożywcze (-0,58 proc.), a spadły jeszcze budownictwo, informatyka, leki i media.
Poza zwrotem akcji na największych bankach, gdzie np. kurs mBanku spadał o ok. 4 proc., a ostatecznie skończył na plusie (0,56 proc.), podobnie jak Santandera (1,04 proc.), PKO (0,2 proc.), Pekao (0,04 proc.) czy Aliora (0,51 proc.), nowy historyczny szczyt ustanowił kurs Dino (2,24 proc.). Spółce brakuje ok. 2 mld zł do giełdowej wyceny na poziomie 50 mld.
Najwięcej uwagi, mierzonej obrotami poświecono CD Projektowi (5,82 proc., przy 234 mln zł). Zgodnie z przewidywaniami mocne wzrosty CD Projektu w ostatnich dniach, to m.in. efekt zamykania krótkich pozycji przez fundusze grające na spadki. Potwierdzają to dane z aktualizacji rejestru KNF, gdzie ujawnione są tylko fundusze ponad progiem 0,5 proc. akcji netto. Pozycję całkowicie zlikwidował m.in. BlackRock Investment Management, a zredukowali Gladstone, Point72 i Mirabella. W efekcie tylko w ciągu ostatnich 5 dni kurs zyskał blisko 30 proc.
W WIG20 warto też przyjrzeć się LPP (0,43 proc.), które pokazało wyniki za I kwartał. Spółka publikuje je dopiero teraz z uwagi na przesunięty o miesiąc rok obrotowy. W tym kontekście uwagę zwracał też kurs CCC (-0,67 proc.) z tej samej branży z mWIG40, która to spółka także pokazała wyniki, a w nich ponad 140 mln zł straty.
Jeszcze wracając do WIG20, sporo handlowano na PKN Orlen (0,91 proc.), gdzie obrót wyniósł 165 mln zł, i Allegro (0,55 proc.) z 164,8 mln zł. Poziom 100 mln przekroczono jezcze na PKO i Dino.
W czwartek ciekawie było też na Alumetalu (-1,69 proc.). W środę wieczorem Elemental Alu zaprosił do składania ofert sprzedaży walorów po podwyższonej do 83,7 zł cenie. Około 13.00 BM mBanku, poinformowało, że Elemental Alu podwyższa cenę w zaproszeniu do składania ofert sprzedaży akcji Alumetalu do 85 zł.






























































