Prezydent USA Donald Trump zgodził się, by podjąć próbę łagodzenia sankcji gospodarczych na Rosję w zamian za uwolnienie przez nią więźniów politycznych — informuje we wtorek magazyn "Atlantic". Podobne działania od ponad roku Waszyngton prowadzi wobec Mińska.


Pomysł łagodzenia sankcji w zamian za uwolnienie przez Kreml więźniów politycznych kilka miesięcy temu przedstawił Trumpowi jego wysłannik John Coale, który od ponad roku prowadzi podobne działania względem Białorusi. Według czasopisma prezydent zgodził się, by spróbować takiego rozwiązania.
Coale jest zaangażowany w proces uwalniania więźniów politycznych przez reżim w Mińsku. W wyniku prowadzonych przez niego rozmów białoruskie więzienia opuściło dotąd łącznie ok. 500 więźniów politycznych, w tym laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki oraz dziennikarz i działacz polskiej mniejszości Andrzej Poczobut.
Zadziałało w Białorusi, zadziała w Rosji?
W poniedziałek Coale został nominowany przez Biały Dom na stanowisko specjalnego prezydenckiego wysłannika ds. zakładników, w randze ambasadora. Objęcie tej funkcji będzie wymagało zatwierdzenia przez Senat.
"Atlantic" ocenił, że przedstawiona Trumpowi przez Coale'a inicjatywa, która wciąż jest na wczesnym etapie, przysłużyłaby się do realizacji kilku celów prezydenta na raz. Takie działania to krok ku ponownemu włączeniu Rosji do światowej gospodarki. Rozmowy Trumpa z Kremlem wykroczyłyby też poza temat wojny w Ukrainie. Stworzyłoby to także możliwość zawierania przez USA lukratywnych umów dotyczących rosyjskiej ropy, oleju napędowego, metali ziem rzadkich i innych surowców.

Dodatkowo uwolnienie więźniów ze względów humanitarnych mogłoby wzmocnić argumentację Trumpa w staraniach o długo wyczekiwaną przez niego Pokojową Nagrodę Nobla — zauważyło czasopismo.
Co kryje się za nową strategią Białego Domu wobec Rosji?
"Atlantic" podkreślił jednak, że nowe podejście do relacji z Kremlem prawdopodobnie rozwścieczyłoby Ukraińców, Europejczyków, a nawet wielu sojuszników Trumpa w Kongresie. Potencjalne umowy biznesowe między USA a Rosją wiązałyby się z ryzykiem przekazywania pieniędzy rosyjskiej armii.
Włączenie kwestii więźniów politycznych do dialogu między USA a Rosją dałoby Putinowi łatwy sposób na zademonstrowanie dobrej woli i stworzenie nowych oznak postępu dyplomatycznego w relacjach z USA, przy jednoczesnym kontynuowaniu działań terrorystycznych wobec Ukrainy — podkreślił "Atlantic".
W ubiegłym tygodniu Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone negocjują z Mińskiem „gigantyczną» umowę dotyczącą importu nawozów z Białorusi. Wiosną Stany Zjednoczone zniosły sankcje na szereg największych białoruskich przedsiębiorstw nawozowych, w wyniku układu dotyczącego uwolnienia więźniów politycznych.
Coale powiedział magazynowi, że w negocjacjach uczestniczy również Rosja. Europejskie kraje nie zgodziły się na złagodzenie własnych sankcji wobec Białorusi i odmówiły zezwolenia na transport białoruskich nawozów potasowych przez swoje terytorium. Oznacza to, że najprawdopodobniej musiałyby one być transportowane na wschód przez Rosję, zanim trafiłyby na rynki międzynarodowe. W rezultacie Kreml stałby się stroną tego porozumienia — wyjaśnił magazyn.
Od początku wojny w Ukrainie USA unikały zawierania umów handlowych z udziałem Rosji.
Droga do pokoju czy "zachęta do brania zakładników"?
Coale podkreślił, że jego strategia nie oznacza porzucenia Ukrainy, lecz miałaby na celu zacieśnienie relacji między USA a Rosją i zachęcenie Putina do zakończenia wojny w ramach szerszego programu współpracy gospodarczej i handlowej z Zachodem.
Wszystko to zwiększa szanse na osiągnięcie pokoju — powiedział Coale. - Im więcej kontaktów, im więcej wzajemnych ustępstw — czy to gospodarczych, dotyczących więźniów, czy jakichkolwiek innych — tym bardziej, krok po kroku, zbliżamy się, miejmy nadzieję, do pokoju. Taka jest właśnie nasza misja — podkreśłił Coale.
Swoje propozycje przedstawił Trumpowi po spotkaniu wiosną z rosyjskim dysydentem Dmitrijem Muratowem.
Coale planuje koordynować swoje działania z innym wysłannikiem Trumpa — Steve'em Witkoffem, będącym głównym kanałem kontaktu Amerykanów z Rosjanami.
Według liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej uwolnienie więźniów za złagodzenie sankcji będzie jedynie zachęcać reżimy w Rosji i Białorusi do brania kolejnych zakładników.
- Taki handel ludźmi nic ich nie kosztuje – powiedziała magazynowi podczas wizyty w Nowym Jorku z okazji sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. - Zawsze mogą aresztować więcej osób, podczas gdy Zachód traci swoją dźwignię nacisku na te reżimy, znosząc sankcje i zawierając z nimi umowy — oceniła.
Reuters: Wysłannik Putina rozmawiał z przedstawicielami Trumpa na temat zakończenia wojny z Ukrainą
Kiriłł Dmitrijew, wysłannik przywódcy Rosji Władimira Putina, rozmawiał w poniedziałek w Waszyngtonie na temat zakończenia wojny z Ukrainą z przedstawicielami administracji Donalda Trumpa - przekazała we wtorek agencja Reutera, powołując się na amerykańskiego urzędnika.
Dmitrijew był w Waszyngtonie, "aby kontynuować konstruktywne rozmowy dotyczące pokojowego rozwiązania konfliktu Rosji z Ukrainą i możliwych amerykańsko-rosyjskich inicjatyw energetycznych po zakończeniu wojny" - przekazał w rozmowie z Reutersem urzędnik USA.
Powołując się na źródła, agencja podała, że Dmitrijew spotkał się z przedstawicielami ministerstwa finansów (skarbu) USA.
Reuters zauważył, że wizyta wysłannika Putina w Waszyngtonie nastąpiła po spotkaniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i Trumpa w Nowym Jorku. Według ukraińskiego przywódcy omówił on ze swoim amerykańskim odpowiednikiem możliwe zawieszenie broni z Rosją dotyczące energii.
Wysłannicy prezydenta USA Jared Kushner i Steve Witkoff spotkali się wcześniej we wrześniu z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
W środę 23 września w kuluarach Zgromadzenia Ogólnego ONZ sekretarz stanu USA Marco Rubio spotkał się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem. Po tych rozmowach Rubio przekazał, że Rosja i Ukraina wyraziły zainteresowanie ograniczonym zawieszeniem broni obejmującym kwestie zboża i energii. Poinformował też, że Putin został zaproszony na grudniowy szczyt G20 na Florydzie. (PAP)
awm/ mal/
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/
































































