Na wczorajszej konferencji prasowej, prezes UniCredito Alessandro Profumo potwierdził, że efektem fuzji banków będą zwolnienia. Z pracą pożegna się około 7 proc. z obecnie zatrudnionych 127 tys. pracowników. Profumo przyznał, że największa redukcja stanowisk będzie dotyczyła banków zarządzanych przez UniCredito i HVB w krajach Europy Środkowo - Wschodniej czyli w Polsce, Bułgarii i Chorwacji. Zwolnienia obejmą również rynek niemiecki, jednak w znacznie mniejszym stopniu. Niewykluczone, że niemieckim związkowcom udało się coś wytargować, bo redukcja zatrudnienia obejmie mniej osób niż pierwotnie deklarowano (niewiele ponad 1 tys. wobec wcześniejszych 2,4 tys. osób).
Polska jest krajem, w którym działalność Włochów i Niemców pokrywa się chyba w największym stopniu. Prufumo obiecuje jednak, że zwolnienia w Polsce będą mniejsze niż szacują analitycy (tu pojawiała się nawet liczba 6 tys. pracowników) i obejmą około 2,5 tys. osób.
Innego zdania jest Alicja Jędrych, reprezentująca Związki Zawodowe Banku BPH. Uważa, że deklarowany przez prezesa włoskiego banku poziom zwolnień jest zaniżony.
„Przy dużo mniejszej fuzji jaką było połączenie BPH i PBK pracę straciło 4,5 tys. bankowców, trudno uwierzyć, by teraz było to tylko 2,5 tys. osób” - podkreśla Jędrych.
Alicja Jędrych nie wyklucza, że związkowcy BPH zażądają rozłożenia zwolnień na kilka lat Ponadto, jak mówi, BPH jest dużo wydajniejszym bankiem niż HVB. W ubiegłym roku polski bank miał ponad 1 mld zł zysku, podczas gdy HVB zakończył ten okres z 2,3 mld euro strat. „Nie rozumiemy, dlaczego mamy znów ponosić koszty restrukturyzacji mniej wydajnego banku niemieckiego” – powiedziała Jędrych.
Jędrych zwraca uwagę, że fuzja polskich banków Pekao i BPH będzie trudna również ze względu na inny styl działania obu instytucji. Pekao prowadzi politykę ostrożnego wzrostu, podczas gdy BPH to bardziej agresywny styl niemieckich banków: cechuje go liberalna polityka udzielania kredytów i rozbudowany marketing.
Jak wynika z decyzji personalnych HVB i UniCredito polski megabank swoim stylem działania będzie bardziej przypominał Bank BPH. Europą Środkową będzie zarządzał Dieter Hampel z HVB.
J.B.
Źródło: „ Gazeta Wyborcza“





























































