REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    EuroPMI: Węgry wracają na przemysłowy tron

    Michał Żuławiński2015-12-01 10:23analityk Bankier.pl
    publikacja
    2015-12-01 10:23

    Po miesięcznej przerwie, spowodowanej „wystrzałem” Wielkiej Brytanii, Węgry wracają na fotel przemysłowego lidera Europy. Mimo osłabienia euro, w czołówce zestawienia przeważają kraje spoza unii walutowej. Polska – niestety – dopiero w drugiej połowie tabeli.

    Indeks PMI powstaje na podstawie anonimowych ankiet przeprowadzanych wśród menedżerów firm. Odpowiadają w nich na pytania dotyczące takich sfer jak zamówienia zatrudnienie, płatności, ceny czy zapasy. Wskaźnik ten przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym wyższy niż 50 pkt. oznacza, że dany sektor się rozwija, natomiast niższy świadczy o złej sytuacji.

    Kolejną w tym roku europejską edycję festiwalu przemysłowych indeksów PMI zaczniemy od danych dla Irlandii.

    fot. / / yayfoto

    Indeks PMI dla tego kraju lekko spadł, z 53,6 pkt. w październiku do 53,3 pkt. w październiku. Tym samym indeks wyznaczył 21-miesięczne minimum. Warto jednak zauważyć, że powyżej kluczowego poziomu 50 pkt. irlandzki PMI utrzymuje się od 30 miesięcy.

    Następnym przystankiem jest Rosja. Wskaźnik dla sektora wytwórczego tego kraju zameldował się w listopadzie na poziomie 50,1 pkt. wobec 50,2 pkt. w październiku. Mimo nieznacznego spadku, wynik ten zasługuje na uwagę, ponieważ przez 11 miesięcy zakończonych we wrześniu rosyjskie fabryki notowały wynik poniżej 50 pkt.

    Z kolei turecki przemysłowy PMI osiągnął poziom 50,9 pkt. wobec 49,5 pkt. w październiku. Jest to najwyższy wynik w tym roku oraz pierwszy od 12 miesięcy pozytywny odczyt. Jak podkreśla Markit w opracowaniu, wskaźnik ten wreszcie zaczął rosnąć w tempie długoterminowej średniej (od 2005 r.)

    Zauważalny wzrost odnotowano w przemysłowym PMI dla Szwecji. Indeks dla tego kraju wzrósł w listopadzie do 54,9 pkt. wobec 53,4 pkt. w październiku. Analitycy oczekiwali 54 pkt., więc można mówić o pozytywnej niespodziance. Warto dodać, że już wczoraj szwedzka gospodarka wysłała sygnał, który zaskoczył wielu ekonomistów.

    Punktualnie o 9.00 poznaliśmy wartość indeksu PMI dla Polski. Szersze omówienie tej publikacji dostępne jest w tym artykule.

    Słabsze dane ponownie napłynęły z Holandii, gdzie listopadowy PMI (53,5 pkt.) Spadł nieznacznie względem października (53,7 pkt.). Na szczególną uwagę zasługuje subindeks zatrudnienia, który rósł najmocniej od kwietnia 2011 r.

    Kolejny wzrost aktywności w przemyśle zanotowały Węgry, gdzie PMI dla tego sektora wzrósł z 55,3 pkt. w październiku do 56,2 pkt. w listopadzie. To czwarty z rzędu miesiąc powyżej pięćdziesiątki, jednakże warto pamiętać o poprzedniej 23-miesięcznej passie zakończonej w lipcu. Podany dziś przez Węgierską Organizację Logistyki wynik jest najlepszy od czerwca 2014 r. oraz stanowi jeden z trzech najlepszych listopadowych odczytów w ciągu ostatnich 20 lat.

    Analizując węgierskie dane należy jednak pamiętać, że np. we wrześniu Barclays sygnalizował, że jego zdaniem węgierski PMI charakteryzuje się zbyt dużą zmiennością, aby dobrze obrazować wzrost gospodarczy nad Balatonem.

    Optymistyczny sygnał popłynął z Hiszpanii. Przemysłowy PMI dla tego kraju wyniósł w listopadzie 53,1 pkt. wobec 51,7 pkt. we wrześniu. Analitycy spodziewali się tymczasem wzrostu jedynie do 52 pkt. Listopadowy wynik jest najlepszy od trzech miesięcy. Warto dodać, że czwarta największa gospodarka strefy euro notuje odczyty powyżej 50 pkt. nieprzerwanie od grudnia 2013 r.

    - Dane z hiszpańskiego przemysłu przyniosły oczekiwaną poprawę i położyły kres okresowi spowolnienia. Napawa to optymizmem, że sektor ten będzie w stanie utrzymywać wzrost na przełomie roku. Wielką niewiadomą pozostają wciąż grudniowe wybory, których rezultat może wprowadzić kraj w okres politycznej niestabilności. Czynnik ten był najczęściej ograniczał optymizm ankietowanych przedsiębiorców – napisał w komentarzu do hiszpańskich danych Andrew Harker, starszy ekonomista Markit Economics i autor raportu.

    Negatywną niespodziankę sprawił przemysł Szwajcarii. Indeks PMI dla sektora wytwórczego kraju, który podał dziś gorsze od oczekiwań dane o PKB, spadł z 50,7 pkt. do 49,7 pkt. w listopadzie. Rynkowy konsensus zakładał tymczasem wzrost do 51 pkt.

    Z październikowego dołka nieznacznie wyszli przemysłowcy z Czech. Nasi południowi sąsiedzi, którzy jeszcze w sierpniu (56,6 pkt.) zasłużyli na tytuł „przemysłowego mistrza Europy”, w listopadzie zanotowali wzrost do 54,2 pkt. wobec październikowego 10-miesięcznego minimum na poziomie 54 pkt.

    Czeskie fabryki poprawę warunków notują nieprzerwanie od maja 2013 r., a obecne tempo rozwoju jest wyraźnie wyższe od długoterminowego trendu (52,9 pkt.). Wysoki wskaźnik PMI pozwalają sądzić, że Czechy ponownie będą w tym okresie jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek UE. Najnowsze dane Eurostat przedstawi już w najbliższy piątek o 10.00.

    Spośród trzech europejskich graczy „wagi ciężkiej” jako pierwsze pod lupę trafiły Włochy, gdzie przemysłowy indeks PMI (54,9 pkt. w listopadzie wobec 54,1 pkt. w październiku i oczekiwaniach rzędu 54,2 pkt.) sprawił niemałą niespodziankę wspinając się na czteromiesięczny szczyt. Dodatkowo warto podkreślić, że wynik powyżej 50 pkt. Italia notuje już od 10 miesięcy.

    - Włoski przemysł korzysta na słabym euro oraz taniejących surowcach, podczas gdy popyt wewnętrzny wciąż się poprawia, generując dodatkowe wsparcie dla wzrostu – napisał w komentarzu Phil Smith, ekonomista Markit.

    Nieznacznie gorzej od wstępnego odczytu (50,8 pkt.) wypadł przemysłowy PMI dla Francji, gdzie odnotowano ostatecznie 50,6 pkt. i powtórzono wynik z października i września. Był to dopiero szósty w ciągu ostatnich 3 lat odczyt powyżej bariery 50 punktów. Oznacza to faktyczną stagnację we francuskim sektorze wytwórczym po recesji z roku 2013.

    - Ankietowani przemysłowcy nie wskazywali na negatywny wpływ zamachów terrorystycznych w Paryżu na zamówienia, jednak wydarzenie to najprawdopodobniej miało wpływ na postawę konsumentów, co nie pomoże sektorowi wyjść z przeciągającej się stagnacji – napisał w komentarzu do danych Jack Kennedy, starszy ekonomista Markit.

    O wiele lepiej natomiast od wstępnych danych (52,5 pkt.) zaprezentował się finalny odczyt indeksu dla Niemiec. Wynik 52,9 pkt. wciąż oznacza wzrost września o 0,8 pkt. i najwyższy rezultat od trzech miesięcy. Odnotowany dziś rezultat jest dwunastym z rzędu powyżej 50 pkt.

    - Niemiecki przemysł odzyskał nieco straconego terytorium. Szczególne wzrosty zaobserwowano w zatrudnieniu, nowych zamówieniach i produkcji. Póki co nie widać także negatywnego wpływu skandalu Volkswagena. Najwyższy od 21 miesięcy wynik zanotowano w subindeksie eksportu, co jest efektem wskazywanego przez respondentów osłabienia euro – napisał w komentarzu Oliver Kolodseike, ekonomista Markit.

    Wyraźne pogorszenie zaobserwowano w Austrii, gdzie przemysłowy PMI spadł z 20-miesięcznego szczytu (53 pkt. w październiku) do 51,4 pkt. w listopadzie, co jest najgorszym wynikiem od 3 miesięcy.

    Z dołka mozolnie wygrzebuje się Grecja, gdzie odnotowano 48,1 pkt. wobec 47,3 pkt. w październiku. Dodajmy, że w lipcu przemysłowy PMI dla Hellady sięgnął 30,2 pkt. co było jedną z najniższych wartości w historii tego typu indeksów na świecie. Spory minus stanowi jednak to, że w listopadzie Grecja była jedynym badanym krajem strefy euro, w którym nie zanotowano wzrostu nowych zamówień i produkcji.

    Ogółem PMI dla strefy euro wyniósł 52,8 pkt. wobec oczekiwanych 52,8 pkt. i 52,3 pkt. w październiku.

    Indeks PMI na Wyspach opuścił 18-miesięczny szczyt (55,2 pkt. – korekta za październik 55,5 pkt.) i zszedł do 52,7 pkt. w listopadzie. Analitycy oczekiwali spadku, jednak jedynie do 53,6 pkt.

    2015 r. PMI dla sektora przemysłowego
    Kraj sierpień wrzesień październik listopad
    Węgry 50,7 55,8 55,3 56,2
    Włochy 53,8 52,7 54,1 54,9
    Szwecja  53,2 53,3 53,5 54,9
    Czechy  56,6 55,5 54 54,2
    Holandia  53,9 53 53,7 53,5
    Irlandia 53,6 53,8 53,6 53,3
    Hiszpania 53,2 51,7 51,3 53,1
    Niemcy 53,3 52,3 52,1 52,9
    strefa euro 52,3 52 52,3 52,8
    Wielka Brytania 51,6 51,5 55,2 52,7
    Polska 51,1 50,9 52,2 52,1
    Austria 50,5 52,5 53 51,4
    Turcja 49,3 48,8 49,5 50,9
    Francja 48,3 50,6 50,6 50,6
    Rosja 47,9 49,1 50,2 50,1
    Szwajcaria 52,2 49,5 50,7 49,7
    Grecja 39,1 43,3 47,3 48,1
    Źródło: Markit Economics, CreditSuisse, Halpim, Nordea

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Inwestor Wojtek: Masz amerykańskie akcje? Ekspert radzi: "Sprzedaj je wszystkie"
    Tematy

    Komentarze (27)

    dodaj komentarz
    ~andre
    Te PMI to se mozna w buty włożyć ! Nic z nich nie wynika ! Wolę szwajcarskie 49,7 niz np. wegierskie 56,2, ktore po latach zastoju bardzo latwo osiagnąćm nawet i 60
    ~jawoohl
    a co na to lewackie i ss-mańskie niemieckie kundle i eurobolszewiccy terroryści pokroju schulz i juncker?
    ~Polak
    Chodzi inne rzeczy jak np o światopogląd, bo rozumiem że mi bliżej do demokracji rodem z europy a Tobie bliżej Putinowskiej Rosji. Węgry mają zupełnie inną strukturę, nie mają tylu rolników czy górników. To nie jest dobry przykład bo my jeszcze długie lata będziemy się borykali z górnictwem jako kulą u nogi. PiSowi bliżej Talibów Chodzi inne rzeczy jak np o światopogląd, bo rozumiem że mi bliżej do demokracji rodem z europy a Tobie bliżej Putinowskiej Rosji. Węgry mają zupełnie inną strukturę, nie mają tylu rolników czy górników. To nie jest dobry przykład bo my jeszcze długie lata będziemy się borykali z górnictwem jako kulą u nogi. PiSowi bliżej Talibów niż zachodniej Europy. Mają tylko inną religię, ale za to te same średniowieczne poglądy na życie i świat.
    ~aya0
    dużo ludzi ma żal że ich opcja nie wygrała, a to takie proste dlaczego nie wygrała o co chodzi o to żeby za heyt dostać 2 zł wszyscy musimy myśleć o kraju nie róbmy tego co donald tusk myślmy pozytywnie czy będzie rzadził ten albo tamten obojętnie kto szanowni komentatorzy polska to nasz dom i o niej trzeba myśleć innej opcji dużo ludzi ma żal że ich opcja nie wygrała, a to takie proste dlaczego nie wygrała o co chodzi o to żeby za heyt dostać 2 zł wszyscy musimy myśleć o kraju nie róbmy tego co donald tusk myślmy pozytywnie czy będzie rzadził ten albo tamten obojętnie kto szanowni komentatorzy polska to nasz dom i o niej trzeba myśleć innej opcji nie ma kto pisze inaczej nie mysli o tym by plska rosła w siłe i robi za jakieś 2zł za wpis tacy to własnie ludzie
    ~Polishtoshine
    Tak to swieta prawda Polska to nasz dom !!!!!!!!!! ... ale musimy jeszcze troche poczekac az ta fala pseudo polakow sprzedajaca sie za kopiejki czy eurocenty odejdzie w zapomnienie ... rozkradanie tego co jest wlasnoscia Polski jest ich tematem przewodnim ... to wlasnie oni osmieszja nas choc w ich mniemaniu sa dobroczyncami ?! Tak to swieta prawda Polska to nasz dom !!!!!!!!!! ... ale musimy jeszcze troche poczekac az ta fala pseudo polakow sprzedajaca sie za kopiejki czy eurocenty odejdzie w zapomnienie ... rozkradanie tego co jest wlasnoscia Polski jest ich tematem przewodnim ... to wlasnie oni osmieszja nas choc w ich mniemaniu sa dobroczyncami ?! Bialo-czerwona w gore a cdn. ...
    ~LeszekM
    Tak działa propaganda (trolling Putina). "Węgry wracają na przemysłowy tron". Tzn. że już kiedyś były (?). Póżniej następuje żonglowanie jakimś nic nie mówiącym wskażnikiem, żeby "ciemny narodek" pomyślał - jak Kaczyński przerobi Polskę na Węgry, to my też wrócimy na przemysłowy tron.
    Obok pisze coś takiego:
    Tak działa propaganda (trolling Putina). "Węgry wracają na przemysłowy tron". Tzn. że już kiedyś były (?). Póżniej następuje żonglowanie jakimś nic nie mówiącym wskażnikiem, żeby "ciemny narodek" pomyślał - jak Kaczyński przerobi Polskę na Węgry, to my też wrócimy na przemysłowy tron.
    Obok pisze coś takiego:
    PKB Czech zyskało w trzecim kwartale 4,3 proc., Rumunii i Słowacji po 3,6 proc., Polski 3,4 proc., a Węgier 2,3 proc. Wzrosty są więc dwukrotnie większe niż w bardziej rozwiniętej części kontynentu.
    ~Obiektywnie
    Nie taka unia i deficyt dobre, jak je media i politycy malują ;)
    ~Pierwszoklasista
    Węgry !!! i wszystko jasne wycofują się z podatku bankowego i od hipermarketów

    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136158,19250468,wegierski-parlament-zlikwidowal-dodatkowy-podatek-nalozony-na.html?biznes=wroclaw#BoxBizImg

    http://www.parkiet.com/artykul/1440108.html

    Za 1 złotówkę pozyskaną z PODATKU BANKOWEGO,
    Węgry !!! i wszystko jasne wycofują się z podatku bankowego i od hipermarketów

    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136158,19250468,wegierski-parlament-zlikwidowal-dodatkowy-podatek-nalozony-na.html?biznes=wroclaw#BoxBizImg

    http://www.parkiet.com/artykul/1440108.html

    Za 1 złotówkę pozyskaną z PODATKU BANKOWEGO, społeczeństwo zapłaci 1,5 złotych !!!

    Prognoza z Lipca 2015 r. mówi o koszcie 65 mld PLN dla Rynku Kapitałowego w 2015 r.
    i kosztach NETTO corocznych(3-6) mld PLN pomnożona przez zagregowany współczynnik wzrostu podstawy opodatkowania w okresie obowiązywania podatku bankowego, do roku, na który jest liczony podatek bankowy.

    „Sprzedany” LUDOWI jako UDOMOWIENIE banków.

    Od tego jest: KNF, ZBP, i Urząd Ochrony Konsumentów. Represyjne (podatkiem bankowym) sprzedanie tego tematu, może spowodować:
    - działania skutkujące ograniczaniem działalności kredytowej,
    - wymuszony „ techniczny ” wzrost kosztów kapitału, ze względu na „ techniczną ” zmianę środowiska w jakim funkcjonują banki,
    - pogorszyć sprawność działania mechanizmu, powodując „ przejściowy ” okres adaptacyjny, do momentu zrównoważenia ryzyk, także ryzyk w całym SYSTEMIE BANKOWYM

    Propozycja pierwotna PIS:
    Przychody budżetu państwa:
    Podatek Bankowy=0,39% * (1 bilon 600 mld PLN/rocznie)= ok. 6mld PLN
    Przychody Łącznie ok. 7 mld PLN = 6mld PLN + ok. 1 mld PLN (dodatkowe łącznie)

    Rachunek zysków i strat PIERWOTNEJ propozycji (podatek bankowy = 0,39%):
    - w pierwszym roku (2015):

    1. STRATY ok.100 mld PLN - na wartościach aktywów w OFE + PZU + inwestorzy indywidualni + papiery dłużne + koszty spadku wzrostu PKB w stosunku do tego jaki można by było osiągną bez tego REPRESYJNEGO Podatku( związane z zachowaniem konsumentów, banków i kosztu kapitału).

    Baza do obliczeń wpływu: urocznowiony spadek wzrostu PKB2015
    Koszty(urocznowione) = (11-15)mld PLN
    Koszty(uroczn.) - Przychody(uroczn.) =(11-15)mld PLN - 7 mld PLN =(4-8)mld PLN

    2. w drugim (od 2016 r.) i kolejnych latach, Corocznie w procentach:

    Coroczny spadek wzrostu PKB(trwały i systemowy) ok.(0,22-0,45)% w stosunku do
    PKB(bez podatku). Koszt tego kapitału jest w wysokości: (60-120)% w skali roku.


    Rachunek zysków i strat po „SKARCENIU” przez NBP Lipiec 2015 i wprowadzeniu preferencji dla najmniejszych banków (podatek bankowy: ≤0,39, dla tzw. SKOKÓW=0%):


    - definiują te straty w 2015r. na ok 65 mld PLN i czasowe przesunięcie strat corocznych na 2016r.

    1 .STRATY2015r. ok. 65 mld PLN w 2015 r.

    2. od 2016 r. i kolejnych latach, Corocznie w PROCENTACH:

    Podatek Bankowy=(0,19÷0,39)% * (1 bilon 600 mld PLN/rocznie)= ok. 5mld PLN
    Przychody Łącznie ok. 6 mld PLN = 5mld PLN + ok. 1 mld PLN (dodatkowe łącznie)

    Baza do obliczeń wpływu: urocznowiony spadek wzrostu PKB2015
    Koszty(urocznowione) =(9–12) mld PLN
    Koszty(uroczn.) - Przychody(uroczn.) =(9-12)mld PLN - 6 mld PLN =(3-6)mld PLN

    Coroczny spadek wzrostu PKB( trwały i systemowy) ok.(0,18-0,33)% PKB w stosunku do PKB(bez podatku). Koszt tego kapitału jest w wysokości: (50-100)% w skali roku. Osobiście nie chcę być obciążany tak DROGIM kredytem dla realizacji tego PROJEKTU. Skarb Państwa i Samorządy zadłużają się, obciążając MNIE kredytami o koszcie rzędu (3-5)% w skali roku i mnie to wystarczy. Udział kredytów w PKB ok.60% ok. 1 bilion PLN - Skarb Państwa obsługa, emisje, rolowania, Samorządy to samo, Przedsiębiorcy: linie, bieżące, inwestycyjne, obligacje, Konsumenci indywidualni: hipoteczne, konsumpcyjne, chwilówki itd.

    Podsumowanie:
    To co PIS proponuje to może być zamęt na rynku kapitałowym, zubożenie społeczeństwa, trwałe świadome obniżanie długoterminowego PKB, w stosunku do PKB bez tych obciążeń podatkowych. NBP nie przeprowadziło analiz w przedmiotowej sprawie. Węgry obniżają wysokość tego podatku wprowadzonego w 2010 r. z 0,53% do 0,31% w roku 2016 r. i będą go ZMNIEJSZAĆ dalej w latach 2017-2019 r.. ( dlaczego ?!, skoro jest taki POŻYTECZNY ! ).

    Podatek jest liczony od (1 bilon 600 mld PLN)*0,39% = ok. 6 mld PLN, aktywa własne banków to tylko ok. 150 mld PLN, reszta to NASZE pieniądze !(1 bilion 450 mld/PLN to depozyty obywateli, przedsiębiorców, samorządów, itd.). Oczywiście bierzemy pod uwagę, ze pasywa=aktywa banków.
    Ściśle aktywami są udzielone, udzielane KREDYTY.

    „Pozytywnym skutkiem” i w kalkulacji uwzględnionym będzie poszukiwanie dalszych, znacznych obniżek kosztów działalności operacyjnej banków. Opisałbym go mianem „rewolucyjny”.

    Następnym „pozytywnym efektem”(sarkazm) z tak wprowadzonego podatku będzie moim zdaniem polepszenie wyników w sprawozdaniach finansowych SKOKÓW, choć niekoniecznie musi mieć on trwały charakter, a wszystko w ramach skoku SKOKÓW na udziały rynkowe.
    Na to też należy zwrócić uwagę, aby posłowie nie wprowadzali USTAW, które zaszkodziłyby także gospodarce i WSZYSTKIM kredytobiorcom !!! - mam dość idiotyzmów

    Skrót:
    tego nie da się usprawiedliwić !!!

    przychód łączny = (5-6) mld PLN łącznie z korzyściami podatkowymi i innymi

    koszt = (9-12) mld PLN

    koszt kapitału = (50-100)% rocznie,

    co WY jaracie ???!!!
    ~eee
    Nie wycofują się z podatku od hipermarketów tylko zmienią sposób jego pobierania ponieważ UE utrudnia opodatkowanie firm wyprowadzających kapitał za granicę.

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki