REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eksport z Chin w końcu spadł. Ale nadwyżka trzyma się mocno

Maciej Kalwasiński2022-11-07 09:00analityk Bankier.pl
publikacja
2022-11-07 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Eksport z Chin niespodziewanie spadł w październiku w stosunku do analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Ale za sprawą najniższego od niemal dwóch lat importu, nadwyżka handlowa pozostała bardzo wysoka.

Eksport z Chin w końcu spadł. Ale nadwyżka trzyma się mocno
Eksport z Chin w końcu spadł. Ale nadwyżka trzyma się mocno
fot. VITALY NEVAR / / Reuters

Analitycy od dobrych kilku miesięcy wskazywali szereg czynników ciążących chińskiemu eksportowi: spadek popytu zagranicznego na dobra wytwarzane za Murem na rzecz miejscowych usług, wysoką inflację i rosnące stopy procentowe na świecie, pogorszenie globalnej koniunktury czy zakłócenia łańcuchów dostaw. Przez długi czas wyniki handlu opierały się niesprzyjającym prognozom.

Jeszcze w lipcu eksport z Chin wzrósł o ponad 17 proc. w porównaniu do lipca 2021 r. W kolejnych miesiącach dynamika jednak stopniowo spadała. W końcu w październiku znalazła się minimalnie pod kreską po raz pierwszy od maja 2020 r.

Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu celnego

Wartość sprzedaży za granicę spadła poniżej 300 mld dol. po raz pierwszy od kwietnia. A to wszystko w warunkach utrzymującego się wysokiego tempa wzrostu cen - w ujęciu realnym eksport de facto zmniejszał się już trzeci miesiąc z rzędu.

W ostatnich miesiącach nominalna wartość importu pozostawała na poziomach z poprzedniego roku. Ale w październiku, podobnie jak w przypadku eksportu, również osunęła się pod kreskę - po raz pierwszy od sierpnia 2021 r. Pominąwszy dane za luty, które są sezonowo zaburzane przez ruchome obchody chińskiego Nowego Roku, import był najniższy od stycznia 2021 r.

Wakacje na giełdzie
Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu celnego

W efekcie Chiny utrzymały bardzo wysoką - czwartą w historii - nadwyżkę w handlu zagranicznym, przekraczającą 85 mld dol.

Powyższe dane są o tyle istotne, że od wybuchu pandemii koronawirusa (z przerwą w I kwartale bieżącego roku) eksport ponownie stał się istotnym źródłem wzrostu gospodarczego w Chinach. Spadek sprzedaży może więc niepokoić, szczególnie zważywszy na nadchodzący szczyt sezonu: najwięcej towarów jest wysyłanych za granicę w listopadzie i grudniu. Tymczasem pojawiają się kolejne wiadomości nie tylko o słabnącym popycie, ale i problemach z podażą - Apple poinformował w weekend, że fabryka iPhone'ów w Zhengzhou nie pracuje obecnie z pełną mocą z powodu restrykcji covidowych.

Gdyby import również spadał - czyli utrzymywałaby się wysoka nadwyżka - nie przełożyłoby się to na spadek tempa wzrostu gospodarczego. Tyle że słabość popytu na zagraniczne towary nie jest oznaką siły chińskiej gospodarki, lecz kolejnym sygnałem słabego popytu - czy to inwestycyjnego, czy konsumpcyjnego. Z drugiej strony, gdyby władze w Pekinie wykonały oczekiwany przez inwestorów (i miliony Chińczyków) piwot ws. polityki "zero Covid" i istotnie rozluźniły restrykcje ograniczające aktywność gospodarczą (m.in. konsumpcję), to wsparłyby import i doprowadziły do zmniejszenia nadwyżki handlowej. W najbliższych miesiącach się jednak na to nie zanosi.

Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
andrettoni
Nie zastanawia was, że pomimo lockdownów w Chinach jest bardzo mało chorych, a przypadków śmiertelnych prawie zero? Aktywnych przypadków na worldmeterze jest 6 tyś, a "ognisko zarazy" w fabryce Apple niby ma 20 tyś? Za to w Polsce mamy niby 900 tyś chorych i zero lockdownów. Niby w Chinach robią "nagminnie testy",Nie zastanawia was, że pomimo lockdownów w Chinach jest bardzo mało chorych, a przypadków śmiertelnych prawie zero? Aktywnych przypadków na worldmeterze jest 6 tyś, a "ognisko zarazy" w fabryce Apple niby ma 20 tyś? Za to w Polsce mamy niby 900 tyś chorych i zero lockdownów. Niby w Chinach robią "nagminnie testy", a w przeliczeniu na liczbę mieszkańców mają ich 10x mniej od Polski. Widać testy robią nagminnie, ale tylko tam, gdzie widza to obcokrajowcy.
andrettoni
Zapominacie, ze rząd chiński steruje za pomocą strategii "zero covid". Chińskie marki są eksportowane, a lockdowny uderzają głównie w zachodnie fabryki w Chinach. Jak ktoś wykrywa "gniazdo zakażenia" w fabryce Appla, to chyba wasza naiwność nie sięga tak daleko, by w to wierzyć? Jak na święta w sklepach nie będzie Zapominacie, ze rząd chiński steruje za pomocą strategii "zero covid". Chińskie marki są eksportowane, a lockdowny uderzają głównie w zachodnie fabryki w Chinach. Jak ktoś wykrywa "gniazdo zakażenia" w fabryce Appla, to chyba wasza naiwność nie sięga tak daleko, by w to wierzyć? Jak na święta w sklepach nie będzie telefonów Apple, a będą Xiaomi, to co ludzie kupią? By zdobyć rynek i wykosić konkurencję warto poświęcić trochę zysków, bo później sobie to odbija podwójnie. Nie trzeba sankcji czy dumpingu, bo lockdown daje te same wyniki. Rok temu to mogłyby być "teorie spiskowe", ale dzisiaj chyba jest już dosyć wypowiedzi na temat "pandemii"? Nawet Bill Gates mówi, że to była pomyłka. Niby groźnego wirusa nie ma, a w Chinach dalej atakuje?
midas69
Chiny i Indie wykorzystuja konflikt i tanie energetyki w skali bezpredensowej w swojej historii i to sie bedzie przekładać na ich konkurencyjność. Europa za to wykrwawia sie płacą za takie same energetyki ceny rynkowe spot + transport + marże rujnując swoich obywateli.
bha
Dobrze że na tzw. zachodzie NIBY bez zmian?????, sam Niby coraz większy i szerszy dostatek? Niby miodem i mlekiem płynący??? . Krótkowidztwo nic więcej.
kamikaze351
Kończy kończy i nie może skończyć. Za to u nas kończy się bieda i zaczyna dostatek.
najmadrzejszy
Ogromnie wspolczujemy Chinom, dobrze ze sprzedajemy im pecety, komorki, agd, tv, narzedzia, zabawki, wiec przezyja

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki