REKLAMA

Ekspert: Marihuana ma znaczenie medyczne; wiceminister: Nie ma dowodów

2016-09-19 17:00
publikacja
2016-09-19 17:00

Marihuana ma duże znaczenie medyczne - przekonywał w poniedziałek w Warszawie na konferencji o uprawie i wykorzystaniu konopi w Polsce prof. Jerzy Vetulani. Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas ripostował, że nie ma żadnych na to dowodów naukowych.

Prof. Vetulani z Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie przekonywał, że tzw. marihuana medyczna mogłaby pomóc chorym cierpiącym na różne schorzenia ze względu na dość wszechstronne jej działanie. Zwiększa apetyt, likwiduje nudności i wymioty, uśmierza bóle i inne dolegliwości, poprawia nastrój, działa zatem przeciwdepresyjnie - wyliczał.

Zdaniem naukowca marihuana może być pomocna u chorych na nowotwory, którzy często chudną, ponieważ nie mają apetytu oraz doskwierają im nudności i mają wymioty po chemioterapii. Dr Marek Bachański z kliniki Neuronek w Warszawie powiedział nawet, że niektóre badania sugerują, że marihuana może hamować wzrost komórek nowotworowych (w październiku 2015 r. dr Bachański, który środkami zawierającymi marihuanę eksperymentalnie leczył dzieci chore m.in. na lekoodporną padaczkę, został dyscyplinarnie zwolniony z warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka).

Obaj specjaliści przekonywali, że marihuana pomaga też na inne schorzenia takie jak stwardnienie rozsiane, epilepsja, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, osteoporoza oraz jaskra (zmniejsza ciśnienie śródgałkowe), a także reumatoidalne zapalenie stawów i choroba Leśniewskiego-Crohna.

Dr n. med. Anna Błażucka Instytutu Diagnostyki i Leczenia Bólu w Otwocku stwierdziła, że marihuana hamuje bóle neuropatyczne odczuwane w postaci mrowienia, drętwienia i pieczenia. Występują one m.in. u chorych na nowotwory po zakończeniu leczenia, gdy doszło do uszkodzenia nerwów obwodowych lub ośrodkowych.

Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas podkreślił, że nie ma dowodów naukowych na to, że marihuana pomaga w tak wielu dolegliwościach, w tym szczególnie na choroby nowotworowe.

Najczęściej używanym przez wykładowców określeniem na tej konferencji było +wydaje się; wydaje się, że działa ona na takie i inne schorzenia+. W medycynie nie można tak twierdzić. Nie możemy mówić o cofnięciu się glejaka (guza mózgu - przyp. PAP) na podstawie jedynie trzech zaobserwowanych przypadków. Żaden odpowiedzialny onkolog nie powie, że marihuana może pomóc choremu na nowotwory - przekonywał Pinkas.

Prof. Vetulani przyznał, że marihuana zaburza zdolności poznawcze, w tym szczególnie pamięć krótkotrwałą. Głupotą jest zapalenie przez studenta skręta przed egzaminem, bo nic nie będzie pamiętał - powiedział. Dodał, że po marihuanie nie wolno również prowadzić pojazdów, bo spowalnia ona czas reakcji. Przyznał też, że u 10 proc. osób dochodzi do uzależnienia od konopi indyjskich.

Nie można powiedzieć, że marihuana medyczna jest w pełni bezpieczna, ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą podkreślił prof. Vetulani. Dr Bachański stwierdził, że jest ona skuteczna w wielu specjalnościach medycznych i może pomóc wielu chorym.

Steph Sherer z International Cannabis and Cannabinoids Institute, należącego do organizacji Amerykanie za Bezpiecznym Dostępem (AFSA), powiedziała, że w Stanach Zjednoczonych następuje zmiana przepisów służąca szerszemu udostępnieniu pacjentom marihuany medycznej.

Wprowadzane są standardy bezpieczeństwa sprzedawania i stosowania preparatów wytwarzanych na bazie konopi indyjskich. Służy temu całym system certyfikacji wyrobów i laboratoriów, w których są one badane - podkreśliła Sherer.

Dodała, że w USA już 3 mln osób zażywa marihuanę medyczną pod kontrolą lekarza. Nie prowadzi się już debat, czy może mieć ona zastosowanie medyczne - dodała.

Wiceminister Pinkas powiedział, że zawarte w konopiach kanabinoidy mogą jedynie wspomagać zasadnicze leczenie niektórych schorzeń. "Jestem przekonany, że badania nad nimi nie doprowadzą do żadnego wielkiego przełomu w medycynie i nie staną się one panaceum" zastrzegł. Zapowiedział jednak, że Ministerstwo Zdrowia wkrótce zorganizuje konferencję naukową na temat marihuany w medycynie, na które już teraz zaprosił prof. Jerzego Vetulaniego.

Okazją do spotkania ekspertów była konferencja "Konopie - uprawa, przetwórstwo, wielokierunkowe wykorzystanie i potencjał medyczny", którą zorganizowały Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich z Poznania oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Zbigniew Wojtasiński (PAP)

zbw/ agt/ gma/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~qqryq
Zwolennicy dopuszczenia do użytku medykamentów bazujących na "leczniczej marihuanie" szczekają nie na to drzewo. Część z nich niestety celowo.

Prowadzą słuszną walkę, ale chcą upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu i tym wystawiają się na obstrzał. Leki będace w istocie rzeczy narkotykami i to często
Zwolennicy dopuszczenia do użytku medykamentów bazujących na "leczniczej marihuanie" szczekają nie na to drzewo. Część z nich niestety celowo.

Prowadzą słuszną walkę, ale chcą upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu i tym wystawiają się na obstrzał. Leki będace w istocie rzeczy narkotykami i to często "twardymi" są przecież w obrocie i użyciu w leczeniu klinicznym wielu chorób. Narkotyków używa się w anestezie w uśmierzaniu ciężkich stanów bólowych itd, itp.

Zamiast więc krzyczeć o marihuanie nalezy lobbować za taką zmiana prawa, która mówi, że nieważne jakie składniki wchodzą w skład leku jeżeli ma on udokumentowane działanie lecznicze lub chociaż prowadzone są nad nich zaawansowane badania o dobrze rokujących wynikach, to można go dopuścic.

Mimo, iż uważam, że marihuana powinna zostać dopuszczona do legalnego obiegu i przypuszczam, że prędzej czy później tak się stanie to jednak rozgrywanie "leczniczej" marihuany i cierpiących chorych w tej batalii celem rozmiękczenie tematu i oswojenia opinii publicznej uważam za nieetyczne.
~nie-oszołom
Współczuję tym wszystkim cierpiącym ludziom, którym ortodoksyjne ministerstwo mogłoby, ale nie chce ulżyć.
~qu
ten pan nie napiszę co onim myślę ale to ograniczona bestia i poprze mnie kazdy co miał w rodzinie chorego na raka i wie jakie są leki na bul i ile kosztują ,a le temu tam zależy by tak było!!!!a rzekomo jesteśmy ubezpieczeni!!!!żałośni ludzie żałosny kraj !!!!czy ograniczonym ludziom należało by odbierać dyplomy ten pan nie napiszę co onim myślę ale to ograniczona bestia i poprze mnie kazdy co miał w rodzinie chorego na raka i wie jakie są leki na bul i ile kosztują ,a le temu tam zależy by tak było!!!!a rzekomo jesteśmy ubezpieczeni!!!!żałośni ludzie żałosny kraj !!!!czy ograniczonym ludziom należało by odbierać dyplomy ???w jaki sposób je otrzymali????
~silvio_gesell
Komentarze mądrzejsze niż artykuł. Wyraźnie marihuana powoduje paranoję u osób które nigdy jej nie używali.
~koc
pierdoły. Może każdy sam sobie sprawdzi czy działa. Zasrane autorytety z ministerstwa
~rt
wiadomo kto organizował konferencję i jakich ekspertów zapraszał. Czemu nie zaproszono ekspertów z drugiej strony. Artykuł ocnoi tendencyjny mający pokazać, że PiS jest zły bo nie chce marychy.
~zez
Marihuana zostanie zalegalizowana wcześniej czy później bo taki jest trend na Zachodzie i to dobry kierunek. Natomiast wmawianie ludziom, że marihuana jest cudownym lekiem na wszystko to tzw. "przegięcie w drugą stronę"

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki