REKLAMA

Ekspert: Jednolity podatek od 1 stycznia 2018 roku - wątpliwy

2016-10-24 07:18
publikacja
2016-10-24 07:18

Nie sądzę, że uda się wprowadzić jednolity podatek już od początku 2018 roku - mówi PAP ekspert podatkowy Radosław Piekarz. Przypuszcza on, że przedsiębiorcy o dochodach do 90 tys. zł rocznie "mogą chyba spać spokojnie"; niewykluczone, że będą płacić jeszcze mniejsze daniny.

/ fot. Dominik Pisarek / FORUM

"W tej chwili opinia publiczna zna niewiele szczegółów. Słyszeliśmy tylko, jaka jest proponowana najniższa stawka daniny, a jaka najwyższa. Ale to i tak nam nic nie mówi, bo przecież nie wiemy, dla kogo jest najniższa, a dla kogo najwyższa. Najniższa ma wynosić 19,42 proc. Najwyższa ma być trochę niższa niż obecnie całość, czyli opłaty podatku, NFZ i ZUS" - powiedział PAP ekspert podatkowy Klubu Jagiellońskiego Radosław Piekarz.

Jak mówił, nadal nie wiadomo, co ze stawką 19 proc. dla prowadzących działalność gospodarczą. Zagadką jest też - kontynuował - jak będzie rozliczana danina w części "ZUS-owskiej". "Niewiadomych jest jeszcze więcej. Dlatego cała dyskusja i spór w mediach o ten projekt jest trochę śmieszny. Opinia publiczna nie zna szczegółów, a niektórzy publicyści już wiedzą, że podatki wzrosną. W tej chwili nie da się powiedzieć, kto straci, a kto zyska" - przekonywał.

"Zauważmy, że w tej chwili jest tak, że np. przedsiębiorca, który obraca setkami milionów złotych, płaci taką samą składkę ZUS jak ten, który ma obrotu np. kilka, kilkanaście tysięcy miesięcznie. Tak naprawdę nie podatki, ale kwotowy ZUS +dobija+ małych i średnich przedsiębiorców. Można mieć nadzieję, opierając się na tym, co dotąd przedstawił rząd opinii publicznej, że po reformie mniejsi przedsiębiorcy, mniej zarabiający będą płacić mniejszy ZUS. Przypuszczam, że typowy jednoosobowy przedsiębiorca o dochodzie do kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie, będzie miał lepiej" - podkreślił ekspert.

Jednolity podatek - kto zyska, a kto straci

Jednolity podatek - kto zyska, a kto straci

Poznaliśmy kolejne informacje na temat największej reformy podatkowej od 23 lat. Wszystko wskazuje na to, że „jednolity podatek” najmocniej uderzy w przedsiębiorców i samozatrudnionych. Zyskać mają najmniej zarabiający.

"Przypuszczam, że przedsiębiorcy, którzy mają dochód do 90 tys. złotych rocznie mogą chyba spać spokojnie. Niewykluczone, że będą płacić jeszcze mniejsze daniny. Natomiast przedsiębiorca o dochodzie kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie być może będzie musiał zapłacić nieco więcej, ale ma potencjalnie różne inne możliwości, by zapłacić mniejszą daninę. Pamiętajmy generalnie, że 95 proc. Polaków ma dochód poniżej 10 tysięcy złotych miesięcznie. Na razie jednak to tylko dywagacje, bo, jak mówiłem, znamy bardzo mało szczegółów" - zaznaczył Piekarz.

Wyraził ponadto wątpliwość co do tego, czy większe firmy "uciekną" za granicę. "Spółka zarejestrowana za granicą, jeżeli prowadzi działalność w Polsce, i tak musi płacić w Polsce podatek. Ewentualnie jest taka możliwość, że ci rzeczywiście duzi przedsiębiorcy, którzy prowadzą własną działalność, przekształcą swoją działalność w spółkę z o.o., by płacić 19 proc. CIT. Albo nawet 15 proc. CIT" - tłumaczył.

"Sam projekt jednej daniny to bardzo dobry pomysł, ale chyba jeszcze nie jest przygotowany i przedyskutowany w samym rządzie. Nie sądzę, że uda się wprowadzić reformę podatkową już od początku 2018 roku" - konkludował Piekarz. (PAP)

mah/ son/ pb/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~Komentator1962
Rząd nie policzył, że w grugim progu podatkowym najduje się tylko 3% osób płacących PiT, a takich zarabiających powyżej 120 tyś zł rocznie jest pewnie 1%. Aby (przy zachowaniu tych samych wpływów do budżetu) obniżyć osobom z pierwszego progu obciążenie podatkowe (ZUS, czy dochodowy, czy inne składki) miesięczne Rząd nie policzył, że w grugim progu podatkowym najduje się tylko 3% osób płacących PiT, a takich zarabiających powyżej 120 tyś zł rocznie jest pewnie 1%. Aby (przy zachowaniu tych samych wpływów do budżetu) obniżyć osobom z pierwszego progu obciążenie podatkowe (ZUS, czy dochodowy, czy inne składki) miesięczne o 100 zł., to na tych z drugiego trzeba nałożyć dodatkowy podatek ok. 38 tyś zł rocznie, czyli (tak poglądowo) tyle ile średnio płacą wszyscy przedsiębiorcy na stawce liniowej 19%.
W ten sposób albo 2 próg przy dochodach powyżej 85 tyś musiałby wynosić 100% podatku (co jest oczywistym absurdem), albo trzeba zrezygnować z liniowego opodatkowania przedsiębiorców i podwyższyć zdecydowanie podatki tym uzyskującym dochód powyżej ok. 100 tyś rocznie.
Tylko w takim wypadku "wspierani" przez rząd polscy przedsiębiorcy (rozliczający się w ramach PiT) będą płacili np. podatek dochodowy w wysokości 35 albo 40%, a te przebrzydłe zagraniczne korporacje tylko 19%.
Pozwoli to zmniejszyć obiążenia tym gorzej zarabiającym (zarówno zatrudnionym na umowie o pracę, jak i prowadzącym działalność gospodarczą w ramach PiT) o jakieś 100 może 150 zł miesięcznie.
To dopiero będzie ulga :))))
I tylko jestem ciekaw jak bardzo spadnie średni dochód wykazywany przez przedsiębiorców :)

~niepelnosprawny_org
problemy wewnętrzne, międzyresortowe? brak zgody ze względu na obniżenie kwoty częściowej jednego ze składników podatku? lepsze zaokrąglenie do dołu wiecej dobra zrobi niż zła...
~abc
Reżimowy ekspert próbuje ratować PR Partii. A każdy, kto zajmował się tą tematyką wie, że największe pieniądze tzw. kalkulatory pokazują przy "oskładkowaniu" przedsiębiorców w zależności od dochodu. Czyli przy podwyżce dla deklarujących BRUTTO ponad 2432 miesięcznie.

~90TysiToNieBusiness
przedsiebiorca z 90 tys ? co to za przedsiebiorca ? miesiecznie chyba, choc tez szalu nie ma .
~tyci
Do 90 tys rocznie sprzedaży, obrotu ma np. rzemieślnik, świadczący własne usługi, a nie przedsiębiorca zatrudniajacy innych.
Minister nie rozróżnia pojęć biznes, lengłidż, korporacja,..
~filo
......przedsiębiorcy o dochodach do 90 tys. zł rocznie "mogą chyba spać spokojnie"- powiedzial ekspert, tyle to nie jest przedsiebiorca zatrudniajacy nawet kilka osob, bo taki raczej nie zarabia tylko 7 tys/mc...nie utrzymalby sie przy jakimkolwiek kryzysie nawet przez kilka tygodni.
~ed
nauczyciel w Niemczech zarabia srednio 19tys pln w przeliczeniu na mc
~hm
Ja jestem z klasy sredniej i zaglosuje na PiS.
~lekarzszkolny
hm ma 161cm i nalezy do klasy sredniej
~podatnik
chodzi o zniszczenie klasy średniej która nigdy nie zagłosuje na PIS.a co do tego że nikt nie przeniesie firmy.ja właśnie kupiłem spz oo w bułgarii za 2500EUR i od stycznia przenosze tam działalność.PIT i CIT 10% liniowy i 20 % VAT.PIS mam w dupie

Powiązane: Jednolity podatek

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki