Europejski Bank Centralny zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami pozostawił stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie, utrzymując ujemną stopę depozytową. W mocy pozostały też kluczowe ustalenia, jakie zapadły podczas czerwcowego posiedzenia Rady Prezesów.
„Stopa procentowa podstawowych operacji refinansujących oraz stopy kredytu w banku centralnym i depozytu w banku centralnym na koniec dnia pozostaną na niezmienionym poziomie, odpowiednio 0,00 proc., 0,25 proc. oraz -0,40 proc.” – zakomunikował EBC.
Szans na rychłą normalizację ceny pieniądza w strefie euro praktycznie nie ma. „Rada Prezesów oczekuje, że podstawowe stopy EBC pozostaną na obecnym poziomie przynajmniej do lata 2019 r., a w każdym razie tak długo, jak długo będzie to konieczne do zapewnienia dalszego trwałego zbliżania się inflacji do poziomu poniżej, ale blisko 2% w średnim okresie" – czytamy w lipcowym komunikacie EBC.
Bez zmian pozostały także decyzje z czerwca, gdy kierownictwo EBC zdecydowało się ograniczyć skalę QE do 15 mld euro miesięcznie i zakończyć program skupu obligacji wraz z grudniem 2018 roku.
"Rada Prezesów będzie kontynuować zakupy netto w ramach programu skupu aktywów (APP) na obecnym poziomie 30 mld euro miesięcznie do końca września 2018. Na okres po wrześniu 2018 Rada przewiduje, że – o ile przyjęte przez nią średniookresowe perspektywy inflacji znajdą potwierdzenie w aktualnych danych – do końca grudnia 2018 będzie prowadzić zakupy aktywów netto na obniżonym poziomie 15 mld euro miesięcznie, a następnie je zakończy" - informuje EBC.

„Roczna stopa inflacji zapewne utrzyma się blisko obecnych poziomów do końca roku. Stopa inflacji podniosła się z niskich poziomów (...) Niepewność wobec perspektyw inflacji ustępuje” – powiedział podczas konferencji prasowej prezes EBC Mario Draghi. Szef EBC wysłał więc rynkowi sygnał, że kierowana przez niego instytucja przyjęła do wiadomości fakt, że presja inflacyjna w strefie euro uległa nasileniu.
Rynek początkowo zareagował na słowa Draghiego delikatnym umocnieniem euro wobec dolara. Kurs EUR/USD o 14:39 wzrósł do ok. 1,1726 wobec 1,1712 przed rozpoczęciem konferencji prezesa EBC. Ale już o 15:33 euro kosztowało już tylko 1,1677 USD, a więc o 0,3% niż przed wystąpieniem Mario Draghiego.
„Nie dyskutowaliśmy dzisiaj o polityce reinwestycji (kapitału i odsetek z obligacji – przyp. red.)” – powiedział Mario Draghi. Taka wypowiedź może oznaczać, że perspektywa ewentualnej normalizacji bilansu EBC w ogóle nie leży w kręgu zainteresowania decydentów.
„Wojny handlowe stworzyłyby zupełnie inny klimat, który musielibyśmy wziąć pod uwagę. W tym także pośrednie efekty wpływające na nastroje w biznesie i poziom inwestycji” – odparł Draghi zapytany o wpływ sporów handlowych na politykę monetarną EBC.
Szef EBC wyjaśnił też pewne rozbieżności, które pojawiły się w tłumaczeniach komunikatu Rady Prezesów. Wątpliwości dotyczyły głównie interpretacji sformułowania określającego termin możliwej podwyżki stóp procentowych (tzw. forward guidance). W niektórych tłumaczeniach pojawiły się sformułowania, które można było zinterpretować jako skrócenie obietnicy utrzymania rekordowo niskich stóp procentowych („do lata 2019” czy „do końca lata 2019”). Mario Draghi skwitował to krótko: Rada uzgadnia tylko i wyłącznie treść komunikatu w języku angielskim.
KK






























































