REKLAMA

Domański: Własna waluta pomaga w czasach spowolnienia. Wskazuje na G20

2026-08-26 11:12, akt.2026-08-26 12:50
publikacja
2026-08-26 11:12
aktualizacja
2026-08-26 12:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ocenił w środę, że Polska powinna współtworzyć zasady światowego porządku. Jak podkreślił, szansą na to jest uczestnictwo naszego kraju w pracach grupy G20 także w nadchodzących latach, o co zabieg rząd.

Domański: Własna waluta pomaga w czasach spowolnienia. Wskazuje na G20
Domański: Własna waluta pomaga w czasach spowolnienia. Wskazuje na G20
fot. Jaap Arriens / / FORUM

Pod koniec sierpnia ministrowie finansów oraz szefowie banków centralnych krajów wchodzących w skład grupy G20 spotkają w się w Asheville w Karolinie Północnej w USA. W spotkaniu weźmie udział Polska, którą będą reprezentować: minister Andrzej Domański i prezes NBP Adam Glapiński.

"Chcemy tworzyć reguły gry, a nie tylko ich słuchać"

W środę, podczas prezentacji raportu Polityki Insight pt. „Droga do G20”, Domański poinformował, że ma zaplanowane bilateralne spotkania z przedstawicielami m.in. Japonii. Podkreślił, że rozmowy będą toczyć się też z krajami, które w nadchodzących latach będą pełnić prezydencję w grupie, czyli z Wielką Brytanią i Koreą Południową. Głównym tematem tych ostatnich rozmów jest dalsze uczestnictwo Polski w pracach G20.

W tym roku osiągnęliśmy niezwykle dużo, (...) uczestniczymy w tych (tegorocznych - PAP) pracach na prawach pełnego członka. Jesteśmy obecni we wszystkich grupach, zabieramy głos we wszystkich tematach - powiedział minister.

Ocenił, że Polska jest istotnym partnerem, zarówno dla Wielkiej Brytanii, jak i Korei Południowej. Zwrócił uwagę, że jesteśmy odbiorcą koreańskiego sprzętu wojskowego, w tym czołgów K2, a koreańskie firmy są zakorzenione w naszej gospodarce.

Poinformował też, że będzie rozmawiał z nowym ministrem finansów Wielkiej Brytanii, a Polska - dzięki rosnącej pozycji w Unii Europejskiej - może być ważnym partnerem dla tego kraju.

Scammingout

- Chcemy, żeby Polska była współtworzącym zasady, reguły światowego porządku, a nie odbiorcą tych zasad, tych reguł. Zamiast „rules taker” chcemy zostać „rules maker”. G20 jest najlepszym forum, by nasze doświadczenie z okresu transformacji przekuwać na nowe zasady - powiedział Domański.

Polska w walce o stałe miejsce przy stole G20

Jednocześnie ocenił, że Polska nie jest w stanie „zaklepać sobie miejsca przy stole”, jedynie opowiadając o tym, co osiągnęła w trakcie transformacji gospodarczej. - Możemy to miejsce uzyskać tylko poprzez aktywny udział w pracach, wnoszenie czegoś do debaty. Moje rozmowy, chociażby z nadchodzącą prezydencją brytyjską, dotyczą właśnie tego potencjalnego naszego wkładu do dyskusji - dodał.

Wskazał, że G20 to inny format niż Unia Europejska, z budżetem, w którym Polska ma udział i może wywalczyć więcej lub mniej. - My chcemy współkształtować globalny porządek. Musimy to sobie powiedzieć jasno, że do tego to służy. (...) Ten główny stół G20 to jest miejsce dyskusji o tym, jak będzie wyglądała globalna gospodarka za 5, 10, 20 lat. Polska musi w tej debacie zająć stanowisko - zaznaczył.

Jak dodał, uczestnictwo w G20 oznacza większą odpowiedzialność, a czasami również ponoszenie kosztów, choć te potencjalnie i tak Polska mogłaby ponieść.

Ceny energii główną słabością polskiej gospodarki

Domański ocenił też, że Polska reprezentuje Europę Środkowo-Wschodnią, a rząd stara się, by było to argumentem za naszą stałą pozycją w pracach grupy. Wskazał też, że Polska jest krajem zorientowanym na wzrost, co może być drugim filarem budowania naszej obecności w grupie.

Minister podsumował, że istotne jest zabezpieczenie miejsca Polski w przyszłym roku, w trakcie prezydencji brytyjskiej.

Odniósł się też do stanu polskiej gospodarki. Według niego, przewagi konkurencyjne Polski, na których zbudowano dotychczasowy sukces gospodarczy „może nie gasną, ale stają się coraz mniejszą siłą napędową”.

Jego zdaniem „słabością numer jeden” polskiej gospodarki są wysokie ceny energii.

- Dlatego inwestujemy nie tylko w lądową i morską energetykę wiatrową, nie tylko inwestujemy miliardy w pierwszą polską elektrownię jądrową, w sieć energetyczną, ale też bardzo nam zależy na zwiększeniu elastyczności systemu (...) Szukamy nowych silników wzrostu i transformacja energetyczna będzie jednym z nich - powiedział.

Koniec taniej siły roboczej. Minister o wizji gospodarki

Zwrócił też uwagę na potrzebę utrzymania przewagi konkurencyjnej, czyli świetnie wykształconej kadry pracowniczej - w szczególności inżynierów. Istotna też - zdaniem Domańskiego - jest ekspansja zagraniczna polskich firm, dlatego rząd stworzył Polskim Funduszu Rozwoju narzędzia, które mają wspierać wychodzenie przedsiębiorstw na nowe rynki.

Domański uważa też, że własna waluta, zdywersyfikowany eksport to elementy, które pozwalają Polsce zachować wysoką dynamikę wzrostu gospodarczego również w czasach globalnego gospodarczego spowolnienia.

Grupa G20 zrzesza 19 największych gospodarek narodowych oraz Unię Europejską i Unię Afrykańską. Jej członkowie odpowiadają za ok. 85 proc. światowego PKB i ponad 75 proc. światowego handlu. G20 nie ma prawnych kryteriów doboru członków, nie ma też stałych struktur.

Podobne spotkanie z udziałem Domańskiego i Glapińskiego odbyło się w kwietniu w Waszyngtonie; kolejne obędzie się w połowie października w Bangkoku przy okazji konferencji Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. 

Raport: Polska powinna wykorzystać uczestnictwo w pracach G20 do ugruntowania swojej pozycji

Polska powinna wykorzystać tegoroczne uczestnictwo w pracach G20 do ugruntowania pozycji kraju w strukturach globalnego zarządzania gospodarczego - wskazują analitycy w raporcie przygotowanym przez Politykę Insight we współpracy z Fundacją PKO BP.

Szefowa działu gospodarczego w Polityce Insight Hanna Cichy podczas środowej prezentacji raportu oceniła, że udział w pracach G20 to zwieńczenie ponad 20 lat polskich aspiracji. - (G20) jest ważna, bo jest wciąż efektywnym mechanizmem globalnego zarządzania w tym świecie, który przestaje być multilateralny, a robi się coraz bardziej dwustronny - stwierdziła. Jej zdaniem, to grupa, która wciąż ma jakąś sprawczość i wpływ na świat.

W raporcie - jak relacjonowała Hanna Cichy - określono grupy państw pod względem ich podejścia do uczestnictwa Polski w pracach G20. Jako kraj przyjazny, aktywnie lobbujący za naszą obecnością w grupie, określono USA. Inne kraje, przychylne, nie sprzeciwiają się tej obecności, ale również nie wychodzą przed szereg. To m.in. kraje europejskiej (Francja, Niemcy) oraz Kanada, Australia, Japonia, Korea Południowa, czy Argentyna.

Kolejna grupa państw została przez autorów określona jako „transakcyjne”. Cichy wyjaśniła, że kraje te mogłyby wspierać uczestnictwo Polski w G20, o ile byłoby to zgodne z ich interesami. To m.in. Indie, Arabia Saudyjska i Chiny. Kraje konkurencyjne myślą natomiast, że jeśli w G20 jest wolne miejsce, to powinno być ono dla nich. Wśród nich jest Hiszpania, Holandia i Meksyk. Istnieją też państwa sprzeciwiające się obecności Polski w grupie. To przede wszystkim Rosja, ale też Unia Afrykańska, która może obawiać się nadreprezentacji Europy w pracach grupy.

W raporcie napisano, że tegoroczne uczestnictwo Polski w pracach G20 stanowi unikalną okazję do ugruntowania pozycji kraju w strukturach globalnego zarządzania gospodarczego. „Tu i teraz można dążyć do osiągnięcia celów cząstkowych: zabiegać o następne zaproszenia na szczyty G20 i o włączanie w prace kolejnych prezydencji, a także innych formatów globalnego zarządzania; współkształtować międzynarodową agendę polityki rozwojowej i regulacje sektora finansowego, zawierać nowe i wzmacniać istniejące sojusze” - dodano.

Autorzy raportu wskazują, że strona publiczna nie przedstawiła do tej pory spójnej wizji działania na rzecz uczestnictwa w pracach G20, poza ogólnymi deklaracjami o dążeniu do stałego członkostwa.

„W dyskusji publicznej, na poziomie ekspercko-politycznym, zaczynają się pojawiać opracowania przedstawiające propozycje polskiej agendy na G20. Jedną z pierwszych obszernych publikacji w tym zakresie jest raport Instytutu Sobieskiego pt. »Polska w G20 – to dopiero początek«, który proponuje m.in. utworzenie nowej międzynarodowej instytucji finansowej, która miałaby wspierać rozwój naszego regionu” - wskazują autorzy raportu.

Z analizy wynika, że Polska może wzmocnić swoją wiarygodność w oczach krajów G20, jeśli będzie strategicznie pozycjonować się wokół trzech kluczowych filarów.

Pierwszym z nich jest budowa sojuszy podobnie myślących średnich potęg, w których Polska może odgrywać aktywną rolę. „Polska ma szansę stać się naturalnym partnerem dla państw takich jak Kanada, Japonia, Korea Południowa czy Australia, tym samym zwiększając ich wpływ w ramach grupy. Kraje te, podobnie jak Polska, wykazują sceptyczne podejście wobec polityki siły największych graczy, kładąc nacisk na ład oparty na zasadach, stabilność, przewidywalność oraz bezpieczeństwo relacji gospodarczych” - napisano w raporcie.

„Polska mogłaby odegrać rolę państwa łączącego interesy różnych krajów, wzmacniając zdolność G20 do budowania konsensusu oraz wykorzystując swoje doświadczenia w tworzeniu nieformalnych koalicji regionalnych (np. Trójkąt Weimarski, Inicjatywa Trójmorza) do skuteczniejszego procedowania agendy na forum G20” - dodano.

Autorzy raportu wskazują, że wykorzystanie tej strategicznej wrażliwości pozwoli Polsce m.in. na dywersyfikację partnerstw poza relacje z krajami Unii Europejskiej i USA. „Jest to ważne w obliczu wzrostu globalnej polaryzacji politycznej, ale także dla znalezienia nowych kierunków rozwoju gospodarczego, zarówno eksportowej ekspansji, jak i zabezpieczania dostaw kluczowych surowców i towarów” - napisano.

W ocenie ekspertów, takie działanie pozwoli również na zwiększenie zdolności do artykulacji wspólnych interesów i realnego wpływania na kierunki globalnej agendy.

Drugi filar to umacnianie pozycji Polski jako wiarygodnego głosu i reprezentanta regionu Europy Środkowo-Wschodniej. „Kluczem do uzyskania kolejnych zaproszeń jest pozycjonowanie Polski jako niezbędnego przedstawiciela Europy Środkowo-Wschodniej, regionu obecnie niedoreprezentowanego w G20. Polska, jako największa gospodarka regionu, może występować w imieniu państw Grupy Wyszehradzkiej, Inicjatywy Trójmorza czy krajów bałtyckich” - napisano.

Eksperci wskazują, że aktywne reprezentowanie interesów tej części Europy wzmacnia legitymację Polski jako partnera o unikalnych kompetencjach i szerokim zapleczu politycznym, a także pozwala na współkształtowanie globalnych regulacji w tematach takich jak międzynarodowy handel czy finansowanie transformacji energetycznej, co ma bezpośredni wpływ na rozwój regionalny.

W ocenie autorów raportu, takie działanie wnosi też do G20 perspektywę państw łączących doświadczenia gospodarek rozwiniętych i wschodzących, co sprzyja budowaniu szerszego porozumienia między globalną Północą a globalnym Południem.

Trzeci filar, który wskazują autorzy raportu, to promowanie polskiego modelu wzrostu i odporności gospodarczej. „Polska powinna budować swoją narrację wokół konkretnych sukcesów, co zwiększa jej wiarygodność w oczach członków G20” - napisano.

„Główne tematy merytoryczne, które mogą stać się wizytówką Polski, to: odporność na szoki zewnętrzne - dzielenie się doświadczeniem z budowy gospodarki szybko rosnącej, a jednocześnie stabilnej, nawet w obliczu nakładających się na siebie i następujących po sobie kryzysów; bezpieczeństwo energetyczne i finansowe - prezentowanie pragmatycznego podejścia do zielonej transformacji oraz promowanie odpowiedzialnych regulacji sektora finansowego; stabilność dla inwestorów - wykorzystanie obecności w G20 jako sygnału dojrzałości polskiego rynku, co wspiera ekspansję zagraniczną polskich firm i przyciąga globalny kapitał” - dodano. (PAP)

jls/ pat/ osz/ mrr/

jls/ mrr/ drag/ mhr/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
lebero654
Własna waluta pozwala na swobodny dodruk pieniądza. Wspólna niekoniecznie. Dlatego wszelkiej maści polscy politykierzy kombinują, jak tu nie wprowadzić Euro.
j2oen
W 2022 r. mistrz zadłużenia Andrzej Domański mówił w Polsat News: „Żeby zwiększyć nasz potencjał, Polska powinna zostać członkiem strefy euro w średnim i długim horyzoncie. To horyzont bliżej czterech–pięciu lat”. Czyli dzisiaj :)
niederfurzdorf
Jakie spowolnienie??? Przecież non stop słyszę od ferajny o wzrostach, przyspieszeniu, boomie itp. Czy leci z nami pilot?
samsza
Wysokie ceny energii to był świetny pomysł, wszyscy politycy PO i PiS jeździli podpisywać, bo to rzekomo świetny pomysł był.
Pani Kopacz w 2014 r. po podpisaniu kolejnego papierka z serii, wróciła i powiedziała, że w przyszłości ceny prądu nie wzrosną, wisi to jeszcze na bankier.pl w dawnych artykułach.
platfusoptymista
Najwyraźniej Donek mu nie powiedział, że wszystko jest gites tenteges, rozwit taki, że nie wiadomo, co robić z forsą.
arzab
Łatwiej się drukuje złotówki niż euro
hylobiusnews
To wejście do strefy Euro już nie jest teges? Już nie chcemy??
brututs
Polska żadnych kryteriów nie spełnia po 8 latach cudu gospodarczego PiSu i uszczelniania vatu. I pewnie jeszcze długo nie będzie spełniać. Więc o euro już możemy zapomnieć.
Teraz przyjdzie nam pisać czego mamy stopy w PLN prawie najwyższe w całej UE i te złe banki co dają na lichwiarki procent kredyty
elontusk odpowiada brututs
I dlaczego kroją polskich obywateli i polskie firmy na kilka albo kilkanaście miliardów zł na samym FX.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki