Policja zatrzymała 10 osób w śledztwie przeciwko gangowi oszustów podających się za pracowników banków. Prokuratura ustaliła dotychczas 72 pokrzywdzonych, którzy stracili ponad 6 mln zł. Zarzuty usłyszało 67 osób, a sprawa, jak poinformowała prokuratura, wciąż ma charakter rozwojowy.


Zatrzymania 10 osób, 2 kobiet i 8 mężczyzn w wieku od 19 do 30 lat, związanych z grupą przestępczą wyspecjalizowaną w oszustwach internetowych, policja dokonała na polecenie Prokuratury Regionalnej w Łodzi. Poinformował o tym w czwartek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Kopania. Dodał, że to kolejne zatrzymania w tym śledztwie. W sumie zarzutami objętych jest już 67 osób, a osiem z nich, w tym szefowie gangu, trafiło do aresztu tymczasowego.
– To kolejna odsłona śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Krajowej przez Dział do spraw Cyberprzestępczości Prokuratury Regionalnej w Łodzi oraz kielecki zarząd Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Śledztwo obejmuje działania grupy przestępczej z lat 2023-2025 – powiedział PAP prokurator Kopania.
Dodał, że grupa przestępcza wyspecjalizowała się w dokonywaniu oszustw internetowych na pracownika banku.
– Poprzez ogłoszenia w internecie zdobywali numery kont bankowych wraz z danymi dostępowymi i wykorzystywali je do dokonywania oszustw, a osoba udostępniająca przestępcom swoje konto otrzymywała wynagrodzenie w wysokości 2 proc. wpływających na nie pieniędzy – powiedział prokurator Kopania.

Według prokuratora członkowie grupy zorganizowali fałszywe biuro (call center) i z niego jako pracownicy banków dzwonili do pokrzywdzonych. Wmawiali swoim ofiarom, że ich pieniądze ulokowane w banku są zagrożone działaniem przestępców.
Zalecali, aby ze względów bezpieczeństwa przelać oszczędności na rachunek techniczny banku, który w rzeczywistości był rachunkiem należącym do jednego z członków gangu. Wyznaczeni członkowie grupy wypłacali wyłudzone pieniądze blikiem lub kartami bankowymi.
– W swoich działaniach oszuści szli jeszcze dalej. Zachęcali pokrzywdzonych do zaciągnięcia wysokich kredytów bankowych, co z uwagi na utratę zdolności kredytowej miało zabezpieczyć ich przed oszustami. Następnie nakłaniali swoje ofiary, aby uzyskane z kredytów pieniądze przelewali na podstawione przez podejrzanych rachunki. Kiedy do tego doszło, natychmiast je wypłacali – opisał sposób działania oszustów prokurator Kopania.
Prokuratura ustaliła, że znaczna część wyłudzonych pieniędzy lokowana była w kryptowaluty. Miało to pomóc w ukryciu pieniędzy z przestępstwa.
– Dokonane ustalenia stanowiły podstawę sformułowania zarzutów prania brudnych pieniędzy. Podejrzanym grożą kary do 12 lat więzienia – powiedział prokurator.
Dowodami w sprawie są m.in. zabezpieczone przez funkcjonariuszy CBZC umowy o prowadzenie rachunków, karty bankomatowe, sprzęt komputerowy, telefony i karty pamięci.
– Ustalono 72 pokrzywdzonych, ale szacujemy, że ta liczba może być znacznie większa, bo śledztwo ma charakter rozwojowy – przekazał Kopania. (PAP)
jus/ joz/





























































