Dyskusja o istocie wprowadzenia ustawy o dłuższych urlopach macierzyńskich trwa. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że obecna jej forma wyklucza około 80 tysięcy dzieci urodzonych w I kwartale 2013 roku. Czy to możliwe? Możliwe. Rodzice dzieci, które urodzą się między styczniem a połową marca i których nie obejmie wprowadzona od 1 września możliwość dłuższej opieki nad swoim maluchem nie zgadzają się na nierówne traktowanie ich oraz ich pociech. Zjednoczyli się i żądają sprawiedliwego traktowania wszystkich dzieci z rocznika 2013.

foto: ingimage
Niuanse i meandry kontrowersyjnej ustawy omawiane są na trwających od 8 listopada konsultacjach społecznych, które pierwotnie mały potrwać miesiąc. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz podczas debaty w Pałacu Prezydenckim "Między pracą a domem. Kto wychowa nasze dzieci", która odbyła się 21 listopada zapowiedział, że konsultacje zostaną przedłużone. Skonstruowana na szybko ustawa, jak widać coraz wyraźniej, wymaga wielu poprawek i doprecyzowań.
Maluchy i rodzice pierwszego kwartału 2013
Jedną z głównych usterek jakie zawiera projekt jest całkowite pominięcie w niej dzieci, które urodzą między 1 stycznia a 18 marca 2013. Dlaczego akurat najmłodsi urodzeni w tym feralnym okresie zostaną pozbawieni szansy zostania z mamą lub tatą trochę dłużej niż przepisowych 24 tygodni? Nowe prawo wchodzi w życie od 1 września 2013 roku i obejmie ono również rodziców, którzy 1 września będą mieli prawo do urlopu macierzyńskiego. Dokonując prostych obliczeń okazuje się, że data wprowadzenia ustawy w życie czyli 1 września powoduje spore komplikacje i prowadzi do kuriozalnych sytuacji. Rodzice dzieci urodzonych przed 18 marca 2013 zostaną pozbawieni szansy dokonania wyboru ilości czasu jaką chcą poświecić swoim nowo narodzonym pociechom. Dzieci urodzone przed 18 marca, mimo że rocznikowo równe ze swoimi o kilka miesięcy, tygodni czy dni rówieśnikami nie będą miały szansy na dłuższą opiekę rodziców. Mimo że razem pójdą do szkoły, zostaną pozbawione tej zbawiennej dla rozwoju małego dziecka szansy.
![]() | » Zmiany w urlopach rodzicielskich |
- Termin porodu mam przewidziany na 18 marca 2013 roku, czyli datę graniczną. Poczucie, że to właściwie przypadek może zadecydować o tym, czy obejmie mnie wydłużony urlop macierzyński, czy nie, jest bardzo niekomfortowe. Staram się nie myśleć o tym zbyt dużo, bo powoduje to u mnie dodatkowy, niepotrzebny mi teraz stres -mówi Justyna Olszewska z Poznania.

Urzędnicy odpowiadają, że zawsze przy datach granicznych obowiązywania ustaw znajdą się grupy nie do końca zadowolone. "Jeśli rząd wprowadzi takie zasady dla wszystkich rodzących w 2013 r., to z kolei osoby rodzące w ostatnich dniach grudnia 2012 r. też będą się czuć pokrzywdzone" - argumentują urzędnicy na Facebooku. Ustawodawcom umknęła jednak bardzo ważna kwestia. Datą graniczną jest w tym wypadku enigmatyczny i wprowadzający nierówny podział na uprzywilejowanych lub nie 1 września 2013, a nie jak z reguły bywa przy wprowadzaniu zmian, przełom roku, który sam w sobie jest datą rozgraniczającą.
Petycje, debaty, listy czyli oddolna walka o prawo do możliwości wyboru
Wielu rodziców z nadzieją czekało na ogłoszenie daty wejścia w życie ustawy. Poszkodowani zrzeszyli się jako Matki I Kwartału 2013. Zaczęło się jak zwykle od kilku najbardziej aktywnych mam. Działają na Facebooku, założyły grupę "Żądamy równego traktowania dla matek 2013" oraz stronę "Matki I Kwartału 2013". Na początku były to głównie mamy, które termin porodu mają przewidziany na feralny pierwszy kwartał, lecz później dołączyli sympatycy, którzy również widzą absurd sytuacji w jakiej znalazło się 80 tysięcy dzieci i ich rodziców. Wszystko po to, aby jak podkreślają inicjatorki, zapewnić dzieciom urodzonym w 2013 równy start w dorosłość.
- Przed otwarciem grupy oraz strony na Facebooku byłyśmy aktywne głównie na stronach kancelarii premiera, wysyłałyśmy list otwarty oraz listy do ministra pracy, premiera, Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania. Komentowałyśmy wszelkie artykuły dotyczące projektu ustawy, przesyłałyśmy listy do różnych programów społecznościowych - mówi Julia Jankowska jedna z inicjatorek Matek I Kwartału.
| »Czy rząd nie uszczęśliwia rodziców na siłę? |
Prekursorskie działania w Internecie powiodły się. Zaczęło przybywać wpisów niezadowolonych mam, dołączyli kolejni członkowie grupy oraz "lajkujący" stronę na Facebooku. W mediach zaczęły ukazywać się pierwsze artykuły na temat zrzeszających się rodziców, którzy nie godzą się na nierówne traktowanie ich nienarodzonych jeszcze dzieci. Przełomowy okazał się kontakt z Karoliną Elbanowską ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, która wspiera protestujących i wystąpiła w ich imieniu podczas debaty w Pałacu Prezydenckim w ramach trwających konsultacji społecznych.
Obecnie trwa zbieranie głosów pod petycją w sprawie objęcia rocznym urlopem macierzyńskim rodziców wszystkich dzieci urodzonych w 2013 roku. Postulują oni, aby data wprowadzenia ustawy została przesunięta np. na 10 czerwca 2013. Wtedy automatycznie wszystkie dzieci urodzone w przyszłym roku zostałyby objęte nowymi przepisami. Trwa również silna agitacja w mediach społecznościowych, która porywa coraz więcej niezadowolonych rodziców. Wszystko po to, aby dać dzieciom równy start w dorosłość.
/Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców

































































